1000

Facebookowy profil przedawnione.pl polubiło już okrągłe grono tysiąca osób. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za wsparcie! Dzięki temu wiem, że to ciągłe kruszenie kopii z firmami windykacyjnymi ma sens. Dodatkowo zmotywowany wracam więc do dzielenia się swoją wiedzą, a przede wszystkim do pracy – do waszych nakazów zapłaty, zaocznych wyroków, zażaleń, skarg, sprzeciwów, zarzutów i 1000 innych wniosków 😉

1000likesnalato_rojek

Pomysłowość firm windykacyjnych w uprzykrzaniu życia dłużnikom nie przestaje mnie zaskakiwać. Nie dość, że potrafią nachodzić sąsiadów, zapełniać pismami skrzynki na listy, uporczywie dzwonić, czy wysyłać smsy, to w przypadku kiedy skutecznie uda się przed nimi obronić – na koniec straszą Urzędem Skarbowym. Z tą ostatnia sytuacją spotykam się coraz częściej. Kilka dni temu zwrócił się do mnie kolejny dłużnik, który w korespondencji z windykatorem powołał się na przedawnienie długu – a w odpowiedzi otrzymał… formularz PIT-8C.

Co to oznacza? Przesłanie takiego formularza przez wierzyciela do właściwego Urzędu Skarbowego może doprowadzić do wszczęcia postępowania podatkowego i konieczności zapłaty przez dłużnika podatku dochodowego. Przy należnościach wynikających np. z przedawnionych zobowiązań kredytowych zobowiązanie podatkowe może sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

W tym przypadku firma windykacyjna uznała bowiem, że kwota niewyegzekwowanej należności stanowi przychód dłużnika określony w art. 20 ust. 1 Ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, jako „inne nieodpłatne świadczenie” i wysłała do Urzędu Skarbowego dotyczącą dłużnika informację PIT-8C.

Jednak aby w ogóle można było mówić o powstaniu obowiązku podatkowego w przypadku „otrzymania świadczenia nieodpłatnego” musi zaistnieć sytuacja, w której po stronie dłużnika powstanie korzyść majątkowa. Taka korzyć może powstać tylko w przypadku zobowiązania bezzwrotnego, tzn. wtedy, gdy jedna strona zobowiąże się do świadczenia, za które druga strona nie musi nic „płacić”. Od razu widać, że chodzi tu o umowę, a nie tylko jednostronne oświadczenie wierzyciela. Klasycznym przykładem, w którym po stronie dłużnika występuje taki przychód, a tym samym po stronie wierzyciela powstaje obowiązek sporządzenia informacji PIT-8C, jest zawarcie między tymi stronami umowy o zwolnienie z długu, określonej w art. 508 K.c.

Art. 508 k.c. Zobowiązanie wygasa, gdy wierzyciel zwalnia dłużnika z długu, a dłużnik zwolnienie przyjmuje.

Warto jednak podkreślić, że zwolnienie z długu może nastąpić tylko za zgodą obu stron, ponieważ dla skutecznego zwolnienia wymagane jest jego przyjęcie przez dłużnika. Jednostronne oświadczenie woli wierzyciela nie wywołuje więc takich skutków prawnych i nie może być podstawą do zwolnienia z długu, a w dalszej kolejności nie powoduje uzyskania przez dłużnika korzyści majątkowej.

Przecież w większości spraw dłużnik nie zawiera z wierzycielem żadnej umowy. W przypadku opisanym na wstępie, dłużnik powołał się jedynie na przedawnienie. W odpowiedzi wierzyciel odpisał, że zarzut ten uznaje za zasadny, rezygnuje z dochodzenia przedawnionego długu, jest jednak zobowiązany do sporządzenia PIT-8C, a następnie przesyła go do dłużnika i skarbówki. Czy prawidłowo?

Moim zdaniem, w przypadku gdy zobowiązanie ulega przedawnieniu, nie można mówić o otrzymaniu przez jedną ze stron świadczenia nieodpłatnego. Przecież pomimo przedawnienia, zobowiązanie nadal istnieje, a więc dłużnik nadal ma obowiązek jego wykonania. Po prostu wierzyciel nie może już korzystać z ochrony instytucji państwowych w przymuszeniu dłużnika do zapłaty. Dłużnik nie uzyskuje tym samym żadnej korzyści majątkowej, ponieważ formalnie nadal jest zobowiązany do wykonania tego świadczenia (tzw. zobowiązania naturalnego). Tym samym po stronie dłużnika nie powstaje przychód z nieodpłatnego świadczenia w świetle art. 11 ust. 1 Ustawy o PIT – a więc wierzyciel nie jest zobowiązany do sporządzenia informacji PIT-8C. Podobne stanowisko zostało wyrażone m.in. w interpretacji podatkowej Dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy w interpretacji indywidualnej z dn. 26.01.2010 r. (sygn. ITPB2/415-867c/09/MK).

DSC_0436

Przedawnienie a prawo pracy

Agata Kicińska zdjęcie

Kolejny wpis gościnny na moim blogu. Tym razem autorstwa Agaty Kicińskiej – mojej koleżanki, z którą mam przyjemność pracować w jednej Kancelarii. Agata jest specjalistą w dziedzinie prawa pracy, przygotowała wiele analiz i opinii prawnych w zakresie zbiorowego i indywidualnego prawa pracy. Jest również autorką licznych publikacji prasowych dot. szeroko pojętych spraw kadrowych, pracowniczych i tych dotyczących ubezpieczeń społecznych. Dzisiaj przygotowała dla Ciebie, krótką informację o przedawnieniu w prawie pracy.

Jeżeli Twój dług wynika ze stosunku pracy musisz wiedzieć, że również on będzie podlegał przedawnieniu. Konstrukcja jest bardzo podobna do „normalnego” przedawnienia, chociaż są też odrębności.

Po pierwsze – termin. Co do zasady, termin przedawnienia roszczeń ze stosunku pracy wynosi 3 lata od dnia ich wymagalności. Zwróć przy tym uwagę, że nie ma znaczenia czy jesteś pracownikiem, czy pracodawcą. Termin jest taki sam. Poza tym przepisy prawa pracy nie przewidują 10-letniego terminu przedawnienia, a podstawowym terminem jest właśnie ten 3-letni.

Przykładowo roszczenia pracownika o zapłatę wynagrodzenia, ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy,  dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych będą przedawniać się po upływie 3 lat od dnia ich wymagalności.

Oprócz tego, dla roszczeń pracodawcy o naprawienie szkody wynikającej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania przez pracownika, o odszkodowanie w przypadku nieuzasadnionego rozwiązania umowy o pracę przez pracownika w trybie art. 55 § 11 k.p. (a więc dyscyplinarki pracownika wręczonej pracodawcy) oraz o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie zakazu konkurencji w trakcie trwania stosunku pracy, przewidziano termin 1 roku od dnia, w którym pracodawca dowiedział się o wyrządzeniu szkody, nie później niż 3 lata od dnia jej wyrządzenia.

Wyjątkiem jest sytuacja, w której pracownik umyślnie wyrządził szkodę – w takim wypadku odpowiadać będzie na zasadach ogólnych, a więc na zasadach przewidzianych w Kodeksie cywilnym. Nie znajdzie tutaj zastosowania krótki, roczny termin.

Również w prawie pracy przedawnienie Sąd uwzględnia jedynie na zarzut, a nie będzie go badać z urzędu. Jeżeli co prawda upłynęły te 3 lata, ale nie podnosiłeś zarzutu przedawnienia – wierzyciel może skutecznie dochodzić swoich roszczeń.

Jeżeli jednak podniosłeś zarzut przedawnienia, np. w sprzeciwie od nakazu zapłaty – roszczenie nie będzie mogło być skutecznie dochodzone na drodze sądowej.

Sprzeciw od nakazu zapłaty

Dotychczas informowałem Cię jak poradzić sobie w trudnych, często beznadziejnych i zawiłych prawnie przypadkach. Na przykład co powinieneś zrobić, gdy sprawa sądowa odbyła się bez Twojej wiedzy, albo  jak  wykazać niecelowość egzekucji, nie mówiąc już o licznych wpisach dotyczących upadłości konsumenckiej.

Jednak wierzyciel nie zawsze wskazuje błędny adres dłużnika. Na pewno większość pozwów i nakazów zapłaty jest doręczana prawidłowo. W takim wypadku wystarczy, że dłużnik w terminie napisze sprzeciw od nakazu zapłaty. Proste? Na pewno nie dla każdego.

Dobrze napisany sprzeciw od nakazu zapłaty to podstawa. Przecież wszystkie zarzuty jakie nasuwają się po przeczytaniu pozwu przygotowanego przez wierzyciela, powinieneś wskazać już w pierwszym piśmie kierowanym do sądu. W sprawach gdzie jesteś stroną pozwaną – tym pismem najczęściej będzie właśnie sprzeciw, rzadziej  zarzuty od nakazu zapłaty lub odpowiedź na pozew.

W tym wpisie chcę skupić się na absolutnym „must be” sprzeciwu od nakazu zapłaty. Więc co musisz wiedzieć aby napisać dobry sprzeciw?

Przede wszystkim – musisz pamiętać o terminie.  Od dnia otrzymania nakazu masz 2 tygodnie na złożenie sprzeciwu. Po upływie tego terminu nakaz zapłaty staje się prawomocny i Twój przeciwnik może skierować go do egzekucji.

Musisz też pamiętać o podstawach. Sprzeciw od nakazu zapłaty jest przecież pismem procesowym, a więc wszystkie elementy wymienione w art. 126 Kodeksu postępowania cywilnego będą miały do niego zastosowanie. O jakich wymogach formalnych musisz pamiętać?

  • Oznaczenie sądu, do którego jest skierowane pismo – tutaj z pomocą przychodzi art. 503 § 1 K.p.c. Jest w nim wskazane wprost, że „Pismo zawierające sprzeciw wnosi się do sądu, który wydał nakaz zapłaty, a w przypadku nakazu wydanego przez referendarza sądowego – do sądu, przed którym wytoczono powództwo”. Sąd, który wydał nakaz zapłaty jest oznaczony w jego treści. Jeśli natomiast nakaz został wydany przez referendarza sądowego – sprzeciw skieruj do sądu, do którego złożono pozew. Wynika to z treści pozwu, którego odpis jest zawsze doręczany razem z nakazem zapłaty.
  • Wymienienie stron oraz ich przedstawicieli lub pełnomocników – w sprzeciwie należy wskazać stronę powodową oraz pozwaną. Zwróć uwagę czy w treści pozwu strona powodowa nie wskazuje jakiegoś pełnomocnika albo nie jest reprezentowana przez przedstawiciela ustawowego. Jeśli tak, powinieneś to odnotować w sprzeciwie.
  • Oznaczenie rodzaju pisma – chodzi o to abyś wskazał, że Twoje pismo to właśnie sprzeciw od nakazu zapłaty.
  • Osnowa wniosku lub oświadczenia – wyrażenie swojego sprzeciwu wobec treści nakazu zapłaty. Innymi słowy, musisz podać argumenty, dlaczego nie zgadzasz się z treścią nakazu oraz pozwu. O tym jakie powinny to być argumenty i co można napisać w treści sprzeciwu poświęcę pewnie osobny wpis. Ale jak sama nazwa bloga wskazuje, jednym z tych zarzutów z pewnością może być zarzut przedawnienia.
  • Dowody na poparcie przytoczonych okoliczności – musisz wskazać z jakich dowodów wynika to, o czym piszesz, mogą to być również dowody, załączone do pozwu przez Twojego przeciwnika.
  • Nie zapomnij podpisać pisma, wskaż też datę i miejsce jego sporządzenia.
  • Załączniki – przede wszystkim będą to dowody z dokumentów, na jakie mogłeś powołać w treści pisma.
  • Gdy wierzyciel złożył pozew na formularzu, Ty również powinieneś skorzystać z formularza przygotowując sprzeciw od nakazu zapłaty. Aktualny wzór formularza „SP” znajdziesz na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości. Zawiera on szereg pouczeń – gdy przeczytasz zawarte w nim wskazówki – nie powinieneś mieć problemu z prawidłowym wypełnieniem wszystkich rubryk.
  • Pamiętaj też, że sprzeciw od nakazu zapłaty jest tzw. dalszym pismem procesowym, więc musi zawierać sygnaturę akt. Sygnaturę znajdziesz w treści nakazu zapłaty jaki otrzymałeś z sądu.

Oczywiście, to nie koniec wymogów jakie powinien spełniać sprzeciw od nakazu zapłaty, niemniej jednak są to wymogi podstawowe, bez których często nie sposób skutecznie wnieść pisma do sądu. Na koniec, dobra informacja – złożenie sprzeciwu od nakazu zapłaty nie podlega opłacie sądowej.