1000

Facebookowy profil przedawnione.pl polubiło już okrągłe grono tysiąca osób. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za wsparcie! Dzięki temu wiem, że to ciągłe kruszenie kopii z firmami windykacyjnymi ma sens. Dodatkowo zmotywowany wracam więc do dzielenia się swoją wiedzą, a przede wszystkim do pracy – do waszych nakazów zapłaty, zaocznych wyroków, zażaleń, skarg, sprzeciwów, zarzutów i 1000 innych wniosków 😉

1000likesnalato_rojek

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Andrzej Wrzesień 7, 2016 o 13:56

Odnośnie do stwierdzenia, że roszczenie przedawnione jest roszczeniem naturalnym i wierzyciel nadal może żądać zapłaty, tylko nie może skorzystać z odpowiednich instytucji, to nie w pełni się zgodzę. Otóż z mocy art. 117 par. 2 k.c. po upływie przedawnienia dłużnik może uchylić się od zaspokojenia, czyli, mówiąc zrozumiale – może odmówić zapłaty. Oznacza to, że w przypadku złożenia przez dłużnika oświadczenia wierzycielowi że powołuje się na przedawnienie i odmawia zapłaty, wierzyciel traci już prawo domagania się zapłaty, a roszczenie od tego momentu przestaje być roszczeniem tzw. naturalnym (naturalne jest tylko roszczenie w okresie przedawnienia, jeśli dłużnik nie zgłasza zarzutu przedawnienia). Ewentualne dalsze nawoływania wierzyciela, po zgłoszeniu zarzutu przedawnienia, aby dłużnik zapłacił jakąkolwiek kwotę z tego przedawnionego długu, są bezprawne i w moim przekonaniu naruszają dobro osobiste dłużnika, w rozumieniu dobra w postaci prawa do poszanowania spokoju.
Każdy wierzyciel powinien zadbać o to, żeby nie doprowadzać do pożyczania (czy innego powstawania zadłużenia) osobom niewiarygodnym, a przy tym, aby nie dopuszczać do przedawnienia. Jeśli jednak do takiej sytuacji doprowadzą, to twarde prawo daje dłużnikowi moc powołania się na przedawnienie i odmowę zapłaty, bez żadnej gadaniny o „prawie domagania się zapłaty długu naturalnego” (dura lex sed lex).

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: