Ponownie o skutkach wniosku wierzyciela o umorzenie egzekucji w zakresie przedawnienia

Dzisiejszy wpis na bloga jest wpisem gościnnym. Przygotował go Jakub Sobczyk aplikant już ostatniego roku aplikacji radcowskiej przy OIRP w Katowicach. Inspiracją do napisania poniższego tekstu był jeden z moich wcześniejszych wpisów dotyczących kwestii zniweczenia skutków przerwania biegu przedawnienia, a przede wszystkim przytoczona w nim, korzystna dla dłużników, uchwała Sądu Najwyższego z 19 lutego 2015 r., III CZP 103/14. Nadal szeroko komentowana i krytykowana głównie przez wierzycieli:

Przypomnijmy: najwyższa instancja sądownicza stwierdziła, że jeśli wierzyciel pierwotny (w tym przypadku bank) cofnął wniosek o wszczęcie egzekucji (wskutek czego została ona umorzona na wniosek wierzyciela), to zniweczony został skutek złożenia wniosku egzekucyjnego, czyli przerwanie przedawnienia. Oznacza to, że faktu złożenia wniosku o wszczęcie egzekucji w ogóle nie bierze się pod uwagę, a zatem roszczenie stwierdzone bankowym tytułem egzekucyjnym przedawnia się po upływie trzech lat.

Zasadą jest dziesięcioletni termin przedawnienia należności stwierdzanych orzeczeniami sądu, ale mimo że po wystawieniu BTE bank kieruje sprawę do sądu z wnioskiem o nadanie klauzuli wykonalności, to roszczenie banku przedawnia się po trzech latach, jak „zwykłe” roszczenie przedsiębiorcy, bo sąd nie kształtuje w swoim orzeczeniu praw i obowiązków (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 24 listopada 2011 r.,
V ACa 572/11).

Skąd ten przydługi wstęp? Stąd, że po wydaniu owej uchwały przez Sąd Najwyższy, nadal toczy się dyskusja nad jej zasadnością. W Polsce nie mamy bowiem prawa precedensowego, kształtowanego przez orzecznictwo. Sądy jedynie interpretują stanowione przepisy, a ich orzeczenia (poza nielicznymi wyjątkami) nie wiążą innych sądów.

I tak, powyższej uchwale zarzuca się przede wszystkim mieszanie pojęć. Ogólne przepisy Kodeksu postępowania cywilnego posługują się wyrażeniem „cofnięcie wniosku” (art. 203 K.p.c.), natomiast takie cofnięcie w egzekucji nie występuje. Kodeks stanowi tylko o umorzeniu egzekucji na wniosek wierzyciela. Według wierzycieli, takie rozróżnienie jest nieprzypadkowe i powoduje niemożność zastosowania przepisu art. 203 § 2 K.p.c. do postępowania egzekucyjnego. Czy na pewno? Moim zdaniem pomijają oni jednak kilka istotnych kwestii.

Pierwszą jest analogiczne podobieństwo obu instytucji – zarówno przy cofnięciu pozwu (wniosku), jak i wniosku z art. 825 pkt 1 K.p.c. następuje umorzenie postępowania z woli osoby, która je wszczyna. Ustawodawca nie musiał odrębnie regulować konsekwencji wniosku o umorzenie postępowania przez wierzyciela, ponieważ przepisy części ogólnej K.p.c. zastosowanie mają do postępowania procesowego, nieprocesowego, zabezpieczającego, a także egzekucyjnego. Ich stosowanie odbywa się „odpowiednio”, zatem niektórych się nie stosuje, inne znajdują zastosowanie z modyfikacjami, a jeszcze inne – wprost.

Drugą jest reguła – skoro można więcej, można też mniej. W sytuacji cofnięcia pozwu w procesie (203 K.p.c.) anulowana zostaje przerwa biegu przedawnienia, a instytucja cofnięcia obwarowana jest m.in. koniecznością zgody sądu. Skoro tak, to niekonsekwentnym byłoby w postępowaniu egzekucyjnym, którego gestorem jest wierzyciel i w którym nie ma wymogu uzyskania czyjejkolwiek zgody na umorzenie egzekucji, utrzymywać że przerwa biegu przedawnienia nie została zniweczona. Warto zauważyć, że w takim wypadku umorzenie egzekucji następuje nie z powodu jej bezskuteczności (na co wierzyciel nie ma wpływu), a na podstawie suwerennej jego decyzji, która wynikać może równie dobrze z popularnego „widzimisię”. Bonus w postaci utrzymanej przerwy przedawnienia nie zasługiwałby w takim wypadku na aprobatę.

Po trzecie, i na to Sąd Najwyższy także zwrócił pośrednio uwagę, wierzyciel, zanim poniósłby jakiekolwiek wydatki w egzekucji, mógłby wysyłać nieskończoną liczbę wniosków o umorzenie egzekucji, które nijak by się miały do przedawnienia. W ten sposób dłużnicy trwaliby w ciągłym, permanentnym stanie niepewności i zagrożenia nieraz bardzo dotkliwą egzekucją, a wierzyciel mógłby swobodnie manipulować terminem przedawnienia, nie ponosząc żadnych negatywnych konsekwencji. W mojej ocenie byłoby to obejście zakazu przedłużania terminu przedawnienia przez czynność prawną.

Podsumowując, uchwała Sądu Najwyższego była potrzebna praktyce. Nie można odrywać postępowania egzekucyjnego od rozpoznawczego, gdyż realizują one takie same funkcje. Powinny w nich panować również takie same reguły w zakresie konsekwencji wszczęcia i prowadzenia sprawy, które SN słusznie wywiódł z przepisów K.p.c..

JSobczyk fotoJakub Sobczyk

aplikant radcowski przy OIRP w Katowicach

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Aleksandra Maj 29, 2016 o 15:02

Witam Pana,
Mam pytanie …co zrobić jak Bank zrobi cesję na firmę windykacyjną a nie wniesie do komornika o umorzenie i egzekucja trwa nadal a nowy wierzyciel przysyła nakaz zapłaty i pozew? Jak się ma wtedy przedawnienie i co z przerwaniem biegu?

Odpowiedz

Tomasz Czerwiec 5, 2016 o 18:52

D.Dobry,
Pozwolę sobie postawić takie pytanie,gdzie obecnie wątpliwości ma Sąd wieczystoksięgowy – jak się wydaje.Chodzi o następującą sytuację:
Została zawarta aktem notarialnym umowy sprzedaży nieruchomości.Umowa ta została prawomocnie unieważniony na podstawie art. 51.p. wyrokiem sądu i uznana za bezwzględnie nieważną.(czynność pozorna).
Zaciągnięty został pożyczka hipoteczna pod pozorną sprzedaż nieruchomości .
Istotne są daty podejmowanych czynności ,tj;
Umowa pożyczki hipotecznej z bankiem została zawarta w dniu 30 kwietni 2004 r.
Umowa sprzedaży nieruchomości została zawarta aktem notarialnym w dniu 07 07.05.2004 r.
Wniosek o wpis hipoteki zwykłej i kaucyjnej na rzecz Banku do księgi wieczystej został złożony
w dniu 10.05.2004 r., Wpis w księdze wieczystej dokonany został w dniu 30.05.2004 r.
,który uprawomocnił się w listopadzie 2004 r.
Wyszczególniając daty zmierzam do pytania zasadniczej natury prawnej , a mianowicie
Jeżeli umowa sprzedaży zawarta aktem notarialnym w dniu 07.05.2004 r.wyrokiem sądu uznana została za bezwzględnie nieważną, to należałoby logicznie rozumieć , że wszystkie czynności materialno prawne kształtujące prawo ,które zostały zrealizowane już po dacie 07.05.2005 r., są również nie ważne albowiem podstawa prawna ich dokonania – akt notarialny został unieważniony. Zatem wpis hipoteki zwykłej i kaucyjnej na rzecz banku nastąpił na wniosek osób które nigdy nie nabyły prawa własności nieruchomości – z uwagi na unieważniony akt notarialny umowy sprzedaży, a w szczególności zarówno wniosek o wpis hipotek oraz dokonany przez Sąd Wieczystoksięgowy wpisy w księdze wieczystej nastąpił już po dacie granicznej tj. 07.05.2004 r. w którą została ta umowa zawarta. Jaki powstał zatem stosunek pomiędzy stronami umowy zawartej z bankiem i wierzycielem zastawnym,który jedynie pozornie sprzedał nieruchomość objętą unieważnioną przez sąd umową sprzedaży .( wierzyciel zastawny nie był stroną umowy z bankiem) .

2.Nie do końca zrozumiała jest dla mnie treść poruszana przez Was w odniesieniu do przerwania biegu
przedawnienia w skutek umorzenia postępowania egzekucyjnego przez komornika w związku z brakiem podjęcia stosownych działań przez wierzyciela. Jeżeli komornik umorzył postępowanie w tych okolicznościach ,niejako z winy czy za przyczyną wierzyciela , to od którego momentu liczy się trzyletni okres przedawnienia.
Fajnie że jesteście .Pozdrawiam serdecznie.

Czy pojęlibyście się prowadzenia spraw sądowych i reprezentacji w Sądzie w Olsztynie.
Tomasz.
te.l.537507748

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: