Rafał Rojek

radca prawny

Wpisany na listę w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Toruniu. Doradza w zakresie prawa i postępowania cywilnego oraz gospodarczego. Specjalizuje się w obronie dłużników przed wierzycielami oraz niecelową egzekucją komorniczą.
[Więcej >>>]

Orzeczenie Sądu Najwyższego niekorzystne dla studentów

Rafał Rojek12 listopada 20157 komentarzy

Jesień w pełni. Uczelnie wypełniły się studentami. Ci którzy dopiero teraz zaczynają naukę nie muszą się martwić ostatnim orzeczeniem Sądu Najwyższego. Jednak studenci, którzy swoją przygodę z edukacją wyższą zakończyli już wcześniej, a do tego nie rozliczyli się ze wszystkich zobowiązań finansowych wobec ich byłej Alma Mater, mogą mieć poważne kłopoty.

Tym kontrowersyjnym orzeczeniem jest uchwała Sądu Najwyższego z dnia 21 października 2015 r. wydana w sprawie o sygn. akt III CZP 67/15. Sąd rozstrzygając zagadnienie prawne przedstawione przez jeden z sadów okręgowych orzekł, że:

Do przedawnienia  roszczenia o opłatę za studia określoną w umowie  zawartej na podstawie art. 160 ust. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005 roku Prawo o szkolnictwie wyższym w brzmieniu obowiązującym w dniu 1 października 2009 roku, w okresie przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 11 lipca 2014 roku o zmianie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych ustaw, miał zastosowanie dziesięcioletni termin przewidziany w art.118 k.c.

Dlaczego orzeczenie to wywołało lawinę komentarzy? Dlatego, że dotychczas sądy w zdecydowanej większości nie miały wątpliwości, że zastosowanie w takich przypadkach ma albo trzy- albo dwuletni bieg terminu przedawnienia.

Oczywiście orzecznictwo nie było jednolite. Jednak ustalenie przez sąd, że długi z tytułu czesnego, czy też innych opłat edukacyjnych związanych ze studiami, przedawniają się dopiero po dziesięciu latach, należało do rzadkości.

Zazwyczaj sądy ustalały, że wobec braku uregulowania terminu przedawnienia w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym, powinno się stosować art. 751 Kodeksu cywilnego (dot. umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami). Sądy opierały się również na art. 118 Kodeksu cywilnego, wywodząc z jego treści, że roszczenia uczelni podlegają trzyletniemu terminowi przedawnienia, ponieważ są konsekwencją prowadzenia działalności zarobkowej uczelni, czy też dotyczą świadczeń okresowych. Natomiast po ostatniej nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, sądy, w uzasadnieniach wyroków, wprost przytaczały treść jej nowego przepisu art. 160a ust. 7:

Roszczenia wynikające z umowy (między studentem a uczelnią) przedawniają się z upływem trzech lat.

Najnowsza uchwała Sądu Najwyższego dotyczy więc przedawnienia roszczeń uczelni, powstałych w okresie między 1 września 2005 r. (wejście w życie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym), a 31 września 2014 r. (nowelizacja ustawy i wprowadzenie art. 160a), które w tym okresie nie uległy przedawnieniu.

Prawdopodobnie jeszcze kilka miesięcy trzeba będzie poczekać na uzasadnienie tej uchwały Sądu Najwyższego. Spodziewam się jednak, że będzie odwoływać się m.in.do art. 106 Prawa o szkolnictwie wyższym, z którego wynika, że prowadzenie przez uczelnię działalności dydaktycznej nie stanowi działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów Ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.

Jednak patrząc na to jak obecnie wygląda system kształcenia wyższego, ciężko jest zapis ten przełożyć na praktykę. W ostatnich latach powstało wiele prywatnych podmiotów, które są nastawione w głównej mierze na zysk i ściągniecie do siebie jak największej ilości studentów, słuchaczy, itp. Trudno tak duże podmioty traktować na równi z osobami fizycznymi – nieprofesjonalistami – i przyznawać im aż tak długi okres na dochodzenie swoich należności.

Ostatnie orzeczenie Sądu Najwyższego jest korzystne nie tyle dla uczelni, które przecież w większości sprzedały już swoje stare wierzytelności względem studentów, natomiast nowe (powstałe po 1 października 2014 r.) i tak przedawniają się po 3 latach. Głównym beneficjariuszem są natomiast firmy windykacyjne, a szczególnie jedna, która specjalizuje się w zakupie właśnie tego rodzaju wierzytelności od uczelni.

Jeśli jesteś byłym studentem, a Twoja uczelnia sprzedała firmie windykacyjnej zadłużenie z tytułu czesnego to niestety, w związku z takim stanowiskiem Sądu Najwyższego, Twoja sytuacja może się pogorszyć. Nie oznacza to jednak, że powinieneś się poddawać. Zwróć uwagę, że w przeciwieństwie np. do USA, w Polsce orzeczenia Sądów nie stanowią oficjalnego źródła prawa powszechnie obowiązującego. Oznacza to, że każdy z sądów rozpatrujących Twoją sprawę może mieć inny pogląd na problematykę przedawnienia długów wynikających z umów między uczelniami a studentami. Sąd każdorazowo dokonuje własnej oceny stanu faktycznego i nie jest związany orzeczeniami innych sądów, nawet Sądu Najwyższego.

Przykładem może być moja praktyka. We wszystkich sprawach, w których roszczenia uczelni były przeterminowane o ponad trzy lata, udało mi się doprowadzić do wyroków oddalających powództwa. Ani razu sądy nie uwzględniły argumentacji powodów odwołujących się do 10-letniego terminu przedawnienia. Trudno mi sobie wyobrazić, że sędziowie, którzy orzekali w tych kilkunastu sprawach, nagle całkowicie zmienią swoje dotychczasowe stanowiska. Jeśli wiec otrzymasz nakaz zapłaty – wnieś od niego sprzeciw, powołaj się na zarzut przedawnienia i poszukaj korzystnych dla siebie orzeczeń np. na portalu Ministerstwa Sprawiedliwości. Orzeczenie SN nie było przecież jedynym wydanym w podobnym stanie faktycznym.

{ 7 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Artur Luty 26, 2016 o 16:05

Witam serdecznie

W pełni zgadzam się z twierdzeniem w końcówce wpisu, że każda sprawa ma swój indywidualny charakter. Dla mnie, jako dla praktyka niniejsza uchwała jest nietrafna z wielu powodów. Ale to kwestia interpretacji, wiadomo. Jednakże 10 lat to stanowczo zbyt długi okres. Sam mam podobną sprawę i wnoszę właśnie sprzeciw od nakazu wobec tej firmy :-). Czy miał Pan podobną sprawę gdzie orzeczenie zostało wydane już po wydaniu w/w uchwały?

Odpowiedz

Tomasz Marzec 14, 2016 o 10:55

Witam, w moim przypadku okres ten wynosi około 7 lat. Czy w takiej sytuacji można wnosić o przedawnienie?

Odpowiedz

Ola Kwiecień 8, 2016 o 14:47

Ciekawą lekturą jest uzasadnienie uchwały SN z 21.10.2015 r. (sygn akt III CZP 67/15) – już dostępne na stronie Sądu Najwyższego. Teza uchwały może być myląca, ponieważ owszem SN uznał 10-letni termin przedawnienia, ale “w okresie przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 11.07.2014 r. o zmianie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych ustaw”, czyli de facto, sąd wydając wyrok do 30 września 2014 roku, powinien uwzględnić 10 letni termin przedawnienia, natomiast jeżeli wydanie wyroku następuje po 1 października 2014 roku to obowiązuje 3 letni termin przedawnienia. Jeżeli ktoś ma inną koncepcję to proszę o odpowiedź.

Odpowiedz

Kamil Czerwiec 16, 2017 o 13:04

Witam,
Jak na razie sąd oddalił powództwo KGPN’a. czekam 21 dni aż wyrok będzie prawomocny.
Byłem u papugi, napisał mi to i owo. Mogę podesłać na maila.
Pozdrawiam,
Kamil z Wrocka.

Odpowiedz

Hubert Czerwiec 27, 2017 o 10:10

Cześć, możesz mi podesłać na maila to co Ci napisał. Mnie ta sama firma ciąga i przyszedł i nakaz zapłaty, nie wiem co robić.

Odpowiedz

Hubert Czerwiec 27, 2017 o 10:11
Janusz Listopad 18, 2017 o 13:32

Kamil,
znam sprawę znajomej, którą atakuje ten łowca długów po 8 latach od przerwania studiów. Podeślesz?

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Publikując komentarz przekazujesz Kancelarii swoje dane osobowe, w tym imię i nazwisko, pseudonim, numer IP, swój adres e-mail i ewentualnie adres strony internetowej. Podanie tych danych jest dobrowolne, ale bez ich przekazania nie będę mógł odpowiedzieć na Twój komentarz. Widoczny na stronie będzie wyłącznie podpis, data opublikowania komentarza oraz ewentualnie adres podanej przez Ciebie witryny internetowej. Administratorem Twoich danych osobowych stanie się Sienkiewicz i Zamroch Radcowie prawni sp.p. (ul. Warszawska 4/3, 87-100 Toruń). Twoje dane osobowe będą przez nas przetwarzane wyłącznie w celu udzielenia odpowiedzi na komentarz. Szanujemy Twoją prywatność - dane nie będą przekazywane do innych podmiotów, za wyjątkiem podmiotu obsługującego niniejszy formularz oraz naszą pocztę e-mail. Dane będziemy przechowywać przez okres publikacji komentarza – po tym okresie zostaną usunięte. W każdym czasie możesz się również zwrócić do Kancelarii z żądaniem sprostowania, usunięcia swoich danych, wniesienia sprzeciwu, przeniesienia do innego podmiotu lub ograniczenia ich przetwarzania – wystarczy, że napiszesz wiadomość na adres: radcowie@radcowie.biz. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych jest art. 6 ust. 1 lit. b rozporządzenia ogólnego o przetwarzaniu danych osobowych (RODO). Jeżeli według Ciebie Twoje dane są przetwarzane nieprawidłowo, masz prawo złożenia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: