Przedawnienie mandatu za jazdę bez biletu

Czy wiesz, jakie będą konsekwencje jazdy bez biletu? Jasne, mandat. A może jednak zupełnie coś innego?

Żeby zrozumieć co tak naprawdę wręcza Ci kontroler pamiętaj, że wsiadając do pojazdu komunikacji miejskiej w sposób dorozumiany zawierasz umowę przewozu, która regulowana jest ustawą Prawo przewozowe. Za przewóz powinieneś zapłacić czyli skasować bilet. A jeśli tego nie zrobisz? Dostaniesz ‘”mandat”. Ale tak naprawdę to nie jest żaden „mandat” tylko opłata dodatkowa nakładana na podstawie art. 33a ust. 1 ustawy Prawo przewozowe.

Taka opłata jest normalną wierzytelnością cywilną, która ulega przedawnieniu. Pamiętaj zatem, że w ustawie Prawo przewozowe przewidziane są szczególne terminy przedawnienia roszczeń wynikających z umów przewozu. Zgodnie z art. 77 ust. 1 ustawy roszczenia takie przedawniają się już z upływem jednego roku od dnia, w którym zapłata (skasowanie biletu) miała nastąpić.

Jeżeli więc otrzymasz pozew, w którym przewoźnik domaga się opłaty dodatkowej (czyli tego „mandatu”) pamiętaj, że roszczenie to może być przedawnione. Korzystając z porad umieszczonych w tym serwisie lub z naszej pomocy możesz skutecznie obronić się przed zapłatą przedawnionych należności. Wystarczy tylko w odpowiednim trybie wnieść sprzeciw.

Być może sytuacja związana z nieuregulowaniem „mandatu” wyda Ci się trywialna. Ale weź pod uwagę to, że może się przytrafić również Tobie lub komuś z Twoich bliskich. Pamiętaj więc o łagodniejszych dla Ciebie zasadach przedawnienia roszczeń z umów przewozu i nie pozwól zrobić z siebie ofiary przewoźnika, którzy nie umiał w porę zatroszczyć się o terminowe dochodzenie swoich wierzytelności.

Współautor: Kamil Ciesiński

Karol Sienkiewicz
Podobne artykuły

  1. ewa pisze:

    Moja corka nie zaplacila za bilet 3.10.2002 Firma windykacyjna przyslala wezwanie do zaplaty /kwota 260 zl/ w ciagu 3 dni. Jesli takie roszczenia przedawniaja się po roku lub dwoch, w jakim trybie mam zglosic sprzeciw, aby dali jej spokoj. czy nie odpowiadac na ich listy. Jaki bedzie tego skutek? ewa

    • mmm pisze:

      firma transportowa ma 2 lata na oddanie sprawy do sadu.
      czas biegnie od mometu ostatniego dnia terminu zaplaty(mozliwe ze zwiekszyli ten czas do 3 lat ostatnio).
      Potem Sad wrecza firmie wyrok .a ta oddaje go do komornika.
      komornik ma 10lat na sciagniecie dlugu,ale moze umorzyc wczesniej.
      tylko komornik ma prawo dokonac zajecia,np wynagrodzenia badz mienia.
      firma windykacyjna nie ma.takze najprawdopodobniej przewoznik wogole nie oddal sprawy do sadu.takze czas minol.

      • Dariusz pisze:

        mmm piszesz głupoty . Przedawnienie mandatu jest 1 rok do wystawienia go . Prawo przewozowe z art. 77 ust. 1 . To ja 2 lat firma ma czas podać do Sądu , ja po roku jest przedawnieni bałwanie . Po drugie firma ma prawo ściągać dług , ale Sąd wysyła nakaz zapłaty . 14 dni , masz na wniesienie sprzeciwu i zawarcia w sprzeciwie przedawnienie mandatu . Powołując się na przepisy przewozowe art. 77 ust. 1 i koniec sprawy , Sąd oddala powództwo , czyli nie pierdol o komarniku głupot . Firma windykacyjna nie ma żadnych praw , nie ma prawa wejść do domu itp. Tylko komornik Sądowy . Nie masz meldunku , Sąd nie przyjmie nawet powództwa . W Polsce nie ma , nakazu za meldowania i obozowisku i nie ma za to sankcji , spytajcie się się Policjanta .

  2. Korona pisze:

    jak to intrum iustia albo w zasadzie kazda inna to wszelkie wezwania, esemesy od razu olewajcie. Poskupywali sprawy ktore sa na przegranej pozycji i wszystko co nalezy zrobic to NIE PLACIC. Mandat sie przedawnia i niemaja zadnych podstaw do scigania. Licza ze sei wystraszysz i zaplacisz stosujac sztuczki typu PRZED SĄDOWE WEZWANIE, OSTATNIE WEZWANIE, SPRAWA BYC MOZE ZOSTANIE SKIEROWANA DO SADU, itp…
    Jak dzwonia i mowia firma widykacyjna taka i taka od razu sie rozlacz.
    Pamietaj nie maja nic na ciebie oprocz informacji ze kiedys tam nie zaplaciles za bilet.

    Nie placcie mandatow nigdy!!
    Tylko bog moze nas sadzic!!

  3. Ania pisze:

    Witam dzisiaj dostałam wezwanie do zapłaty mandatu za jazdę bez bilety z 2 kwietnia 2009 roku czy powinnam to zapłacić wcześniej żadnego pisma nie dostalam

    • Rafał Rojek pisze:

      Roszczenia z umowy przewozu osób przedawniają się z upływem roku od dnia wykonania przewozu. Jednak mimo przedawnienia wierzyciel ma prawo dochodzić zapłaty tego długu również przed sądem. Dopiero w przypadku otrzymania pozwu/ nakazu zapłaty należy podnieść zarzut przedawnienia tego roszczenia.

  4. Ola pisze:

    Proszę o pomoc, dostałam mandat za brak biletu 4 lata temu.
    Napisałam informacje o przedawnianiu, a oni odpisali tak:

    Witam,

    w odpowiedzi na maila chciałabym poinformować, iż zobowiązanie pomimo przedawnienia nie wygasa,

    a przeradza się jedynie w zobowiązanie naturalne, którego spłatę nakazują przepisy prawa

    i normy społeczne i jako takie może być dochodzone na drodze postępowania sądowego,

    jak również stać się podstawą do wpisu dłużnika do Krajowego Rejestru Długów

    prowadzonego przez KRD BIG S.A z siedzibą we Wrocławiu gdy wzrosną odsetki ustawowe

    od należności głównej i kwota zobowiązania przekroczy 200zł.

    Dlatego też ponownie wzywam Pana do uregulowania zobowiązania w kwocie 198,98 zł.

    • Rafał Rojek pisze:

      Wszystko co Pani napisali to prawda. Jednak jeśli skierują sprawę do sądu, a dopiero wtedy podniesie Pani zarzut przedawnienia to sąd oddali powództwo i wygra Pani sprawę.

  5. Monika pisze:

    Witam,
    Mam nieopłaconych 9 mandatów sprzed 10 lat, chciałabym napisać pismo do ZTM-u, czy ma może ktoś wzór?

  6. Kordian pisze:

    Witam, ostatnio dostałem wezwanie przedegzekuzyjne do zapłaty w ciągu 7 dni na kwotę ok 330zł za przejazd bez biletu Kolejami Mazowieckimi z 29.12.2011r. Czy pismo o umorzenie w związku z przedawnieniem powinno załatwić sprawę czy ta sprawa może wiązać się z jakimiś kosztami dodatkowymi. Dodam że mam wrażenie że w/w mandat zapłaciłem, tym bardziej jestem w szoku że owe wezwanie pojawiło się w mojej skrzynce pocztowej. Na wezwaniu jest również cyt. “Po raz ostatni wzywam Pana do zapłaty”, oczywiście to wezwanie było pierwszym listem jaki dostałem.

  7. Gabi pisze:

    Witam, nie wiem jak to się stało ale jakimś cudem firma windykacyjna dorwała mój nr tel (nie mam abonamentu) i wydzwaniają z propozycją zmniejszenia opłaty o odsetki.. Mandat za jazdę bez biletu dostałam mając jakieś 15-17 lat a w tej chwili mam 26..nie wiem jak mam do tego podejść bo Pani obiecała, że jeszcze będzie się ze mną kontaktować w tej sprawie.. Czy ten mandat nie jest przedawniony ?

  8. Joanna pisze:

    Dzień dobry
    Wczoraj dostałam pismo od komornika sądowego o zajęciu wierzytelności. Sprawa dotyczy niezapłaconego mandatu sprzed 2005 roku (nie pamiętam, kiedy ten mandat dostałam, ale postępowanie upominawcze Sądu odbyło się 14.11.2005). Mam pytanie, czy – biorąc pod uwagę, że mandaty tego typu przedawniają się po roku – mogę jakoś uniknąć zapłaty wierzytelności?
    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź

    • Maciej pisze:

      Witam,
      mam identyczną sytuację. Czy może ktoś pomóc ?

      Pozdrawiam

    • gosc pisze:

      Po roku to sie przedawnia dlug, ktory nie zostal skierowany do sadu. Gdy przed uplywem roku, lub nie zlozylas sprzeciwu wobec przedawnienia, i zapadl wyrok sadowy to sciagalnosc dlugu jest 10 lat. Czyli komornik ma jeszcze prawie rok czasu na sciagniecie dlugu.

  9. Mariusz pisze:

    Witam, w listopadzie 2011 roku dostalem dwa mandaty za jazde bez biletu w jeden dzien, napisalem odwolanie, niestety skutkiem bylo tylko rozlozenie na 6rat, zaplacilem trzy z nich, ostatni raz kwiecien 2012 roku, raty byly rozlozone do lipca 2012 roku, zostalo mi do zaplacanie 207zl, dzisiaj tj. 11-06-2014 dostalem wezwanie do zaplaty prawie 270zl. Moje pytanie brzmi, czy musze placic za te mandaty, po takim czasie mimo, ze zaplacilem w 2012roku polowe za nie ?

    • Rafał Rojek pisze:

      Roszczenia z tytułu umowy przewozu przedawniają się z upływem roku. Jeśli jednak została zawarta ugoda dot. rozłożenia płatności na raty to termin ten zaczął biec na nowo. Jednak nie od dnia zawarcia tej ugody tylko dla każdej z rat osobno – licząc od dnia ich wymagalności (dnia w którym miały być zapłacone stosownie do treści ugody). Należy więc ustalić, kiedy miały być płatne 3 ostatnie raty. Jeśli od tych dat upłynął rok to w ewentualnym postępowaniu sądowym może Pan podnieść zarzut przedawnienia.

      PS Fakt zapłacenia 3 pierwszych rat nie ma też wpływu na bieg terminu przedawnienia kwot wynikających z pozostałych rat.

  10. Jacek pisze:

    Świetny artykuł, naprawdę godny polecenia, jeżeli Jeszcze Pn jest przed egzaminem, to życzę powodzenia.

  11. Marcin pisze:

    Witam,
    Dostałem 3 mandaty za jazdę bez biletu.
    Pierwszy z nich z 2009 roku, drugi i trzeci z 2012 roku.
    Co zrobić jeśli sprawa w sądzie się zakończyła ( taką informację dostałem na infolinii), a ja nie pamiętam czy odbierałem jakieś pismo w tej sprawie( na pewno nie odbierałem tych pism w ciągu ostatniego roku) i nie wniosłem zarzutu przedawnienia. Mam napisać zbiorcze pismo do ZTM w Warszawie o przedawnieniu?
    Bardzo proszę o szybką odpowiedź.

    Pozdrawiam
    Marcin

  12. KrystynaN pisze:

    Pomóżcie mi, nie wiem co mam robić… w 2001 roku podobno jechałam bez ważnego biletu, a właśnie dziś dostałam pismo od komornika, że zajmuje mi zasiłek dla bezrobotnych… a właściwie to bank otrzymał dziś pismo o zablokowanie mojego konta na kwotę 319 złotych

  13. Sebastian pisze:

    Witam, dostałem dwa wezwania do zapłaty z firmy windykacyjnej za przejazdy bezbiletowe jedno z dnia 08/08/2003 i drugie z 26/06/2004 czyli ponad 10 lat. Nie ukrywam że w przeszłości miały miejsce ale płaciłem już dawno za to i teraz znowu przychodzą. Oczywiście nie trzymam dowodów wpłaty z przed kilku lat i nie mam pojęcia czy zostało to uregulowane, czy po prostu kolejna firma przekazuje sobie moje dane i wystawia następne nakazy zapłaty. Czy po 10 latach nie upływa czas przeterminowania, czy mogę napisać do nich pismo że jest to przedawnione i powołać się na jakiś konkretny artykuł prawny. Proszę o pomoc.

    • gosc pisze:

      Jezeli nie bylo jeszcze rozprawy sadowej to olej ich wezwania. Pilnuj tylko awiza z e-sadu w Lublinie. Jezeli przyjdzie teraz wyrok to zglos zarzut przedawnienia i wygrasz sprawe. Nie musisz nic placic ale musisz pilnowac awiza z e-sadu.

  14. MaNiA pisze:

    Witam mam problem tego typu. w 2010 roku, 2011 x 5 i 2012 x 2 ogólnie 8 razy dostałam mandat za brak biletu w WKD. Złożyłam pismo o dowiedzenie się jaka kwotę mam do zapłacenia i przysłali mi w odpowiedzi, że 2 247,20. Zatem jeżeli mandat przedawnia się po upłynie roku to czy ja nie musze im płacić tej kwoty?? Proszę o szybką odpowiedź

    • Rafał Rojek pisze:

      Jeśli do teraz nikt nie upomniał się o zapłatę tych mandatów to w przypadku, gdy sprawa trafi wreszcie do sądu można będzie skutecznie podnieść zarzut przedawnienia. Jednak istnieje też ryzyko, że sprawy te trafiły już kiedyś do sądu i to we właściwym terminie, a powód nie znał np. Twojego aktualnego adresu.

  15. Sebastian pisze:

    Jak to w końcu jest z tym przedawnieniem za jazdę bez biletu? Jedni twierdzą, że wynosi ono rok, inni, że dwa lata. Ostatnio w SE ukazał się taki artykuł:
    http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/przedawnienie-dlugow-tabela-kiedy-przedawniaja-sie-dlugi_129429.html

    • Rafał Rojek pisze:

      Do treści artykułu w Super Expressie musiał wkraść się błąd. Art. 778 Kodeksu cywilnego wyraźnie stanowi o rocznym terminie przedawnienia roszczeń z tytułu umowy przewozu osób. O rocznym okresie przedawnienia jest również mowa w art. 77 ust. 1 Prawa przewozowego.

  16. Aga pisze:

    Witam
    Trzy dni temu dostała przed sądowe wezwanie do zapłaty za mandat zarządu transportu miejskiego. Data rzekomego zdarzenia 2004-08-10 czyli za 20 dni minie 10 lat. Co mam zrobić żeby nie zostać wciągniętym do krajowego rejestru dłużników i nie płacić mandatu.

  17. Małgorzata pisze:

    Dziś dostałam wezwanie do zapłaty za jazdę bez ważnego biletu w czerwcu 2003. Firma, która wykupiła dług od PKP twierdzi,że przedawnienie nastąpi dopiero w 2020/2021 tu cytuje list:
    “Przewozy Regionalne sp.z o.o. w 2010/2011 roku nadały przedmiotowym Nakazom Zapłaty klauzulę wykonalności, od daty której biegnie termin przedawnienia, który to upływa w 2020/2021.”
    Mam 5 dni na uiszczenia płatności w kwocie 747,87 zł. Dodam, że monit dostałam na panieńskie nazwisko. Chciałabym aby pan mi powiedział jak skonstruować pismo do firmy windykacyjnej o przedawnieniu mandatu

    • Rafał Rojek pisze:

      Jeśli w sprawie był wydany nakaz zapłaty, oznacza to, że postępowanie sądowe już się odbyło. Przedawnienie nakazu zapłaty rzeczywiście nastąpi dopiero po 10 latach i każdorazowo może być przerywane wnioskami o wszczęcie egzekucji. Musi Pani w tej chwili ustalić jaki sąd i kiedy wydał nakaz zapłaty, na jaki adres był wysłany pozew (?), itd.

      Jeśli te dane (Sąd, sygnatura sprawy, data wydania nakazu) nie znajdują się w piśmie firmy windykacyjnej, proszę wysłać do nich pismo z prośbą o podanie tych danych, ponieważ nie wie Pani na jakiej podstawie opierają swoje żądania. Po uzyskaniu tych informacji najlepiej skontaktować się z sądem i ustalić szczegóły telefonicznie lub osobiście. Od momentu, gdy dowie się Pani o tym pod jaką sygnaturą i gdzie toczyła się sprawa trzeba się śpieszyć – ma Pani tylko 7 dni na podjęcie obrony.

      Jeśli okaże się że nakaz zapłaty był wysłany na błędny lub nieaktualny adres trzeba będzie zaskarżyć postanowienie o nadaniu temu nakazowi klauzuli wykonalności, pisałem więcej na ten temat tu: https://przedawnione.pl/poradnik-co-zrobic-gdy-wierzyciel-wskazal-sadowi-twoj-bledny-adres-i-nie-miales-mozliwosci-podjecia-obrony/

  18. radek pisze:

    mam pytanie dostałem od firmy windykacyjnej nakaz zapłaty 700xl z groszami aż tak uroslo za jazdę bez biletu z 2001 roku z tego co pamiętam jakiś wyrok był sądowy ale to było 5lat temu bez mojej odpowiedzie zadnej windykacja upomniała któryś raz z koleji wcześniej ich olewalem a co teraz zrobic powiedzieć im ze się przedawnilo

    • Rafał Rojek pisze:

      Na pewno dostałeś nakaz teraz? Gdyby rzeczywiście, jak napisałeś, jakieś 5 lat temu był w Twojej sprawie “wyrok” i o nim wiedziałeś to sprawa przedawni się najszybciej za kolejne 5 lat, a wierzyciel nie kierowałby ponownie sprawy do sądu. Jeśli jednak otrzymałeś nakaz zapłaty z sądu dopiero teraz to spokojnie możesz podnieść zarzut przedawnienia.

  19. radek pisze:

    Mam pytanie dostałem pismo od windykacji za mandat z 2003 roku powołują się na art.476 K.C.
    A z tego co pamietam miałem już wyrok zaoczny z sądu z 2006r czy mogę ich teraz plac jak nienapisalem do sadu o przedawnienie? Prosilbym o pomoc co robić?

  20. Radek pisze:

    Sprawa jest taka ze w 2003 roku był ten mandat dokładnie nieznana roku wyroku z sądu ale dziś będę wiedzial windykacja powoluje się na art.476k.c. Muszę im teraz zaplacic wiem ze nie odzywali się przez 1.5 roku poczyna teraz pismo przyszło z termin 5dni co robić?

  21. Radek pisze:

    Sprawa jest taka ze w 2003 roku był ten mandat dokładnie nieznana roku wyroku z sądu ale dziś będę wiedzial windykacja powoluje się na art.476k.c. Muszę im teraz zaplacic wiem ze nie odzywali się przez 1.5 roku poczyna teraz pismo przyszło termin 5dni co robić? A w piśmie niema żadnej stgnatury z spawy sądu itd

  22. Ala pisze:

    Jestem osobą bezrobotną bez prawa do zasiłku, nie posiadającą prawa własności nieruchomości ani ruchomości.Dnia 01.08.2014 r. odebrałam awizowane pisma pisma:
    WEZWANIE DŁUŻNIKA DO ZAPŁATY NALEŻNOŚCI z dnia 18.07.2014 r. grzywna: 100,00 zł oraz opłata egzekucyjna: 319,19 zł. razem 419,19 z ł.
    ZAWIADOMIENIE O ZAJĘCIU RACHUNKU BANKOWEGO I ZAKAZANIE WYPŁAT z dnia 23.07.214 r. grzywna: 100,00 zł oraz opłata egzekucyjna: 159,60 zł. wydatki gotówkowe: 5,35 zł razem 264,95 zł.
    DORĘCZENIE KORESPONDENCJI W SPRAWIE EGZEKUCJI WIERZYCIELA Sądu……….z dnia 18.07.2014 r.tna podstawie tytułu wykonawczego: Nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym Sądu……z dnia 28.02.2012 r. (Nakaz ten na kwotę: grzywny 100,00zł, zwolnienie całkowite od kosztów sądowych, które przechodzą na Skarb Państwa ponieważ dotyczą osoby bezrobotnej.)
    Nadmieniam, że od dnia otrzymania Nakazu zapłaty z dnia 28.02.2012 r. do dnia 18.07.2014 r. nie otrzymywałam żadnych pism w tej sprawie. Czy mogę się odwołać od zapłaty tych kosztów, ze względu na brak dochodów? Ewentualnie zapłacić tylko grzywnę 100,00 zł bez dodatkowych opłat? Co zrobić?

    • Rafał Rojek pisze:

      Witam, z tego co Pani pisze odebrała Pani nakaz zapłaty i nie zaskarżyła go w terminie. Oznacza to, że nakaz zapłaty uprawomocnił się i nie ma podstaw do jego wzruszenia. Jest Pani zobowiązana do zapłaty zarówno należności głównej jak i kosztów jej egzekucji. Jeśli jednak nie ma Pani żadnych środków, z których komornik jest w stanie coś wyegzekwować – to postępowanie komornicze zostanie prawdopodobnie umorzone z uwagi na bezskuteczność egzekucji. Jeśli wierzyciel w ciągu 10 lat nie skieruje sprawy ponownie do komornika – wtedy dopiero może dojść do przedawnienia.

      • Krzysztof pisze:

        Witam
        Bardzo prosze o pomoc.Byłem zagranicą 8 lat ,wróciłem na urlop do rodziców na miesiąc. Dostałem Nakaz Zapłaty w Postepowaniu Upominawczym z wrzesnia 2002r od firmy windykacyjnej ( ktora wydzwania do rodziców i straszy komornikiem ) za jazde bez biletu o którym nie mam pojecia.Wcześniej ne otrzymywałem korespodencji,bo jak pisałem nie było mnie w Polsce.
        W nakazie jest kwota 146 zł + koszty + odsetki ustawowe.Żadnych dodatkowych dokumentów nie otrzymałem od firmy windykacyjnej.
        Czy ta sprawa juz sie nie przedawniła,co moge zrobić?Nie pamietam bym dostał jakis mandat.
        Czy moge złozyc sprzeciw od nakazu?Gdzie to sie składa?Prosze o poradę,poomoc

        • Rafał Rojek pisze:

          Jeśli nakaz był wydany w 2002 r. i do chwili obecnej sprawa nie trafiła np. do egzekucji to możliwe, że jest przedawniony (wchodzi w grę 10 letni okres przedawnienia). Nakaz zapłaty został wydany w 2002 r., musi Pan ustalić na jaki adres został wtedy wysłany – powinien pomóc telefon do sądu, który wydał nakaz. Jeśli okaże się, że nakaz wysłano na Pana nieaktualny wtedy adres należy do tego sądu złożyć zażalenie na nadanie nakazowi zapłaty klauzuli wykonalności. Termin 7 dni od dnia dowiedzenia się przez Pana, że taka sprawa sądowa toczyła się przeciwko Panu.

  23. Marcin pisze:

    Mam pytanie dostałem mandat 06.2013 i pozew który dotarł do mnie 08.2014 nie pamiętam czy wczesniej dostawałem jakieś upomnienia od ZTM-u . Jesli jakieś dostałem to mam prawo wnioskować o przedawnienie czy tylko w przypadku jak nie dostałem żadnych? Czy w takiej sytuacji mogę w ogóle wnioskować o przedawnienie?

    • Rafał Rojek pisze:

      Bieg terminu przedawnienia przerywa czynność dokonana przed sądem, więc datą jaką musi Pan ustalić to przede wszystkim dzień wniesienia pozwu do sądu, a nie dzień kiedy otrzymał Pan ten pozew. Jeśli między wymagalnością roszczenia a dniem wytoczenia powództwa minął rok (jeśli to dot. umowy przewozu) to wtedy rzeczywiście będzie można podnieść zarzut przedawnienia.

      • Marcin pisze:

        Mandat otrzymałem 21.06.2013 miałem 14 dni na zapłatę czyli do 5/6.07.2013 a na pozwie do sądu mam datę że wpłynął on 28.07.2014. Data kiedy radca prawny podpisywał jest na 23.07.2014. Czyli mogę podnieść zarzut przedawnienia? W załącznikach pozwu mam tez 2) dwie uwierzytelnione kopie pełnomocnictwa z dnia 13.05.2014 3) dwie uwierzytelnione kopie upoważnienia z dnia 08.05.2014 i czy to ma jakieś znaczenie? Co powinienem zawrzeć w takim sprzeciwie do sądu bo myślę że mam napisać sprzeciw? Bardzo proszę o pomoc.

  24. Angelika pisze:

    Witam,
    otrzymała parę dni temu pismo o Zajęciu wierzytelności z rachunku bankowego. Sprawa dotyczy najprawdopodobniej przejazdu bez biletu w 2008 albo 2007. Nigdy nie otrzymałam żadnej inf o wszczętym postępowaniu ani wezwania do zapłaty. Na zajęciu jest inf o tytule wykonawczym – nakazu zapłaty z dnia 19-11-2008 i dacie klauzuli wykonalności z dnia 15-05-2009. konto którego dotyczy zajęcie już dawno nie istnieje.
    Proszę o inf po jakim czasie występuje przedawnienie i czy mogę w jakiś sposób złożyć sprzeciw co do dodatkowych kosztów naliczonych i zapłacić tylko należność główna ?

  25. john pisze:

    Witam,
    Jestem obcokrajowcem mieszkajacy w Polsce, studia. Dostalem mandat 3 razy z powodu nie skasowaniu bilety lub ukonczenia terminu waznosci. Zmienilem wiele razy mieszkania poniewaz, czy jestem zmuszony cos zaplacic? Jest mozliwe ze na uczelni przyjdzie awizio?

    Czekam na odpowiedz
    Dziekuje

  26. Dagmara pisze:

    Witam,
    2 kwietnia 2013 roku dostałam mandat za niepodbitą legitymację( miałam bilet ulgowy, a że nie miałąm podbitej legitymacji to powinnam mieć normalny). Pisałam 2 odwołania, po których nadal nie umorzyli mi mandatu. 3 marca 2014 roku dostałam nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym i pozew o zapłatę. Również się odwołałam, ale bez żadnego odzewu. Dzisiaj czyli 20 sierpnia 2014 roku dostałam zawiadomienie o terminie rozprawy sądowej. Moje dochody to alimenty od matki i renta po ojcu gdzie nie wychodzi nawet 1000zł, a mam do opłacenia 2 mieszkania, bo studiuję w innym mieście i nie pracuję. Czy jest możlwość aby w jakiś sposób uchylić sie od zapłaty za mandat?? Jeśli nie to co mi grozi po rozprawie?

  27. Klaudia pisze:

    Dzień dobry , proszę o pomoc bo nie wiem co mam robić dostałam 18.08.2014 r. list z firmy windykacyjnej wezwanie do zapłaty kwoty 287,87 zł z terminem płatności do 19.08.2014 r. Jak oddzwoniłam na podany nr telefonu okazało się że to mandat z 25.02.2006 r. W liście jest napisane że to przed sądowne wezwanie do zapłaty , powiedziałam że chciałabym zobaczyć dokumentację na ten temat więc kazali mi wysłać maila do nich , tak więc zrobiłam czy to oznacza że muszę go zapłacić ? Pod adres który dostałam list , nie zamieszkuję tam w ogóle nie posiadam adresu zameldowania czy to sprzyja mi czy na odwrót ? Co powinnam zrobić ?

    • Rafał Rojek pisze:

      Jeśli nie było tu sprawy sądowej to mamy do czynienia z długiem przedawnionym. Zarzut przedawnienia można podnieść tylko przed sądem. Dlatego może Pani podać wierzycielowi swój aktualny adres, wtedy na pewno “nie przegapi” Pani, gdy sprawa trafi do sądu i otrzyma Pani nakaz zapłaty. Jeśli w ciągu 2 tygodni złoży Pani od niego sprzeciw powołując się na przedawnienia sprawa powinna być wygrana. Jeśli zaś wierzyciel pozwie Panią na stary adres to istnieje ryzyko, że nakaz uprawomocni się bez Pani wiedzy, sprawa trafi do komornika, itd. Wtedy “odkręcenie tego” może być znacznie bardziej skomplikowane i potrzebna będzie prawdopodobnie fachowa pomoc prawnika. Proszę jedynie starannie dobierać słowa w korespondencji z wierzycielem, aby przypadkiem nie uznać długu i tym samym nie przerwać biegu przedawnienia.

      • Klaudia pisze:

        Witam mam jeszcze jedno pytanie , rozmawiałam z windykatorem i powiedziałam mu o przedawnieniu i zapytałam się o przedawnienie a on mi powiedział że teraz to już nie ma przedawnień , zapytałam się natomiast czy to jest wezwanie przed sądowne a on mi na to że teraz nie ma potrzeby oddawania do sądu bo od razu jestem wpisywana do krajowego rejestru dłużników, czy jest taka możliwość czy jest to sposób straszaka ? martwię się bo gdy będę chciała brać kredyt na mieszkanie to raczej mi nie pomoże 🙁 Co mam robić zlekceważyć czy lepiej jednak zapłacić , a żeby sobie nie zasyfić kartoteki ?

  28. Anna pisze:

    Witam
    Mój mąż dostał pismo dotyczące niezapłaconego mandatu z 2003 roku Windykator twierdzi że sprawa o nakaz była w 2003 roku natomiast jak to stwierdził windykator ” Przewozy Regionalne sp. z o.o. w 2010/2011 roku nadały przedmiotowym nakazom zapłaty klauzurę wykonalności, od daty której biegnie termin przedawnienia który upłynie w 2020/2021″
    Moich kilka wątpliwości dlaczego nie podają dokładnej daty tylko 2020/2021?
    Od kiedy w końcu liczy się 10 lat od wydania nakazu zapłaty czy klauzuli?
    Czy gdyby sprawa trafiła do komornika to czy mogą ściągnąć wierzytelność z majątku wspólnego (ślub wzięliśmy w 2007 roku i wtedy nic nie wiedziałam o tym mandacie)
    Bardzo proszę o odpowiedź i z góry dziękuję Pozdrawiam

    • Rafał Rojek pisze:

      Witam, jeśli sprawa trafiła o sądu jeszcze w tym roku kiedy mąż dostał mandat to dług wówczas na pewno się nie przedawnił, a nowy 10-letni termin przedawnienia powinien biec od uprawomocnienia się tego nakazu. Proszę jednak zauważyć, że choćby jedno postępowanie egzekucyjne w tym czasie skutkować musiało przerwaniem tego biegu i ponownym liczeniem tych 10 lat.

      Rzadko kiedy zdarza się żeby tak późno występować o klauzulę. Może to była klauzula na rzecz nowego wierzyciela? Niestety odpowiedź na pytanie czy wniosek o nadanie klauzuli przerywa bieg przedawnienia nie jest łatwa. Od dawna toczą się spory w doktrynie. Wszystko rozbija się o art. 123 Kodeksu cywilnego i pojawiające się tam pojęcie “bezpośredniości”. Wydaje się że w piśmiennictwie przeważa pogląd, że taki wniosek nie przerywa biegu przedawnienia, ostatnie orzecznictwo jednak skłania się ku odmiennej interpretacji.

      Najlepiej szczegółowo wypytać wierzyciela o to kiedy był wydany nakaz, w sprawie o jakiej sygnaturze i przed jakim sądem, a potem starać ustalić w tym sądzie czy i kiedy były składane wnioski o klauzulę i na czyją rzecz. Jeśli chodzi o majątek wspólny to wierzycielowi, w przypadku gdy nie będzie mógł wyegzekwować od męża należności może doprowadzić m.in. do przymusowej rozdzielności.

  29. mrmale pisze:

    Witajcie. Tak czytam i czytam i mam pytanie. Chciałbym się upewnić co robić. Jechałam bez biletu 04.09.2013 tramwajem. Dostałam mandat. Od jakiegoś czasu dostawałam różne awizo, ale je ignorowałam. Domyślałam się co to jest. W ostatnim czasie jednak dostałam pismo z sądu i podjęłam awizo. Było tam nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym.

    Teoretycznie (tak piszecie), że przedawnienie odbywa się rok po wystawieniu mandatu. Zbliża się 04.09.2014. Mam to zignorować? Kolejne pisma też?

    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź!!!! 🙂
    Dzięki

    • Rafał Rojek pisze:

      W tym wypadku zwlekanie z zapłatą na niewiele się zda. Bieg terminu przedawnienia został przerwany wytoczeniem powództwa. Po uprawomocnieniu się nakazu zapłaty rozpocznie się nowy bieg przedawnienia wynoszący już 10 lat. Prawdopodobnie też zaraz po uprawomocnieniu się nakazu zapłaty sprawa trafi do komornika co może się wiązać z dodatkowymi kosztami. Warto więc w tym wypadku albo zapłacić całą należność, albo podjąć jakieś negocjacje z wierzycielem co do rozłożenia płatności na raty, umorzenie części zobowiązania, etc.

  30. Mariusz pisze:

    Dzień Dobry
    Czytając komentarze i Pańskie odpowiedzi nie znalazłem odpowiedzi na moją sytuację. W roku 2006 w postępowaniu sądowym wydano mi nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Kwota nie została uregulowana i aż do dzisiaj nie było żadnych pism, ani komorniczych, ani windykacyjnych w tej sprawie. Dzisiaj otrzymałem pismo od “Przewozów Regionalnych” wzywające do zapłaty łącznej sumy ok 500 zł. Nie jest to pismo komornicze, ani firmy windykacyjnej a głównym skutkiem nie zapłacenia zadłużenia będzie wpisanie na listę KRD. Czy muszę płacić? Wiem, że okres 10 lat nie minął czy mogą jeszcze oddać sprawę do komornika? Czy muszę reagować na to pismo? Na zapłatę kwoty mam 14 dni. Proszę o odpowiedź i z góry dziękuję za poświęcony czas.
    Pozdrawiam.

    • Rafał Rojek pisze:

      Witam,
      bieg 10 letniego terminu przedawnienia rozpoczyna się z chwilą uprawomocnienia nakazu zapłaty. W tym czasie każdy wniosek o wszczęcie postępowania egzekucyjnego przerwie bieg przedawnienia, który po ewentualnym umorzeniu egzekucji przez komornika zacznie biec na nowo – przez kolejne 10 lat. Ba, wierzyciel może skierować sprawę do egzekucji nawet np. dopiero po 15 lub więcej latach, jednak wtedy naraża się na reakcję dłużnika w postaci powództwa opozycyjnego, o uchylenie tytułu wykonawczego. Czasem zdarza się, że wierzyciel zagapi się lub po prostu z uwagi na niską kwotę nie decyduje się na skierowanie sprawy do egzekucji nie chcąc ponosić niepotrzebnych kosztów, gdy wie że będzie ona bezskuteczna. Nie wiadomo też czy sprawa zostanie skierowana do KRD (to też kosztuje wierzyciela). Poza tym nie wszyscy dłuznicy przejmują się wpisami do biur informacji gospodarczej.

      • Mariusz pisze:

        Listą KRD się nie przejmuję ale wciąż nie wiem czy da się z tego wybrnąć nie płacąc zobowiązania? Dla wiadomości, kiedy padał wyrok sądu byłem bezrobotny bez żadnych dochodów a obecnie mam stałe zatrudnienie i stały, legalny dochód. Czy to ma znaczenie? Przypuszczam, że tak właśnie do mnie trafili.

  31. Bogdan pisze:

    Witam,
    dotyczy jazdy bez biletu
    Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 24.04.2002
    Nadanie klauzuli wykoonalności przez sąd 18.06.2012
    Czy nie nastąpiło przedawnienie ? Ponad 10 lat pomiędzy datą nakazu zapłaty a nadaniem klauzuli wykonalności.

    O całej sprawie dowiedziałem się dopiero jak zobaczyłem wyciąg z konta na którym widać było , że komornik ściągnął mi z konta dług+odestki+koszty egzekucji.
    Odwiedziłem komornika i uzyskałem kopię dokumentów , ale nie wszystkich.
    Skontaktowałem się z sądem , ale aby uzyskać z archiwum akta sprawy muszę czekać 4-5 tygodni.
    Czy jest sens występować do sądu o przywrócenie terminów ?

    • Rafał Rojek pisze:

      @Bogdan
      Jeśli rzeczywiście wniosek o nadanie klauzuli wykonalności został złożony już po 10 latach od uprawomocnienia się nakazu zapłaty, to możesz wytoczyć powództwo opozycyjne z art. 840 Kodeksu postępowania cywilnego o uchylenie tytułu wykonawczego ponieważ wierzytelność stwierdzona nim już się przedawniło. Ale uwaga ta informacja o nadaniu klauzuli może dotyczyć innego podmiotu, a pierwotny wierzyciel może również wystąpił wcześniej o klauzulę i prowadził na jej podstawie egzekucję.

      Poza tym jeśli pozew był wysłany na zły adres i o sprawie dowiedziałeś się od komornika to można też zaskarżyć zażaleniem postanowienie o nadaniu nakazowi zapłaty klauzuli wykonalności – masz jednak na to tylko 7 dni od dnia kiedy dowiedziałeś się od komornika o postępowaniu. Więc może już jest za późno. Jednak powództwo opozycyjne, o którym pisałem wyżej może zostać wytoczone w każdym czasie.

      • Bogdan pisze:

        Rafał
        Dziękuję za komentarz tak oczekiwany komentarz.
        Informacja o klauzuli wykonalności dotyczy pierwotnego podmiotu -ZTM.
        Tutaj jeszcze taka ciekawostka – Aby zapoznać się z aktami muszę czekać 4-5 tygodni. Tyle trwa wydobycie ich z archiwum sądu. Chciałbym zobaczyć na jakie adresy były wysyłane zawiadomienia i jak doręczone.
        Ponieważ dług został już ściągnięty z mojego rachunku to spotkałem się z opinią . że nie ma sensu występować z powództwem opozycyjnym bo szanse jego wygrania są nikłe, a nawet jeśli się .sprawę wygra to przyznane odszkodowanie jest niewielkie.Czy to prawda ?
        Klauzuli wykonalności już nie zdążyłem zaskarżyć. Zawiadomienia wysłanego przez komornika na poprawny adres do tej pory nie otrzymałem. Było wysłane poprzez firmę In Post.

  32. klaudia pisze:

    Witam, mam pytanie dnia 22.08.2014 otrzymałam pismo od windykacji.pl WEzwanie do zaplaty. Pisza ze wzywaja ostatecznie do zaplaty na pods. Art. 476 z odsetkami ponad 600zl jednocześnie informują ze nadały przedmiotowym nakazom zaplaty klauzulę wykonalności od daty której biegnie termin przedawnienia który upływa w 2021/2022roku – czego w ogole nie rozumie gdyż w wezwaniu jest data nakazu zaplaty 06.07.2004 co daje 10lat przedawnienia ?
    Informują również ze przelali mój dług na firmę bvt.
    Co robic, czy sprawa jest juz przedawniona ? Odsetki to drugie tyle mandatu co robic by nie placic ?

  33. klaudia pisze:

    Bardzo prosze o odpowiedz

  34. Mateusz Miszczyszyn pisze:

    Witam,
    16.02.2012 otrzymałem mandat od PKP Szybka Kolej Miejska w Trojmiescie. 07.05.2014 powód złożył Pismo procesowe. 11 sierpnia 2014 odbyła się rozprawa, na której się nie stawiłem z prostej przyczyny, a mianowicie moja ciężarna narzeczona przebywała w szpitalu i tak 12 sierpnia urodziło się mi dziecko. Tydzień temu odebrałem wyrok zaoczny. Czy nadal moge wnieść sprzeciw, mimo iż nie stawiłem się na rozprawie? W miedzy czasie przebywałem 2 lata zagranicą i nie odebrałem żadnego wezwania przedsadowego. Czy ma to jakies znaczenie? I czy dobrze sie mi wydaje, ze mam dwa tygodnie od otrzymania wyroku zaocznego na złożenie sprzeciwu?

    • Rafał Rojek pisze:

      Witam, ma Pan 2 tygodnie na sprzeciw od wyroku zaocznego. Proszę zerknąć do art. 344 Kodeksu postępowania cywilnego i przepisów sąsiadujących. Warto najpierw zadzwonić do sądu i zapytać kiedy został nadany/złożony pozew. Jeśli później niż w lutym 2013 r. (minął rok od dnia przewozu) to może Pan podnieść w sprzeciwie zarzut przedawnienia. Oczywiście musi Pan też wyjaśnić dlaczego nie mógł się stawić na rozprawie i podjąć obrony w sprawie. Dowód że w tym czasie rodziło się pańskie dziecko można przecież wykazać dokumentami z akt stanu cywilnego.

  35. kaaaa pisze:

    witam, dostalam dzis czyli 10-09-2014 wezwanie do zlozenia wyjasnien w sprawie egzekucyjnej przez komornika , mandat wysltawiony dnia 4-08-2010 roku, nakaz wystawiony dnia 22-08-2011. calosc podliczona z dniem 17–07-2014rok z suma 811zl.
    czy jest mozliwosc przedawnienia,
    w 2010 dostalam powiadomienie o uiszczeniu mandatu, po czym sluch o nim zaginal, co robic?

  36. Sławek pisze:

    Ja mam trochę inną sprawę. Dwa lata temu miałem sprawę w sądzie dot. właśnie braku biletu. Bilet nie był skasowany 30.11.2010 r. natomiast sprawa miała się odbyć 23.05.2012, czyli ponad półtora roku później. Napisałem w uzasadnieniu, przed rozprawą, że kara się przedawniła zgodnie z odpowiednimi artykułami po roku od daty wypisania. Na rozprawie sędzina zapytała tylko czy podtrzymuję to co napisałem w piśmie, o tym, że kara się przedawniła. Poinformowała, że kiedy zapadnie wyrok, obie strony będą poinformowane. Od tamtej pory nie uzyskałem żadnej korespondencji z tym związanej. W dniu dzisiejszym 11.09.2014 r. dostaję pismo od komornika w związku z tą sprawą i tam jest dołączony wyrok sądu w tej sprawie z dnia 6.06.2012 r. Co mam robić? W jaki sposób się od tego odwołać, skoro ewidentnie kara z 30.11.2010 się przedawniła?

    • Rafał Rojek pisze:

      Bieg terminu przedawnienia zostaje przerwany w momencie wystąpienia przez wierzyciela do sądu z pozwem. Nie można tego terminu utożsamiać z dniem wyznaczonym na rozprawę. Biorąc pod uwagę odległe terminy rozpraw, nie zdziwiłbym się gdyby Pański wierzyciel wystąpił do sądu jeszcze w listopadzie 2011 r. albo nawet wcześniej. To może być przyczyna tego, że sąd nie uwzględnił zgłoszonego zarzutu przedawnienia w tej sprawie.

      Natomiast nadal trzeba wyjaśnić dlaczego w ogóle nie otrzymał Pan wyroku. Proszę skontaktować się z sądem z zapytaniem na jaki adres było wysyłane zawiadomienie o rozprawie czy tez wyrok. Przy okazji może Pan zapytać kiedy został nadany/złożony pozew.

      • Sławek K. pisze:

        Rozumiem. Mam też pytanie: czy jeśli okaże się, że rzeczywiście wierzyciel nie przekroczył terminu roku od wystawienia kary a do tego nie uzyskałem informacji o wyroku, to mogę odwołać się od opłat związanych z komornikiem?

  37. Przmek pisze:

    Witam

    Ja dostałem mandat za brak biletu jadąc tramwajem około 4-5 lat temu ( nie pamiętam dokładnie daty). Składałem prośbę o uchylenie mandatu a prośbę motywowałem swoją tym iż byłem studentem i cały okres studiów kupowałem bilety miesięczne tylko ten jeden dzień wypadł mi z głowy. Przedstawiłem im ksera poprzednich biletów z poprzednich miesięcy i nowego. Jednak moja prośba została uchylona. Nie dostałem do tej pory żadnego wezwania do zapłaty. Dzwoniłem do ZDITM-u ale nie chcieli mi udzielić telefonicznie informacji, nie chce również iść do nich osobiście gdyż “myślę iż mogę im się przypomnieć”
    Co w tym wypadku mam dalej zrobić?

    • Rafał Rojek pisze:

      Jeśli w tym czasie sprawa nie trafiła do sądu to nawet jak im się Pan przypomni to w razie skierowania sprawy do postępowania sądowego będzie mógł Pan spokojnie podnieść zarzut przedawnienia i sprawę wygrać. Czasem jednak okazuję się, że np. z uwagi na zmianę adresu takie postępowanie odbyło się bez Pańskiej wiedzy. “Odkręcić” taki nakaz zapłaty możne jednak dopiero wtedy,, gdy w jakiś sposób dowie się Pan o takim postępowaniu (np. od komornika) wtedy trzeba działać sprawnie, bo termin na zaskarżenie klauzuli czy tez przywrócenie terminu wynosi jedynie 7 dni.

      • Przmek pisze:

        Dziękuję za odpowiedź. Tylko pytanie teraz czy mam się zgłosić i spytać jak sprawa wygląda czy jak?

  38. Karolina pisze:

    Witam.
    Mam pytanie… oczywiście chodzi o zadłużenie w ztm. Mam kilka mandatów, wszystkie wystawione w roku 2013 i wcześniej. Nie mieszkam tam gdzie jestem zameldowana, kilka razy przyszło tam jakieś pismo do zapłaty ale dawno temu. Później albo nie były odbierane albo ja nic o tym nie wiem, ponieważ nie mam kontaktu z osobami mieszkającymi pod moim adrresem meldunkowym. Dziś jednak osoba tam zamieszkująca poinformowała mnie, że tym razem przyszły pismo od komornika, niestety nie zostało odebrane więc nie wiem jaka jest jego treść. Wiem jednak, że chodzi o moje zadłużenie w ztm, gdyz innego nie posiadam.
    Chciałabym się dowiedzieć jak wygląda sprawa z tymi przedawnieniami, skoro ztm, sąd przysyłai jakieś wezwania do zapłaty, teraz przesyła je komornik, a mandaty są sprzed roku.
    Mogę coś w tej sprawie zrobić czy jedynie spłacić dług…
    Martwię sie, ponieważ mam synka zarabiam 1000 zl , boję się że komornik zablokuje konto i zostanę bez środków do życia.
    pomocy…

    • Rafał Rojek pisze:

      jeśli nie odbierała Pani przesyłek, mandaty są sprzed 1 roku, a w sprawie już jest zaangażowany komornik to prawdopodobnie sprawa sadowa toczyła się wcześniej i raczej wierzyciel zdążył przed przedawnieniem. Oczywiście piszę orientacyjnie, ponieważ nie znam szczegółów, dat wymagalności oraz terminu, w którym został złożony przeciwko Pani pozew. Może warto zapoznać się z pismem komornika i ustalić te terminy w sądzie.

      • Karolina pisze:

        Dziś udało mi się skontaktować z komornikiem od którego dostałam pismo, chodzi o zajęcie wierzytelności. Do firm w których pracuję zostało wysłane pismo o zajęcie mojego wynagrodzenia( łącznie jest to 1000 zl) , zadłużenie wynosi 1153 zł. Jutro mam iść na konsultację do kancelarii komorniczej. Zależy mi na spłacie ratalnej, gdyż inaczej zostanę bez środków do życia. Pani w kancelarii poinformowała mnie, że jest taka możliwość spłaty długu z tym, żę jutro muszę wpłacić ok 300-400 zł i dopiero możemy rozmawiać o takiej formie spłaty. Nie ukrywam, że dla mnie na tą chwilę ta kwota jest duża, dziecko rozpoczęło naukę , muszę opłacić ubezpieczenie, komitet itd. Jest możliwość zmniejszenia tej pierwszej wpłaty? Od czego zależy wysokość raty, na ile mogę liczyć? I czy jest szansa, że komornik zgodzi się na raty 100- 200 zł miesięcznie? Bardzo stresuję się całą sprawą.
        załóżmy, że dogadam się z kancelarią na raty jutro, komornik wtedy zrezygnuje z przejęcia mojego wynagrodzenia ( tj 8 października dostaję wypłatę na konto bankowe) ? i jest szansa, że dostanę całą wypłatę?
        Co z zasiłkiem rodzinnym na syna który również przychodzi na konto?? za kilka dni

        • Rafał Rojek pisze:

          Witam, jeśli kwota Pani wynagrodzenia nie przekracza minimalnego wynagrodzenia za pracę to nie podlega ona zajęciu przez Komornika i taką odpowiedź powinien on otrzymać od pracodawcy. Komornik więc nie będzie w stanie wyegzekwować tych pieniędzy z Pani wynagrodzenia, a podejrzewam, że również z rachunku bankowego i jeśli nie posiada Pani innego majątku (samochodu, mieszkania) egzekucja może zostać umorzona jako bezskuteczna. Nie oznacza to jednak “wygrania” sprawy. Wierzyciel znowu będzie mógł wytoczyć egzekucję za rok lub kilka lat, a koszty tych postępowań będę rosły i w całości obciążać będą Panią. Niemniej jednak wobec Pani możliwości majątkowych komornik powinien wyrazić zgodę nawet na spłaty w ratach po 100 zł miesięcznie. Proszę jednak pamiętać że kwoty te będą w pierwszej kolejności zaliczane na odsetki i koszty postępowania – dopiero na samym końcu na należność główną.

          • Karolina pisze:

            Z tym, że ja posiadam umowę zlecenie, a nie umowę o pracę. Sprawa wygląda tak samo, komornik nie może jej zająć czy tutaj sprawa się komplikuje?
            Czy komornik może zabrać z konta świadczenia rodzinne na syna?

          • Karolina pisze:

            Gdy zacznę spłacać dług, odsetki nadal rosną?

          • Karolina pisze:

            Dzisiaj wyjaśniło się kilka rzeczy w mojej sprawie. Dostałam pismo, jest to wyrok sądu za niezapłacenie mandatu, dostałam grzywnę wszystkie koszty to 1133 zł. Byłam już u komornika zgodzili się na zajęcie 50 % wynagrodzenia. No cóż dług trzeba po prostu spłacić ale zastanawiam się nad tym czy muszę uregulować tylko tą grzywnę czy również mandat? Może mi Pan udzielić takkiej informacji czy musze udać się do sądu i zajrzeć w akta tej sprawy i tam się dowiem.

  39. Przmek pisze:

    Dziękuję za odpowiedź. Tylko pytanie teraz czy mam się zgłosić i spytać jak sprawa wygląda czy jak?

  40. Joanna pisze:

    Witam,
    Mam pytanie odnośnie opłaty dodatkowej za przejazd bez ważnego biletu – zdarzenie miało miejsce 13.05.2013 – syn jechał “na gapę”, dostał mandat, następnie wysłano wezwanie do zapłaty – ale nie zostało podjęte. 04 czerwca 2014 roku została wniesiona sprawa do sądu i 11.09.2014 – przyszedł nakaz zapłaty. Czy sprawa jest przedawniona? Mam wątpliwości – ponieważ nakaz zapłaty dotyczy również odsetek od dnia 13.07.2013 – nie mam pojęcia skąd taki termin, na pierwszy rzut oka wydaje się że jest przedawniona, ale może jest jakiś “haczyk” ? Będę wdzięczna za odpowiedź, bo nie wiem czy jest sens wnosić sprzeciw…

    • Rafał Rojek pisze:

      Bieg terminu przedawnienia powinno się liczyć od dnia wymagalności roszczenia. w wypadku “mandatów” jest to ostatni dzień kiedy można było zgodnie z pouczeniem zapłacić tę opłatę. Z kolei przerwanie biegu przedawnienia nastąpiło z chwilą wytoczenia powództwa, tj. nadania pozwu listem poleconym albo dzień złożenia go osobiście w sądzie. Jeśli między tymi datami minęło więcej czasu niż jeden rok to można powołać się w sprzeciwie od nakazu zapłaty na przedawnienia roszczenia.

      • Joanna pisze:

        Bardzo dziękuję za odpowiedź, w zasadzie trudno powiedzieć, jaki był termin wymagalności roszczenia, na załączonym ksero mandatu nie ma bowiem podanego terminu, z reguły jest to 7 dni, ale tego nie jestem pewna. Z kolei w nakazie zapłaty – jest termin wpłynięcia do sądu 04.06.2014 – ale z pewnością zostało to wysłane listem poleconym – może być problem z terminem 1 roku. Mam jeszcze jedno pytanie, jeśli sąd uzna że przedawnienia nie było – czy z tytułu wniesienia sprzeciwu będę ponosić jakieś dodatkowe koszty?
        Dziękuję z góry za odpowiedź i pozdrawiam
        Joanna

        • Rafał Rojek pisze:

          Jeśli wniesie Pani sprzeciw to nie zostanie Pani obciążona żadnymi dodatkowymi kosztami.

  41. Emilka pisze:

    Witam. Dostalam manda w 2008/2009 roku dzis przyszlo do mnie wezwanie do zaplaty z kancelarii, termin zaplaty 248.21 zl mija jutro. Fakt przez okolo 3lata dostawalam wezwania do zaplaty od “renomy” ale co najmniej roku nic nie przychodzilo. Moje pytanie brzmi :czy mandat uleglprzedawnieniu?

    • Rafał Rojek pisze:

      wygląda na to że tak, roszczenia wynikające z usług przewozu osób przedawniają się z upływem roku od dnia ich wymagalności. Jednak taki zarzut można skutecznie podnieść dopiero w wypadku wytoczenia powództwa przed sądem.

  42. damian pisze:

    Witam jakies 6-7 lat temu dostalem mandat w zkm . Przyslali kiedys jakies upomnienie i niby wezwanie przedsadowe ale nic sobie z tego nie robilem.minelo t 6-7 lat i nie otrzymalem wiecej zadnego pisma ze mam cos zaplcic lub ze sprawa jest w sadzie. Dzis otrzymalem list z jakiejs kanxelari ze mam do zaplaty 270zl z tytulu “……..” pytanie czy to ratuja sie aby kase wyciagnac czy moze uleglo to przedawnieniu ?

  43. Marcin pisze:

    Witam.
    Otrzymałem od firmy windykacyjnej list zwykły za mandat z 2004 roku. Czy jeżeli skieruja sprawę do sądu i odpisze o przedawnienie mandatu to czy firma windykacyjna może mnie wpisać do krajowej listy dłużników? Jeżeli sąd uznał przedawnienie?

  44. damian pisze:

    Dostalem od nich takiego maila “Witam,w odpowiedzi na maila chciałabym poinformować, iż zobowiązanie pomimo przedawnienia nie wygasa, a przeradza się w zobowiązanie naturalne, którego spłatę nakazują przepisy prawa oraz normy społeczne i może być dochodzone na drodze postępowania sądowego, jak również stać się podstawą wpisu dłużnika do Krajowego Rejestru Długówprowadzonego przez KRD BIG S.A z siedzibą we Wrocławiu.W związku z powyższym ponownie wzywamy do zapłaty kwoty 270,07 zł.” Czyli jesli oddaddza sprawe do sadu moge sie powolac na przedawnienie i bedzie to sprawa wygrana ?

  45. Marcin pisze:

    Dokładnie tak, tylko później mogą prawdopodobnie wpisać cie do krajowego rejestru dłużników i kredytu nie dostaniesz.

  46. Damian pisze:

    Trochę to naciągane skoro sąd np uzna że przedawnienie jest. To jakim prawem oni mogą mnie wpisać do rejestru ?

  47. Katarzyna pisze:

    Witam,
    Mam pytanie ponieważ, otrzymałam pismo od komornika sądowego o ściągnięcie zadłużenia.
    Został wysłany wniosek do pracodawcy,ale przebywam na urlopie macierzyńskim i nie mam żadnych dochodów.W jaki sposób oni mogą ściągnąć zadłużenie??Jak mam się odwoływać???

  48. Klaudia pisze:

    Witam,
    chciałabym zapytać o jazdę bez biletu. Dnia dzisiejszego dostałam mandat za brak biletu. Jednakże kontroler wpisał mi na mandacie adres, gdzie od kilku lat już nie mieszkam i znajduje się w zupełnie innej części Polski. Czy w takim przypadku mogę sobie pozwolić na poczekanie na przedawnienie, czy jednak jest szansa, że zostanę odnaleziona w inny sposób? Nie podawałam numeru telefonu.

    • Rafał Rojek pisze:

      Nie musi Pani zostać odnaleziona. Wystarczy, że przewoźnik pozwie Panią w terminie krótszym niż rok na nieaktualny adres. Jeśli do sądu wróci zwrotka z adnotacją “przesyłka nie podjęta w terminie” to sąd uzna ja za prawidłowo doręczona, a nakaz zapłaty uprawomocni się. Nawet jeśli za parę lat odnajdzie Panią komornika to nie będzie sensu skarżyć klauzuli, czy przywracać terminu, ponieważ pozew i tak był złożony w terminie i przerwał bieg przedawnienia, tu błędny adres się nie liczy – termin zostanie zachowany. Lepiej podać właściwy adres, wtedy będzie Pani wiedziała co się dzieje z Pani sprawą.

  49. Sylwia pisze:

    Dzień dobry mam takie pytanie czy za nie płacenie mandatów za bilety czy pójde za to do więzienia?Mam ciężką sytuacje,mam malutkie dziecko,i co moge zrobic jesli monal rok a przychodzi mi pismo z sadu o zaplacie za jeden mandat minal juz rok a za drugi pol roku.?Czy moge to rozłożyć na raty?Czy musze zaplacic odrazu cala kwote?A jesli to jest przedawnienie to jak napisac list do sadu ktory ta sprawe [prowadzi]?prosze o pomoc!!!!

  50. Katarzyna pisze:

    Witam. dnia 20 września 2014r otrzymałam od KANCELARII Satima. wezwanie do zapłaty 470zł tytułem niezapłaconej opłaty dodatkowej : i tu trzy numery, po tym jak dowiedziałam się że są to mandaty z 2011, dokładnie z kwietnia i wrzesnia i ten 3 (z którym się zgadam wiec mniejsza z tym), zaczęłam zastanawiać się czy oby na pewno takie mandaty dostałam, bo sobie tego nie przypominam. Oczywiście są to ,,opaty dodatkowe” za jazdę bez ważnego biletu i stąd moje pytanie, czy nie zostaly one przedawnione? Z pierwszych informacji jakie znalazlam w internecie wynika, że tak, ale czy na pewno? Proszę o w miarę szybką odpowiedź i w razie potrzeby o dodatkowe pytania. kopl00@wp.pl
    PS Oczywiście jak na porządną firmę przystało straszą mnie na drugiej stronie, że oplata z 470 zł może w bardzo krotkim czasie narosnąć do kwoty łącznej 1872,24zł.

    • Rafał Rojek pisze:

      Prawdopodobnie roszczenia te są przedawnione, ponieważ te dotyczące umowy przewozu osób przedawniają się z upływem 1 roku od dnia ich wymagalności. Zarzut przedawnienia można jednak skutecznie podnieść dopiero przed sadem.

  51. Iwona pisze:

    Witam!
    Mam ogromna prosbę o informację w dn.26.09.2014 odebrałam pismo od komornika o zajęciu mojego konta bankowego za niezapłacony mandat komornik powołuje sie na sygn.akt z dn.29-08-203 zaopatrzony w klauzule wykonalności z dn.19-062013 jest to nakaz zapłaty w postepowaniu upominawczym.Przez 11lat nic nie wiedziałam ze była prowadzona sprawa.Nie otrzymywałam zadnych wezwań, powiadomień.Czy w tej sytuacji mogę podnieść zarzut przedawnienia? Jest to duża kwota ponad 1000zł ze wszystkimi kosztami.Czy jezeli przysługuje mi prawo do zazalenia to trzeba to uczynić na specjalnym druku? Byłabym wdzięczna za odpowiedz
    Pozdrawiam
    Iwona

    • Rafał Rojek pisze:

      Może Pani, zaskarżyć klauzulę i domagać się przesłania pozwu i nakazu zapłaty na właściwy adres. Warto zadzwonić do sądu i poprosić żeby wyciągnęli akta z archiwum i podali Pani na jaki adres kierowana była korespondencja. Jest to jednak stara sprawa (2003 r.) i możliwe, że Wierzyciel złożył pozew jeszcze przed przedawnieniem, więc może okazać się że powództwo było zasadne, a wtedy i tak trzeba będzie zapłacić tę kwotę wraz z odsetkami. Zażalenie na postanowieniu o nadaniu klauzuli wykonalności nie wymaga żadnego specjalnego formularza. Należy wykazać, że w tym czasie mieszkała Pani gdzie indziej.

      Ewentualnie może Pani zażądać od wierzyciela ograniczenia egzekucji o odsetki które uległy przedawnieniu – wystarczy wysłać do niego stosowne wezwanie pod rygorem wytoczenia powództwa opozycyjnego. Oczywiście tylko w wypadku, gdy odsetki za te 11 lat są w ogóle dochodzone w postępowaniu egzekucyjnym.

      • Iwona pisze:

        Witam!
        Dziękuję za informację super ta stronka! Problem w tym, iz cały czas mieszkam pod tym adresem a sad dopiero dziś wysłał mi pisma z 2003r.Egzekucja jest prowadzona z odsetkami za 11lat kwota nalezna 240,zł odsetki 357,71 koszty klauzuli 144, koszty procesu 30 koszty zastepstwa w egzekucji 45zł opłata egzekucyjna 159,60 wydatki gotówkowe 66,18.Dlaczego mam płacic za 11 lat skoro nie otrzymałam zadnych wezwań ani zadnej informacji a dopiero dzis sad wysłal mi nakaz zapłaty.Rozumiem, iz w moim przypadku nie ma przedawnienia?A ja zostałam pozbawiona obrony skoro przez 11lat nic nie wiedziałam o jaiejkolwiek prowadzonej sprawie.Nadmieniam, iz zawsze odbieram przesyłki i nic takiego nie otrzymałam.Byłabym wdzięczna za odpowiedz Serdecznie pozdrawiam
        Iwona

        • Rafał Rojek pisze:

          Witam, ale to komornik wysłał ten nakaz, czy otrzymała Pani go z sądu?

          Jeśli chodzi o przedawnienie to jeśli sprawa została złożona do sądu w 2003 r. a mandat był wystawiony w 2002 r. to nie ma szans na skuteczne podniesienie tego zarzutu, chyba, że upłynęło więcej czasu niż rok między tymi zdarzeniami.

          Co do zasady, nawet jeśli te roszczenia nie są przedawnione i okazało się, ze wierzyciel podał Pani zły adres, to po skutecznym “naprawieniu” tego, tj. zaskarżeniu klauzuli, wykazaniu że wierzyciel podał błędny adres choć znał prawidłowy (ale to trzeba skonsultować w sądzie, może się np. zdarzyć, że była Pani wtedy na wakacjach, przesyłkę awizowano, itd.), a sad uwzględniłby te argumenty i ponownie wysłał pozew wraz z nakazem, to wtedy przy pierwszej czynności może Pani uznać zadłużenie. Zgodnie bowiem z art. 101 Kodeksu postępowania cywilnego: “Zwrot kosztów należy się pozwanemu pomimo uwzględnienia powództwa, jeżeli nie dał powodu do wytoczenia sprawy i uznał przy pierwszej czynności procesowej żądanie pozwu”. W ten sposób można jakby pomniejszyć “kwotę dochodzoną przez wierzyciela”.

          Następnie należałoby żądać umorzenia postępowania egzekucyjnego i obciążenia kosztami wierzyciela, np. z uwagi na niecelowe wszczęcie egzekucji.

          Niestety podjęcie tych działań wymaga uprzedniej szczegółowej analizy sprawy i dość dużego nakładu pracy (zażalenie na klauzulę, sprzeciw od nakazu, pisma do komornika, może nawet skarga na jego czynności). Można działać we własnym zakresie (co jest czasochłonne) lub przez profesjonalnego pełnomocnika (co jest z kolei kosztowne). Trzeba po prostu ustalić czy to się Pani opłaca uwzględniając wartość przedmiotu sporu, koszty jakie trzeba ponieść i ryzyka jakie związane są ze sprawą.

          • Iwona pisze:

            Witam1
            Jeszcze raz wielkie dzięki za odpis bo czekałam na informację.O sprawie dowiedziałam sie z pisma od komornika który otrzymałam listem zwykłym w piatek.Nie pamietam kiedy to zdarzenie tj.jazda na gape nastapiła.Zdziwiona jestem, ze po 11 latach otrzymuję informację do zapłaty ktora sad wysłał dopiero dzisiaj.A naliczone odsetki sa od 2003r.Nie miałam zadnej możliwości zapoznania sie ze sprawą no ale chyba będę musiała udac sie do prawnika bo widzę, ze sprawa jest zawiła a ja zostałam pozbawiona przez balagan w sadzie obrony czy choćby nawet zapłaty bez odsetek za 11lat.ale slicznie dziekuję za otrzymane informacje.
            Pozdrawiam
            Iwona

  52. Iwona pisze:

    oczywiście sygn.akt z dn.29.08.2003

  53. Agata pisze:

    Witam,
    chcialabym sie dowiedziec, czy za przedawniony mandat ztm moze mnie podac do krd? Mam lacznie 7 mandatow, ale dwa sa ‘swieze’ sprzed roku i sprzed poltora roku. Piec jest co najmniej sprzed 5 lat. Dostalam dwa wezwania do zaplaty i teraz jestem umieszczona w krd za dwa zobowiazania. Ponadto czy moge wnioskowac o umorzenie dlugu na podstawie braku zarobkow/bycia studentem, czy nie ma tkiej mozliwosci?
    Pozdrawiam serdecznie i z gory dziekuje,
    Agata

  54. Iwona pisze:

    Witam!
    Błagam o pomoc!!!! w nawiazaniu do wczesniejszej korespondencji w dn.dzisiejszym tj.01.10.2014 odebrałam pisma i wezwania od komornika wysłane w dn.26.09.2014 /data stempla pocztowego/w ktorym pisze nadajac datę 18.09.2014 ze wzywa mnie do stawienia w kancelarii w terminie tygodniowym od doręczenia celem złożenia wyjaśnien i podania mu wszystkich składników mojego majątku.Nastepne pismo w tej samej kopercie jest z data 19.09.2014 protokół zajecia mojego samochodu to wszystko wysłał w dn.26.09.2014 termin odbioru przesyłki był do dn 11.10.2014. W zwiazku z tym, iż dzis odebrałam wszystkie te wezwania nadane w dn. 26.09.2014 natychmiast zapłaciłam żądana kwote/nie chcąc juz dalej walczyc iz dopiero dziś po 11 latach dowiedziałam sie o nakazie zapłaty/ wysłałam komornikowi potwierdzenie dokonanego przelewu o godz.17,28 wraz z żądaniem natychmiastowego umorzenia egzekucji i czy mogę wnieść zażalenie na czynności komornika skoro wysyła do mnie pisma z datą 26.09 dając mi termin 7-dniowy do złozenia wyjasnień a sam nast ępnego dnia tj.19.09 sporzadza protokół zajecia mojego auta nie dotrzymując wskazanego przez siebie termio moge w tej sprawie zrobić? Błagam o odpowiedz bo nie stać mnie na poradę prawna gdyz od 19.09.2014 jestem bezrobotna bez prawa do zasiłku W Panu jedyna nadzieja!!! proszę o odp. bo obliguje mnie termin 7-dniowy na złozenie skargi i ew.jak to zrobić
    Pozdrawiam serdecznie z nadzieja na odpis
    Iwona

    • Rafał Rojek pisze:

      Nie widzę tu żadnych podstaw do złożenia skargi na czynności komornika. Komornik może działać od razu jeśli zna składniki Pani majątku, niezależnie od złożenia przez Panią wyjaśnień. Istotne jest na jakiej podstawie prowadzi egzekucję. Co jest tytułem wykonawczym? wyrok, nakaz zapłaty, z jakiego dnia, wydany przez jaki sad w jakiej sprawie, pod jaką sygnatura? Jeśli uważa Pani, że egzekucja jest niezasadna to należy ew. zaskarżyć do sadu tytuł na podstawie którego jest ona prowadzona. Wiedziała Pani w ogóle że przed sądem toczy się jakaś sprawa?

  55. Beata pisze:

    Komornik zajął mi konto.
    Nie dostałam żadnych pism ponieważ od nikogo ( sąd, ZTM, komornik ) gdyz od 5 lat nie mieszkam i nie jestem zameldowana pod adresem na ktory wysyłali. Mandat ma kilka dobrych lat.
    Zadzwoilam do ZTM i poinformowali mnie ze do windykacji zostaly skierowane kolejne 3 mandaty.
    1.Czy moge to odkręcić ?
    2. Czy nie powinnam pozglaszać im info o nowym adresie korespondecji ( te 3 kolejne mandaty )i komu ?

    • Rafał Rojek pisze:

      musi Pani ustalić u komornika, kiedy był wydany nakaz zapłaty, przez jaki sąd, pod jaką sygnaturą. Wtedy będzie wiadomo, czy jest sens podnoszenia zarzutu przedawnienia. Jeśli tak trzeba będzie zaskarżyć postanowienie o nadaniu nakazowi klauzuli wykonalności z uwagi na fakt, iż pozew nie został skutecznie doręczony, tak więc nie mógł się uprawomocnić i konieczne jest ponowne przesłanie pozwu wraz z nakazem na prawidlowy adres.

  56. MAŁGOŚKA pisze:

    Dzień dobry,maja sprawa wygląda tak: dwa wezwania do zapłaty z dn 26.o9.2014 od firmy windykacyjnej,otrzymane listem zwykłym dn 03.10.2014.Dotyczą niezapłaconych mandatów za przejazd PKP, na które został wydany sądowy nakaz zapłaty (jeden to kwiecień 2001,drugi sierpień 2001). łączna kwota ,której się domagają to ok 1000 zł. Czy te należności nie są przedawnione? Co ja mam dalej z tym zrobić? odpisywać, czy zlekceważyć…? proszę o pomoc…

    • Rafał Rojek pisze:

      Jeśli wierzytelności są stwierdzone w nakazach zapłaty to przedawniają się dopiero z upływem lat 10 od uprawomocnienia się tych nakazów. Wiele zależy od tego czy było przeciwko Pani prowadzone jakiekolwiek postępowanie egzekucyjne. Jeśli nie to możliwe że sprawa jest już przedawniona, jeśli tak to termin 10 lat przedawnienia rozpoczął bieg na nowo po ostatnim umorzeniu postępowania egzekucyjnego przez komornika ze względu np. na bezskuteczność egzekucji.

  57. Anna pisze:

    Dzien dobry, w lipcu dostalam mandat/oplate za przejazd autobusem bez biletu. Napisalam prosbe o anulowanie tej oplaty motywujac zla sytuacja materialna. W pazdzierniku (2 dni temu) przyszlo mi pismo z ZTM nakazujace uregulowanie mandatow (doszukano sie jeszcze 2 z 2012r.) na laczna kwote ponad 900 zl (nie rozumiem skad w ogole taka kwota jesli sam mandat w 2012 wynosil np 100zl). Co mam robic? Nie mam takich srodkow. Staram sie miec prawie zawsze bilety miesieczne. To byly przypadki kiedy zapomnialam odnowic biletu badz po prostu nie mialam na to pieniedzy. Czy stare bilety sie przedawnily? Jak rozumiem moge napisac o umorzenie do ZTM. Gdybym sie nie przypomniala sprawa moze sama by umarla. I tak nie beda mieli z czego sciagnac. Bardzo prosze o porade co z tym zrobic. Z gory bardzo dziekuje

    • Rafał Rojek pisze:

      Jeśli sprawa do tej pory nie trafiła do sądu to te mandaty za 2012 r. będzie można uznać za przedawnione. Jeśli natomiast bedzie Pani chciała zapłacic ten nowy mandat – z lipca 2014 r. to proszę wyraźnie wskazać, że uiszcza Pani należna kwote konkretnie za ten mandat. Żeby wierzyciel nie zaliczył sobie tej płatności na wierzytelności które są już przedawnione.

      • Anna pisze:

        Bardzo dziekuje za opinie. Mam jeszcze tylko male pytanie. Po wczytaniu w tresc okazalo sie, ze jeden mandat byl z 2007, drugi z 2012 i trzeci, w sprawie ktorego napisalam prosbe o anulowania z racji ciezkiej sytuacji materialnej. Dziwnie brzmi odpowiedz z ZTM gdzie podaja, ze “orientacyjna kwota” wszystkich 3 to ok. 915 zl. Napisali, ze moge sie conajwyzej zwrocic o rozlozenie na raty, nie uanulowanie. Mam pytanie. Czy piszac ponownie prosbe o umorzenie pisac o tych dwoch pozostalych? Czy np zapytac czy byly w ich sprawie wyroki sadowe? Ja nigdy nic nie dostalam. Czy w ogole uda, ze tamtego w ogole nie zauwazam a wylacznie zwracam sie w sprawie ostatniego mandatu. To wszystko jest bardzo przykre. Z gory dziekuje za jeszcze mala rade i jeszcze raz za ostatnia.

  58. Wojtek pisze:

    Witam.
    Wiele przypadków tutaj się przeplata, ale nie znalazłem dokładnie takiego jak mój. Mandat poniekąd otrzymałem w 08.10.2004 – uzyskałem informacje że 30.05.2005 wysłano monit przedsądowy a 14.09.205 złożono pozew do sądu – czyli przedawnienia nie było (?). Po tym zdarzeniu cisza, aż do 03.10.2014 kiedy dostaję na stary adres (póki co zameldowania) jakies pismo od komornika – awizo – nie będę jechał 120 km po papiery. Zadzwoniłem do komornika z piecztki na kopercie – tyle powiedziano mojej mamie – i dowiedziałem się tyle że wyrokiem sądu komornik ma podstawę do ściągnięcia ode mnie nalezności z odsetkami + koszta komornicze. Jakie sądy??? Jakie sprawy??? Wszystko zrobione za moimi plecami bez żadnej informacji. Skontaktowałem się również z MPK w P-niu i dowiedziałęm się ze mogę zapłacić im kwotę mandatu + odsetki i wtedy koszta komornicze wyniosą jedynie 150 zł. Komornik stwierdził że mam to zapłacić u nich całość wyliczając na jakieś 520zł. Żeby było zabawnie jestem na 100% przekonany że płaciłem ten mandat w okienku w jakiejścBiedronce albo coś w tym rodzaju, ale skąd mam wiedzieć gdzie jest pokwitowanie po prawie 10 latach? Zapłaciłem – zapomniałem – uznałem że sprawa zamknięta. Gdyby poczta faktycznie doszła w 2005 to możliwe że dowiedziałbym się o jakimś przekręcie w kasach okienkowych – mało było takich przypadków?
    Czy jest sens walczyć czy dla świętego spokoju zapłacić te 350 zł. i mieć z głowy?

  59. Patryk pisze:

    Witam serdecznie.
    25.05.2013 dostałem “mandat” za przejazd autobusem bez biletu. W ciągu roku dostałem dwa razy wezwanie do zapłaty, ale to zignorowałem, gdyż jestem osoba która się uczy i nie posiada żadnych dochodów by to spłacić. Wyczytałem, że taka opłata dodatkowa przedawnia się po roku. Lecz… dziś 8.10.2014 dostałem pismo z sądu rejonowego o nakazie zapłaty w postępowaniu upominawczym powodowi. W tym jest napisane, że pozew został wniesiony w dniu 8.05.2014 roku… Jak teraz wygląda sprawa czy jest to przedawnione i czy mogę zgłosić sprzeciw?(jakby nie patrzeć rok minął lecz czy pozew, który był wniesiony w ciągu roku od dnia otrzymania mandatu w jakikolwiek sposób zmienia to?)

  60. Justyna pisze:

    Witam,

    również moim problemem jest pismo z sądu, wzywające do wniesienia opłaty za mandat. Kierując się wszystkimi poradami przeczytanymi na tej stronie niestety nadal nie mogę jednoznacznie stwierdzić czy mój mandat uległ przedawnieniu. Otóż został on wystawiony 08.09.2013 roku. Od tamtego czasu zdaje się, że przyszło do mnie upomnienie przypominające o opłacie a teraz, tak jak napisałam wcześniej, list z pozwem sądowym. Data wniesienia pozwu przez pełnomocnika ZTM to 21.08.2014 . Jednak na kopercie w której dorączono mi pozwe widnieje data 18.09.2014. Którą datą się sugerować? W końcu pismo przyszło do mnie po ponad roku od otrzymania mandatu. Obawiam się jednak, że bardziej znaczącą rolę ma data wniesienia pozwu …

    Zatem jeśli sprawa nie uległa przedawnieniu, co powinnam zrobić ? Jestem osobą pełnoletnią lecz niepracującą, studiuję. Nie zarabiam także nie mam żadnego przychodu, a moi rodzice od momentu kiedy ukończyłam 18 lat nie są moimi prawnymi opiekunami, więc rozumując w ten sposób nie powinni być obarczani prawnie koniecznością zapłaty za mój mandat. Jak powinnam się zachować i co zrobić w takiej sytuacji, żeby wyjść na tym najlepiej?

    • Rafał Rojek pisze:

      W tym wypadku znaczenie ma dzień złożenia pozwu do sądu, wiec nie mam mowy o przedawnieniu. Najlepiej dogadać się z wierzycielem, zawrzeć jakąś ugodę, aby ten nie kierował sprawy do egzekucji, bo wtedy powstaną dodatkowe opłaty egzekucyjne, które mogą znacznie przekroczyć kwotę dochodzoną pozwem. Jednak wniesienie sprzeciwu od nakazu zapłaty pod byle jakim pretekstem da Pani dużo cennego czasu (wystarczy wyartykułować, że nie zgadza się Pani z żądaniem pozwu), w trakcie którego może Pani prowadzić negocjacje z wierzycielem. Nakaz utraci automatycznie moc i w sprawie zostanie wyznaczona rozprawa – prawdopodobnie za kilka miesięcy. W sprzeciwie radzę napisać, że wnosi Pani o rozpoznanie sprawy również pod nieobecność Pozwanej. Ostatecznie sąd wyda takie samo rozstrzygnięcie jak w nakazie zapłaty (nie naraża się więc Pan na dodatkowe koszty związane z odwołaniem). Oczywiście jeśli zawrze Pani ugodę z wierzycielem proszę o tym poinformować sąd, który powinien wtedy umorzyć postępowanie i zwrócić wierzycielowi połowę wniesionej przez niego opłaty sądowej.

  61. pp pisze:

    witam mam pytanie jak to jest że przez 10lat nie dostaje upomnie za jazde bez biletu czy to jest prawne bo piszecie że po roku jest przedawnienie prosze o odp.

  62. Dominika pisze:

    Dostałam dziś pismo od koleji mazowieckich ze mam zapłacić 932zł w związku z nieuregulowaniem należności z tytułu przejazdów środkami komunikacji miejskiej nie ma napisane z kiedy są te mandaty ostatni dostałam 4 lata temu jeśli nie wpłacę trawie do krajowego rejestru długów i będę mieć komornika wcześniej nie dostałam żadnych pism ani o sprawie w sadzie ani o ponagleniu zapłaty co mam zrobić mam to płacić?

  63. tymon pisze:

    Witam mam pytanie 10.09.2014 dostalem mandat nie zaplacilem go w terminie 14dni do dnia 24.09.2014 w zwiazku z czym czy moge gozaplacic 15.10.2014 na poczcie bo tego dbia mam wyplate? czy. niebedzie problem zodsetkami napewno nie wiecej niz 270nie zaplace raczej

  64. Iwona pisze:

    Witam,
    Mój problem polega na tym, iż otrzymałam wezwanie do ostatecznego wezwania do zapłaty mandatu za jazdę bez biletu przez firmę Negocjator.
    Szczerze mówiąc nawet nie pamietam, ze byłam spisana.
    Ale sedno sprawy jest to, iż wydarzenie podobno miało miejsce 4 lata temu.
    Druga sprawa jest fakt, iż nazwisko jest inne, bardzo podobne ale w rzeczywistości nie moje.
    Adres i imię moje.
    Czy w takiej sytuacji powinnam się domagać, iż powinni sprostać moje dane, udowodnić np nr mojego dowodu, iż to jestem ja spisana czy może napisać pismo o przedawnieniu?
    Proszę o stosowne pokierowAnie mnie w tej sprawie.
    z góry dziękuje

  65. iwona pisze:

    witam,
    mam problem zwiazany z mandatem za jazde bez biletu firmy Negocjator.
    Rzexz w tym, ze nawet nie pamietam, iz bylam spisana.
    Ale najwazniejsze sprawy to:
    – otrzymalam ostateczne wezwanie do zaplaty z firmy Negocjator
    ( wczesniej nic chyba nie dostalam )
    za mandat z przed 4 lat
    – dane sa nie prawidlowe, nazwisko nie zgadza sie. Jest bardzo podobne ale jednak nie to.
    Pozostale dane typu adres imie zgodne.

    Prosze o informacjr czy sprawa sie przedawnila?
    Czy wyslac info o sprostowanie moich danych i info kiedy i gdzie ten mandat byl wystawiony ( jakis nr dowodu) poniewaz niewiem czy ktos nie podszyl sie moimi danymi przy wypisaniu mandatu.
    Dziekuje za info

    • Rafał Rojek pisze:

      Zarzut przedawnienia można skutecznie podnieść tylko przed sądem. W tej sprawie wydaje się że zarzut ten będzie skuteczny Nie musi Pani nic odpisywać windykatorowi, jednak może Pani wskazać, że nie uznaje zadłużenia i ma wątpliwości, czy osoba trzecia nie posłużyła się Pani danymi.

  66. Sławomir pisze:

    Witam!

    W dniu dzisiejszym, po sprawdzeniu akt sprawy dot. zaległej opłaty za brak biletu, gdzie rozprawa odbyła się w maju 2012, był zapis o tym, że rozprawa nie była nagrywana zarówno dźwiękowo jak i wizualnie. Był tylko zapis protokolanta. Natomiast wyrok został odroczony do bodajże 6 czerwca 2012 r. Z informacji w aktach wynika iż nikt się nie stawił. Nie przypominam sobie aby informacja o tym w jaki sposób i kiedy zostanie ogłoszony wyrok została mi przekazana przez sędzinę. Po ponad dwóch latach dotarło do mnie pismo od komornika, dot. tej sprawy. Czy mogę w jakiś sposób odwołać się od tych opłat, powołując się na to, że szczegółowe informacje dot. ogłoszenia wyroku nie zostały mi przekazane?

  67. Ewelina pisze:

    Witam serdecznie,
    bardzo proszę o pomoc.
    W dniu 16.01.2011 r. nałożono na mnie opłatę dodatkową za jazdę komunikacją miejską bez biletu.
    W związku z niezapłaceniem ww. opłaty otrzymywałam następującą korespondencję:
    – 16.02.2011 – monit przedsądowy wystawiony przez ZTM,
    – 23.03.2012 – pozew o zapłatę do Sądu Rejonowego wniesiony przez radę prawnego w imieniu ZTM,
    -19.04.2014 – nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, wydany przez Sąd Rejonowy.

    W dniu dzisiejszym, otrzymałam wystawione dnia 09.10.2014 zawiadomienie o wszczęciu egzekucji- wydane przez Komornika Sądowego, wzywające do zapłaty należności głównej, odsetek,kosztów procesu, kosztów zastępstwa adwokackiego w egzekucji oraz opłaty egzekucyjnej.
    Dodam, iż poza odbiorem ww. korespondencji, z mojej strony nie było żadnego kontaktu w tej sprawie.
    Zwracam się z zapytaniem, czy biorąc pod uwagę powyższe daty, roszczenie można uznać za przedawnione? Jeśli tak to jaki powinien być dalszy tok postępowania z mojej strony – bowiem wierzyciel wskazał we wniosku sposoby egzekucji takie jak ruchomości, wynagrodzenia za pracę, rachunków bankowych, i.t.d., w związku z czym obawiam się zajęcia komorniczego w przypadku niezapłacenia wyliczonych kosztów. Będę ogromnie wdzięczna za pomoc.

    • Rafał Rojek pisze:

      Jeśli otrzymała Pani nakaz zapłaty to zarzut przedawnienia można było podnieść jedynie w sprzeciwie od niego wniesionym w ciągu 14 dni od otrzymania korespondencji z sądu. Poza tym roszczenie ZTM prawdopodobnie przedawniło się w styczniu 2012 r., ale sam fakt otrzymania przez Panią pozwu dopiero w marcu nie oznacza, że wierzyciel nie złożył go w sądzie znacznie wcześniej (mieszcząc się w tym rocznym terminie). Niezależnie jednak od powyższego, skoro zarzut przedawnienia nie został złożony w toku procesu, a nakaz zapłaty się uprawomocnił to bieg terminu przedawnienia wynosi obecnie 10 lat.

  68. rafal pisze:

    Witam
    W dniu 17.10.2014 z konta została mi pobrana suma pieniędzy przez komornika.
    Dziś 18.10 14 odebrałem pismo w którym przeczytałem o
    Zawiadomienie o zajęciu wierzytelności.
    Nakaz zapłaty w postepowaniu upominawczym sądu rejonowego z dnia 02 -08-2002
    Mandat za jazde bez biletu ztm był z 24 .09.2001
    W związku z tym mam pytanie czy nie nastąpiło przedawnienie i nieprawnie zostały mi ściągnięte pieniądze.
    A jeśli tak to co mam teraz zrobić.
    Prosze o szybką odpowiedź.

    • Rafał Rojek pisze:

      Roszczenie o mandat się nie przedawniło. Ale późniejszy nakaz zapłaty (wierzytelność nim stwierdzona), jeśli nie był egzekwowany przez ponad 10 lat mógł się przedawnić.

  69. Angelika pisze:

    Witam, mam problem. Dostałam wezwanie do zapłaty z firmy windykacyjnej Statima, za jazdę bez biletu. Chodzi o to, że dokładnie jakoś w maju/czerwcu 2013 dostałam mandat. Czytałam, że jest coś takiego jak przedawnienie po jednym roku od dnia, w którym dostało się mandat. Czy jeśli od daty dostania mandatu minął rok, to czy ta firma ma prawo żądać ode mnie zapłaty należności z tytułu jazdy bez biletu? Czy jeśli np. mandat wynosił jakoś mniej więcej 180zł to czy firma ma prawo zażądać kwoty 585,40zł? Są tam podobno naliczone odstetki. Co mam zrobić w obecnej chwili? Bardzo proszę o pomoc.

    Pozdrawiam.

    • Rafał Rojek pisze:

      Firma ta ma prawo żądać zapłaty tej kwoty. Nawet jeśli upłynął rok i roszczenie się przedawniło. Pani jednak, w wypadku skierowania sprawy do sądu, może bronić się przez poniesienie zarzutu przedawnienia. Kwota jaką Pani wskazała jest zawyżona. Przez rok nie urosłyby tak wysokie odsetki. Chyba, że jakaś sprawa odbyła się bez Pani wiedzy i kwota ta miałaby uwzględniać np. koszty procesu, itd.

  70. Ala pisze:

    Witam

    Bardzo prosze o pomoc w ponizszej sprawie.
    Otrzymałam ostatnio mandat za jazde bez biletow i doszlam z nimi do porozumienia ze zaplace to w 3 ratach. Dziwnym trafem po zaplaceniu I raty przyszlo do mnie pisamo z firmy windykacyjnej o uregulowaniu wplaty. Wyslalam wiec zapytanie do kzk gop czego to dotyczy skoro zawarlismy ugode. Odpowiedzieli mi ze firmia windykacyjna przejela moje mandaty z lat 2005-2014. A pismo ktore otrzymalam dot. innego mandatu tj. z dnia 09.01.2013. Z uwagi na powyzsze wszystko co przeczytalam wnioskuje ze mandat ten jest przedawniony. Prosze wiec o odpowiedz czy w takim razie moge odpowiedziec wlasnie w ten sposob firmie windykacyjnej bez ponoszenia kosztow? dziekuje i pozdrawiam

    • Rafał Rojek pisze:

      Odnośnie tych mandatów, które Pani uznała w treści ugody raczej nie będzie mogła Pani powołać się na przedawnienie, ponieważ ugoda – uznanie długu – przerywa bieg przedawnienia i liczy się go na nowo od daty zawarcia ugody. Więc pewnie lepiej zapłacić te trzy raty, ale zaznaczam, że nie znam szczegółów sprawy więc proszę nie traktować tej rady jako wiążącej.

      Natomiast odnośnie pozostałych “mandatów” to oczywiście może Pani napisać im, że uważa Pani że są przedawnione. Nie będzie to jednak miało jakiegokolwiek skutku prawnego, bo zarzut przedawnienia mozna skutecznie podnieść dopiero przed sądem.

  71. rafal pisze:

    Okazało się że miałem jeszcze jednego komornika za 2006r ok juz wyjaśniłem.

  72. Marcin pisze:

    Witam Panie Rafale,

    Proszę o pomoc w kwestii rozwiązania problemu:

    – W maju 2001 r. otrzymałem mandat za jazdę autobusem bez biletu.
    – W marcu 2002 r. otrzymałem z Sądu nakaz zapłaty w postępowaniu upominawszym
    – W październiku 2014 otrzymałem od Komornika Sądowego: Zawiadomienie o wszczęciu egzekucji, które zostało wszczęte na podstawie jakiegoś tytułu wykonawczego z dnia 25-01-2013 r. (o którym nawet nie wiedziałem bo zmieniłem miejsce zamieszkania). Dodatkowo otrzymałem zawiadomienie o zajęciu wierzytelności, zajęcie rachunku bankowego oraz żądanie udzielenia wyjaśnień

    Teraz w jakiś dziwny sposób odnaleźli mnie i wysłali mi te pisma. Proszę o pomoc co mogę zrobić w tej sprawie by ominąć płacenia całkiem pokaźnej w tej chwili sumy. Na jakie artykuły mam się powołać i jak powinien przebiegać proces odwoływania się.

    Pozdrawiam serdecznie!

  73. AGATA pisze:

    WITAM MAM PYTANIE MIAŁAM PARE MANDATÓW ZA JAZDE BEZ BILETU ZA KOLEJE MAZOWIECKIE CZESC SWOICH MANDATÓW ZAPŁACILAM ALE CORAZ TO ODZYWAJA SIE NOWI KOMORNICY TERAZ SPŁACAM ZA 2010 ROK. ALE TERAZ DOSTAŁAM PISMO OD KOMORNIKA NAKAZ ZAPŁATY ZA 15,09. 2009 ROK TO JEST 5 LAT PISMO DOSTALAM OK 17,10,2014 I NIE WIEM CZY TO TROCHE NIE ZADŁUGO A NIE MOGE TAK NAPRAWDE NIC ZNALESC O TYCH PRZEDAWNIENIACH JEDEN PISZE ZE ROK DRUGI ZE DWA I TRZECI 5 LAT I MAM JUZ PUSTA GŁOWE MOZE MI KTOS POMÓC CO WIE COS NA TEN TEMAT BO JUZ CI KOMORNICY SIE NA MNIE NACHAPALI A NO NIESTETY ZA BŁEDY MŁODOSCI SIE SLONO PŁACI. PROSZE O POMOC

    • Rafał Rojek pisze:

      roszczenie o zapłatę “mandatu” za brak biletu przedawnia się z upływem roku licząc od dnia kiedy należało uiścić tę opłatę. Jednak jeśli w ciągu tego roku wierzyciel skierował sprawę do sądu – a następnie sąd wydał nakaz zapłaty albo wyrok, to termin przedawnienia uległ, mówiąc kolokwialnie – przedłużeniu. Wynosi on wtedy już nie jeden, a dziesięć lat, które liczy się od dnia uprawomocnienia nakazu/wyroku. Dlatego jeśli w Pani wypadku nakaz zapłaty był wydany w 2009 r. to na pewno nie uległ przedawnieniu. Poza tym termin przedawnienia został przerwany w wyniku skierowania sprawy na drogę postępowania egzekucyjnego.

  74. Adam pisze:

    Witam,
    Proszę o pomoc w takiej sprawie:
    17.10.2014 dostałem “Wezwanie przedegzekucyjne” z ZTM do zapłaty w ciagu 30 dni ok 370 zł (mandat plus odsetki i koszty) za jazdę bez biletu 19.11.2000. Powołany jest nakaz zapłaty wydany 7/12/2001. Nie jest podane, czy nakaz ma klauzulę wykonalności. W przypadku nieuregulowania sprawa będzie przekazana do KRD i do egzekucji komorniczej. Sprawa pewnie była prowadzona w 2000-2002, dostawałem jakieś listy polecone, ale było to tak dawno temu, że nic nie pamiętam. Od 2003, chyba nie dostawałem żadnych pism. Byłem dziś w Sądzie, ale na akta z archiwum trzeba czekać do 1,5 mies. A ja muszę pilnie powstrzymac ZTM od przekazania sprawy komornikowi, nie chcę czekać na pismo od komornika. Czy jeśli pomiędzy klauzulą wykonalności a dniem dzisiejszym upłyneło 10 lat, to nakaz się przedawnił? Czy powinienem napisac do ZTM, że zgodnie z art. 125 K.c. nakaz jest przedawniony ? Czy pisać do Sądu? Jak powstrzymać ZTM od skierowania sprawy do egzekucji komorniczej? Bardzo proszę o pilną pomoc.
    Pozdrawiam, Adam

    • Rafał Rojek pisze:

      Jeśli rzeczywiście od prawomocności nakazu zapłaty minęło ponad 10 lat, a w tym czasie wierzyciel nie wystąpił do sądu o nadanie nakazowi zapłaty klauzuli wykonalności to można powołać się na przedawnienie. Można już teraz wskazać ten zarzut wierzycielowi (choć nie będzie on skuteczny to druga strona może powstrzymać się od kierowania sprawy do egzekucji). A w wypadku skierowania sprawy do egzekucji należy wezwać wierzyciela do ograniczenia egzekucji w całości pod rygorem skierowania przeciwko niemu powództwa opozycyjnego z art. 840 Kodeksu postępowania cywilnego.

      • Adam pisze:

        Dziękuje za odpowiedź. Prosze o jedno uściślenie: A jeżeli jest juz klauzula wykonalnosci, ale równiez mineło 10 lat od jej wydania, to czy w tym wypadku również nakaz z klauzulą sie przedawnił?

        Pozrawiam, Adam

  75. ula pisze:

    Witam!
    dzwonił dzisiaj do mnie Pan z firmy windykacyjnej w sprawie niezapłaconego mandatu przez mojego tatę w 2002 roku. Tata zmarł 4 lata temu. wcześniej upomnienie może jakieś do niego przyszły ale nic o tym nie wiemy. Pan z windykacji poinformował mnie że jako rodzina odziedziczyłam ten dług i muszę go zapłacić. czy rzeczywiście muszę?

  76. justyna pisze:

    Witam, mam problem.. dostalam we wrzesniu wezwanie do zaplaty na kwote 277zl -pierwsze jakiekolwiek pismo, zadzwonialm zapytac o co chodzi nie dostalam odpowiedzi, wystosowalam pismo w ktorym chce wglad do akt.. zamiast tego dostalam od komornika sadowego w dniu 6.11 kilka kartek papieru dotyczace zajecia wierzytelnosci, zawiadomoenie o wszczesciu egzekucji a takze nakaz splaty w postepowaniu upominawczym.. dodam ze sprawa odbyla sie przez e-sad wyrok zapadl 2 pazdziernika, komornik dostal pismo 24 pazdziernika, a ja NIC.. Dopiero komornik wyslal mi to wszystko. Zero monitow upominajacych wczesniej nie bylo, mandatu na oczy nie widzialam… POMOCY

  77. justyna pisze:

    Witam, mam problem.. dostalam we wrzesniu wezwanie do zaplaty na kwote 277zl -pierwsze jakiekolwiek pismo, zadzwonialm zapytac o co chodzi nie dostalam odpowiedzi, wystosowalam pismo w ktorym chce wglad do akt.. zamiast tego dostalam od komornika sadowego w dniu 6.11 kilka kartek papieru dotyczace zajecia wierzytelnosci, zawiadomoenie o wszczesciu egzekucji a takze nakaz splaty w postepowaniu upominawczym.. dodam ze sprawa odbyla sie przez e-sad wyrok zapadl 2 pazdziernika, komornik dostal pismo 24 pazdziernika, a ja NIC.. Dopiero komornik wyslal mi to wszystko.

  78. Aleksandra pisze:

    w 2003 jechalam na gape teraz przyszlo pismo z windykacjapl.com o wezwaniu do zapłaty z sądu wczesńiej nic nie przyszlo natomiast od windykacji.pl dostałam odpowiedz ze sprawa dotyczy z dnia 16 maja 2003 nakaz zapłąty w trybie upominawczym. i teraz nie wiem czy im zaplacić czy nie 😕

    • Rafał Rojek pisze:

      Jeśli nakaz zapłaty został wydany w 2003 r. to nie doszło do przedawnienia (1 rok jeśli sprawa dotyczy umowy przewozu osób), nawet jeśli wierzyciel wskazał zły adres dłużnika. Pytanie tylko czy w ciągu 10 lat od uprawomocnienia się nakazu zapłaty wierzyciel wystąpił o nadanie mu klauzuli wykonalności (wierzytelności stwierdzone wyrokiem/nakazem przedawniają się z upływem lat 10). Czy jest jakaś mowa w wezwaniu o tym, że wydano jakieś postanowienie sądu o nadaniu nakazowi tej klauzuli? Czy przez te ostatnie 10 lat była prowadzona jakaś egzekucja komornicza? Jeśli nie, to w sprawie będzie mozna żądać ograniczenia ewentualnej egzekucji.

      • Aleksandra pisze:

        na tym wezwaniu pisze że informują o tym że:
        Przewozy Regionalne w roku 2011/2012 nadały przedmiotowym Nakazom Zapłatę klauzulę Wykonalności, od daty której biegnie termin przedawnienia, który upływa w 2021/2022

        czyli z tego wynika iż nie ma co liczyć na to że to się przedawniło bo był zrobiony ruch w 2011 roku ??

        • Rafał Rojek pisze:

          Dokładnie, gdyby się zagapili z tą klauzulą o jakieś półtora roku dłużej to istniałaby szansa na skuteczny zarzut przedawnienia. Teraz jednak, tak jak piszą, zarzut przedawnienia będzie można podnieść najszybciej w tym 2022 roku. Oczywiście każda egzekucja komornicza przerywa bieg przedawnienia, który następnie liczony jest na nowo.

  79. Lary pisze:

    Witam.
    komornik zajął Mi wypłatę jakoś 29.10.2014
    Ja pismo odebrałem 10.11.2014 bo gdy listonosz przyniósł do domu nie było Mnie…
    w piśmie jest napisane,ze
    “Na podstawie tytułu wykonawczego sądu rejonowego Lubin Zachód z dnia 25.07.2014 zaopatrzonego w klauzulę wykonalności z dnia 08.10.2014 zgodnie z wnioskiem wierzyciela e….zajmuje moja wypłatę.
    Dzisiaj kontaktował em się z tą firmą w celu ustalenia czego to dotyczy,otrzymałem informacje ze za 6 mandatów za jazdę bez biletu z 2012,wiec jeżeli przedawnienie następuje po roku to spokojnie mogę odwołać się od tego wyroku w ciągu 7 dni od kiedy się o tym dowiedziałem i zgłosić sprzeciw..?
    bo gdy podczas rozmowy z panią z tej firmy powiedziałem,że mandaty są przedawnienie to usłyszałem,że gdyby mandaty przedawnieniu się po roku to nikt by ich nie płacił i ze jeżeli chce to mogę złożyć sprawę do sondy oni się stawia i do tego co chcą dolicza Mi jeszcze koszty tej przyszłej rozprawy.wiec jak to jest?

    • Rafał Rojek pisze:

      Witam, jeśli już był wydany nakaz to zapewne zawiera też wzmiankę o obciążeniu Pana kosztami postępowania. Tak więc złożenie sprzeciwu od nakazu zapłaty nie wpłynie na zwiększenie kosztów postępowania. Żeby jednak złożyć skutecznie sprzeciw to musi Pan najpierw albo: (1) złożyć skargę na orzeczenie referendarza w postaci postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności nakazowi zapłaty albo (2) wniosek o przywrócenie terminu (wraz ze sprzeciwem) – wszystko zależy od tego dlaczego nie brał Pan udziału w sprawie sadowej. Czy mieszka Pan obecnie pod innym adresem, a może w okresie, gdy prawdopodobnie kierowana była do Pana korespondencja z sądu, przebywał Pan gdzie indziej i nie miał możliwości się odwołać?

      Radzę też sprawdzić kiedy wierzyciel złożył do sądu pozew – ten dzień przerywa roczny bieg terminu przedawnienia.

  80. karol pisze:

    witam dostałem wezwanie przedsądowe do zapłaty, zadzwoniłem do działu windykacji , zeby dowiedziec się ile ogolnie mam do zapłaty (wiedziałem ze jest tam jeszcze jeden mandat niezapłacony) i czy jest mozliwosc rozłożenia na raty.Pani powiedziała mi zebym napisał podanie o rozłozenie na raty i raczej nie powinno byc problemu z tym, do zapłaty mam ponad 1000zł z czego jeden mandat jest z 2005 r.teraz zastanawiam się jak to zrobić czy moge ubiegać się o przedawnienie tego mandatu a podanie napisac o rozłozenie na razy pozostałej kwoty?

    • Rafał Rojek pisze:

      Prośba o rozłożenie na raty, w przypadku ewentualnego sporu sądowego, zostanie potraktowana jako uznanie długu przerywające bieg przedawnienia. Jeśli więc chce Pan umówić się na rozłożenie na raty tylko części należności to proszę wyraźnie określić które z nich chce Pan objąć ewentualną ugodą, a których nie zamierza Pan spłacać z uwagi na ich przedawnienie.

  81. Lary pisze:

    A gdzie mogę się tego dowiedzieć?
    bo w tym od komornika są tylko te dwie daty które podałem….i myślałem,że to ta data 25.07.2014

  82. Lary pisze:

    A gdzie mogę to sprawdzić? Czy w sądzie u siebie w mieście otrzymam takie informacje?
    bo myślałem ze to 25.07.2014 jest data złożenia wniosku.

    • Rafał Rojek pisze:

      Najlepiej zadzwonić do sądu, podać sygnature, przedstawić sie jako strona i zapytać kiedy pozew został nadany

  83. Ania pisze:

    Mam pytanie córka (12 lat) otrzymała dziś mandat (takie zdarzenia ma miejsce pierwszy raz, córka nie zdążyła w autobusie kupić biletu, bo kontroler zablokował jej przejście) – opłatę dodatkową za jazdę bez biletu mzk.
    Mam pytania:
    1. Czy rodzice maja obowiązek zapłaty tej opłaty? – nie mam informacji o zdarzeniu od firmy.
    2. Czy i kto może być wzywany do jej uiszczenia?
    3. Jakie i dla kogo będą konsekwencje nieuiszczenia opłaty?

    Jeszce jedna rzecz świstek ma tytuł: ” Wezwanie do opłaty dodatkowej’ wystawiony przez firmę XX inną niż MZK. Jak rozumiem wsiadając do autobusu córka zawarła umowę z MZK, a nie z firmą XX. Skąd mam wiedzieć, czy ta firma jest upoważniona do kontroli biletów?

  84. Marcin pisze:

    Dzień dobry.
    Jestem zameldowany w Toruniu ale od 6 lat mieszkam w Poznaniu. Kilka lat temu dostałem mandat za brak biletu. Niedawno dostałem pismo od komornika o wszczęciu egzekucji. Podobno wszystkie pisma i nakaz zapłaty były wysyłane na mój adres zameldowania (Toruń). Mieszkańcy mieszkania w którym jestem zameldowany nigdy nie przekazali mi żadnego awizo. Czy mam szansę przewrócić termin i zaskarżyć nakaz zapłaty? Bardzo proszę o odpowiedź.

    • Rafał Rojek pisze:

      witam. W sądzie trzeba wykazać dowodami fakt, że mimo zameldowania w innym miejscu mieszka Pan na stałe w Poznaniu. Moga to być rachuni za media jakie przychodzą na poznański adres. Umowa najmu, umowa o pracę w tym miejscu, zeznania świadków, itp.

  85. Katarzyna pisze:

    Witam,
    dostalam pismo z pkp z firmy windykacyjnej o rzekomym nie zaplaceniu naleznosci za mandat w wysokości 325 zł z 2005 roku + naliczono mi odsetki w wysokości 380 zł do uregulowania.
    Dzwoniłam do nich i poprosiłam o raty wysłali mi ugodę na 2 raty,kórej nie podopisywałam.
    Poprosiłam o numer legitymacji szkolnej o podanie mi numeru i podali nazwe szkoły i numer legitymacji szkolnej.Poprosiłam o wysłanie nakazu i numeru sygnatury z akt z Sądu bo twierdzą że mi wysylali już dawno..10 lat przedawnienia minie dopiero za parę miesięcy i niewiem co zrobić placić im czy nie ?prosze o pomoc

    • Rafał Rojek pisze:

      10 lat przedawnienia liczy się od uprawomocnienia nakazu zapłaty – jeśli w ogóle w tej sprawie toczyło się postępowanie przed sądem. Jeśli nie to roczny termin przedawnienia upłynął w 2006 r. Proszę poczekać na przesłanie przez nich dokumentów potwierdzających to, że toczyło się jakieś postępowanie. Wtedy można sprawdzić czy ew. powództwo zostało wytoczone w terminie.

  86. Robert pisze:

    Witam,wczoraj przyszło mi pismo z sądu napisane dnia 17 listopada 2014 – jest to nakaz zapłaty z pouczeniem itd i do tego jest dołączone pismo z dnia 8 lipca 2014 – nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym i tam opisane jest ile mam zapłacić i za co i ze mam 2 tyg na złożenie sprzeciwu.

    Mandat dostałem 25.06.2013 do zapłaty 151,50 zł. Czy w tym przypadku dochodzi do przedawnienia i moge wnieść sprzeciw ?

    Pozdrawiam.

    • Robert pisze:

      A przepraszam – teraz doczytałem ze pozew wszedł 5 czerwca 2014 … Czyli nic z przedawnienia:( a moge sie ubiegać o rozłożenie na raty tego ? Jestem studentem.

  87. Beata pisze:

    Moja 15-letnia córka otrzymała WEZWANIE DO ZAPŁATY z kancelarii” Statima” na kwotę 191,80 tytułem niezapłaconej opłaty dodatkowej + odsetki za przejazd bez biletu .
    Moje pierwsze pytanie: jak dziecko, które nie ma dochodów ma zapłacić taką kwotę?
    Drugie pytanie: czy dziecko ( nastoletnie) może oddać dług w inny sposób, np. pracując społecznie?
    Trzecie pyt.:Przejazd bez biletu miał miejsce w sierpniu 2013 roku. Czy uległ już przedawnieniu? i czy już mam pisać pismo o przedawnieniu czy jeszcze czekać aż będzie sprawa skierowana do sądu…?
    Bardzo proszę o odpowiedź, bo nie chcę zapłacić za to 660 zł tak jak tu piszą dalej w tym moim wezwaniu.

    • Rafał Rojek pisze:

      Witam, gdyby to była jakaś kara np. z kodeksu wykroczeń to oczywiście córka nie mogłaby odpowiadać – więc odpowiedzialność spoczywałaby na opiekunach – rodzicach. Jednak “mandat” za brak biletu to nic innego jak konsekwencja niewywiązania się z umowy cywilnoprawnej. Dzieci od 13 roku życia mają ograniczoną zdolność do czynności prawnych i mogą być np. stroną umowy w takich drobnych sprawach jak np. przewóz osób.

      Wobec powyższego nie ma mozliwości zamiany obowiązku zapłaty na jakiekolwiek kary ograniczenia wolności (prace społeczne, itd.), bo to dotyczy jedynie spraw karnych.

      Jednak jeśli od dnia wymagalności zapłaty mandatu minął juz rok to spokojnie można powołać się na zarzut przedawnienia (zaznaczam jednak że skutecznie mozna podnieść ten zarzut dopiero przed sądem).

      • Beata pisze:

        Dziękuje za odpowiedź. To wszystko jest takie skomplikowane. Pozostaje mi chyba czekać na wezwanie do sądu.
        Czy istnieje prawdopodobieństwo,że owa kancelaria Statima wyśle pozew do sądu a mnie nie zawiadomi i ja nie będę mogła zmieścić się w terminie dwóch tygodni od wystawienia nakazu zapłaty aby podnieść zarzut przedawnienia ?

        • Rafał Rojek pisze:

          ryzyko zawsze istnieje, ludzie nie są nieomylni i może się zdarzyć że przekręcą coś w adresie, ale jeśli wezwanie do zapłaty przyszło na prawidłowy adres to jest duże prawdopodobieństwo, że pozew również tu trafi.

  88. Arek pisze:

    Witam,
    mój przypadek wygląda następująco. 3 dni temu listonosz przyniósł do mojego rodzinnego domu pismo od komornika o postępowaniu przeciw mojej osoby. Nikt nie odebrał pisma i listonosz zostawił aviso, moja mama dotarła do komornika, który się tą sprawą zajmuje. Okazało się, że to niezapłacony mandat z października 2010 roku. Nigdy żadnego pisma, wezwania, nakazu zapłaty nie otrzymałem. Mandat urósł do kwoty ponad 500 zł. Komornik zaproponował rozłożenie na raty, lub zajęcie konta, jednak wtedy dowie się właściciel firmy, w której pracuję. Komornik poinformował, iż to na wniosek Gminy Miasta, w którym był wystawiony mandat. Czytałem w sieci na różnych stronach i wiem, że przewoźnik miał rok na ściągnięcie wierzytelności lub skierowanie wniosku do sądu w tym czasie, a ten 2 lata na wydanie wyroku.
    Jak ocenia Pan tę sprawę i co muszę ustalić ?

    Pozdrawiam.

    • Rafał Rojek pisze:

      musi Pan ustalić kiedy był wydany nakaz zapłaty. Powinno to być wskazane w piśmie komornika. Tam będzie sygnatura sprawy sądowej jeśli nakaz jest z 2011 r. to wielce prawdopodobne, że Wierzyciel zdążył wnieść pozew do sądu w terminie roku od dnia wymagalności mandatu. Jeśli później, to moze Pan starać się przywrócić termin na wniesienie sprzeciwu albo złożyć zażalenie na klauzulę wykonalności nakazu z uwagi na to, że nigdy wcześniej go nie otrzymał. Wszystko zależy od tego dlaczego Pan go nie otrzymał – przeprowadzka, wyjazd… Najlepiej zadzwonić do sądu, podac sygnaturę i zapytać na jaki adres kierowana była korespondencja.

      • Arek pisze:

        Dziękuję bardzo za odpowiedź. Postaram się w dniu jutrzejszym ustalić sygnaturę oraz nakaz zapłaty.
        Miłego wieczoru, pozdrawiam.

  89. katarzyna pisze:

    witam chciałam wziąść internet i sie okazało żę jestem w bik za mandat z 2002 roku z maja ponieważ jechałam koleją bez biletu . co mam teraz zrobić.

  90. Michał pisze:

    Witam. Jestem w trudnej sytuacji, proszę o poradę. Niedawno dostałem wezwanie od komornika, do spłaty wierzytelności za mandat z 2010 r. Mandat wynosił 210 zł, a do zapłaty mam 800 zł.
    Czy mam szanse na przedawnienie?

    • Rafał Rojek pisze:

      Wszystko zależy od tego kiedy wierzyciel skierował sprawę do sądu. Data wydania nakazu powinna być wskazana w piśmie komornika. Jeśli w ciągu roku od jazdy na gapę to niestety, ale nie doszło do przedawnienia. Poza tym jeśli dostał Pan wcześniej pismo z sądu i nie odpowiedział na nie w terminie to nie da się uchylić prawomocności tego nakazu zapłaty.

  91. Anna pisze:

    Witam, ostatnio dostałam mandat za jazdę bez biletu.
    Zadzwoniłam dziś do działu mpk żeby dowiedzieć się o formie płatności.
    Okazało się jednak, że mam jeszcze zaległy mandat , który urósł już na 233 zł wystawiony 1 września 2012 roku.
    Z rozmowy dowiedziałam się , że został on skierowany do jakiejś firmy windykacyjnej z innego miasta.

    Czy w takim przypadku, gdyby owa firma zaczęła upominać się o wyżej wymienioną kwotę mogę założyć , że ich roszczenie jest przedawnione?

    • Rafał Rojek pisze:

      Tak, jeśli do tego czasu nie przerwali biegu przedawnienia, np. poprzez wytoczenie powództwa, to można podnieść skutecznie zarzut przedawnienia.

  92. Adam pisze:

    Witam pana rafala eksperta od mandatow :)). Tak czytam i czytam ale nie mam 10o % pewnosci

    Dostalem dzisiaj list w ktorym jest ok 10 mandatow z lat 2010-2011 oraz dwa ktore dostalem 2 miesiace temu czyli 2014. Te 2 mam zamiar zaplacic zeby miec spokoj ale tych 10 nie mam zamiaru pytanie brzmi : Jesli podawalem adres zameldowania inny niz teraz jak mi przyslali listy i odebralem to czy przedawnienie mija i bede musial to zaplacic czy czekac na list z sadow itp do zaplaty i w tedy sie upomniec o przedawnieniu czy najlepiej juz teraz napisac te przedawnienie i do kogo. Dodam ze list dostalem z zarzadu transportu w moim miescie dzieki za odpowiedz

    • Rafał Rojek pisze:

      No niestety w ostatnim okresie zarządy transportu zabrały się solidnie za egzekucje mandatów i stąd też taki ruch pod tym wpisem na blogu. Wyjaśniam, że zarzut przedawnienia można skutecznie podnieść tylko przed sądem i nie ma sensu kierowania takiego pisma do wierzyciela na wcześniejszym etapie. Poza tym, jeśli mieszka Pan obecnie pod innym adresem niż ten wskazany w chwili zatrzymania za brak biletu to najlepiej poinformować wierzyciela o nowym adresie. W przeciwnym wypadku jest ryzyko, że pozew zostanie wysłany na nieaktualny adres (jeśli już tak się nie stało). Wtedy po dwukrotnym awizowaniu nakaz zapłaty uprawomocni się, dłużnik nie będzie miał możliwości podniesienia np. zarzutu przedawnienia i o sprawie dowie się od komornika. “Odkręcenie” tego będzie dużo bardziej skomplikowane i czasochłonne. A trzeba pamiętać o krótkich 7-dniowych terminach na reakcję, kiedy dowiadujemy się o sprawie dopiero w egzekucji.

  93. will pisze:

    Witam,

    Mam taką sytuację :
    – przez błędy młodości – miałem kilka nieopłaconych mandatów ztm , w okresie 2008-2011
    -informację o zadłużeniu były przesyłane na adres zameldowania a ja rzadko tam bywam ponieważ
    moja praca polega na wyjazdach zagranicznych .
    – sprawdziłem stan długu w krd po czym poprosiłem ztm drogą e-mail i przefiltrowanie mnie i przesłania informacji ile im dokładnie zalegam. Oczywiście otrzymałem e-maila że suma zbiorcza za 4 mandaty to ok 1500 PLN. Taką kwotę przelałem.
    – Jak wysłałem do ztm potwierdzenie przelewu i prośbę że po zaksięgowaniu przelewu proszę o wykreślenie mnie z KRD. To Pani uznała że przeoczyła jeszcze jedną pozycję z 2004 roku.

    Tylko w tym przypadku – ja już nie mieszkałem pod adresem wskazanym w @ ztm, nigdy na oczy nie widziałem tego wezwania do zapłaty. Mamy rok 2014 a tutaj sprawa dotyczy 350 PLN z 2004 roku o których zupełnie nie widziałem.

    Czy ten dług się przedawnił ? Czy zostanę skreślony z KRD bo przecież opłaciłem całą zaległowść jaką otrzymałem z info. na @.

    Odpisałem im że sprawa z 2004 wymaga wyjaśnienia – żeby przesłali potwierdzenie nadania / doręczenia tego rzekomego wezwania. W korespondencji @ nie używałem słowa dług tylko proszę o wyjaśnienie.

    Proszę o poradę – czy ten dług faktycznie musi być spłacony z 2004 ?
    Lub jeśli mi odpuszczą czy nadal będę widniał w KRD ?

    Pozdrawiam Serdecznie
    W

    • Rafał Rojek pisze:

      Witam, to czy jest to dług przedawniony zależy od tego czy sprawa o jego zapłatę była w sądzie (wtedy przedawnienie 10 lat od uprawomocnienia się wyroku/nakazu), czy też nigdy do sądu nie trafiła wtedy na przedawnienie można się było powołać już w 2005 r.

      Odnośnie KRD wyjaśniam, iż na razie (choć w tym zakresie ustawodawca szykuje jakieś zmiany) do KRD mozna trafić również za długi które uległy przedawnieniu.

      • will pisze:

        Witam,
        Sprawa nie trafiła do sądu. Czyli rozumiem że dług jest przedawniony
        ale i tak mogę figurować w KRD ?

        Proszę o info.
        pozdrawiam.W

  94. LIDIA pisze:

    witam w dniu dzisiejszym tj.02.12,2014.roku otrzymałam pismo z kancelarii komorniczej dotyczace nie zapłaconego mandatu za przejazd bez biletu w transporcie miejskim. w którym znajduje sie zawiadomienie o wszczesciu egzekucji,zawiadomieniu o zajeciu wierzytelnosci,zawiadomieniu o zajeciu rachunku bankowego oraz nakaz zapłaty w postepowaniu upominawczym który nakazuje zapłacic w ciagu 2 tygodni od daty doreczenia powodowi kwote mandatu wraz z odsetkami ustawowymi oraz kwote zwrotu kosztów procesu oczywiscie postanowienie ma nadana klauzule wykonalnosci.mandat został wystawiony 08.10.2013.roku.co moge w obecnej sytuacji zrobic ?chciałam ten mandat zapłacic który według moich wyliczeń jest kwota około 350 zł.ale jak sie okazało to komornik poinformował mnie ze musze zapłacic ponad 800 zł.prosze o podpowiedz co moge w tej sytuacji zrobic?dziekuje

  95. Katarzyna pisze:

    Witam,
    od Katarzyny

    Dostałam od firmy windykacyjnej pismo z nakazem zapłaty upominawczym( kopie nakazu )z 2005 roku wystawione przez Sąd.wcześniej było wysłane na mój adres zameldowania.nikt nie odebrał bo mnie nie było i pismo było zwrócone do adresata, nie odebrałam go osobiście.adres w aktach się zgadza.W sadzie jest w informacja w aktach, że wyrok się uprawomocnił z dniem sierpień 2015. czy muszę płacić za przejazd PkP..? bo jak by nie było to 10 lat nie upłyneło ? i z tego co rozumiem to firma windykacyjna może prosić sąd o wydanie klauzuli wykonalności a wtedy podać mnie do komornika prawda?

  96. ola pisze:

    Witam. Mam problem mam wysoki dług w renomie od 2008r. Uzbieralo mi się sporo mandatow. Pani z windykacji dzwoniła dziś do mojego miejsca pracy. Nie jestem w stanie zapłacić im tego długu, gdyż moja sytuacja nie wygląda kolorowo. Rodzice moi nie pracują, ja wynajmuje mieszkanie, bo w swoim rodzinnym mieszkaniu niestety nie ma warunkow na normalnie życie, ponadto opłacać sobie szkole, utrzymuje rodziców i opłacać dwa mieszkania, zarabiam najmniejsza krajowa. Proszę o pomoc co w tej sytuacji mogę zrobić.

  97. iza pisze:

    Witam. Mam problem mam wysoki dług w renomie od 2008r. Uzbieralo mi się sporo mandatow. Pani z windykacji dzwoniła dziś do mojego miejsca pracy. Nie jestem w stanie zapłacić im tego długu, gdyż moja sytuacja nie wygląda kolorowo. Rodzice moi nie pracują, ja wynajmuje mieszkanie, bo w swoim rodzinnym mieszkaniu niestety nie ma warunkow na normalnie życie, ponadto opłacać sobie szkole, utrzymuje rodziców i opłacać dwa mieszkania, zarabiam najmniejsza krajowa. Proszę o pomoc co w tej sytuacji mogę zrobić.

  98. Izabela pisze:

    Witam,
    O trwajacym postepowaniu z tyt. nieuregulowanego mandatu dowiedzialam sie dopiero… z historii mojego konta! Wczoraj zniknelo z niego ponad 700 zl, tytulem “Splaty calosci zajcia o syg. KM”. Dodam, iz wczesniej nie dotarlo do mnie zadne pismo w tej sprawie: ani od przewoznika, ani od widykatora, z sadu czy tez od komornika. Wszystkie pisma najprawdopodobniej trafialy pod adres, pod ktorym juz wowczas nie mieszkalam i cala sprawa toczyla sie i zostala sfinalizowana za moimi plecami! Czy jesli okaze sie, ze postepowanie rozpoczelo sie w terminie po roku od momentu wystawienia mandatu (czyli zostalo przedawnione) – mam jeszcze mozliwosc zaskarzyc sciagniecie tej wierzytalnosci badz tez sposob, w jaki to nastapilo? Pozdrawiam i prosze o odpowiedz

  99. Anna pisze:

    Dostałam mandat za przejazd bez biletu, lecz okazałam się nieważnym dowodem osobistym przy wylegitymowaniu mnie. Poinformowałam kontrolera o tym, że mój dowód jest nieważny, na co on nie zareagował. Czy moje wezwanie jest ważne??

  100. Patryk pisze:

    Mam pewien problem…jechałem sobie tramwajem pół roku temu i nie skasowałem biletu.Ostatnio przyszło mi wezwanie do zapłaty i jeśli tego nie zrobię sprawa pójdzie do sądu a następnie do egzekucji komorniczej. Co mam zrobić ? Mam dopiero 15lat

  101. Ilona pisze:

    Witam. Mam mały problem i prosiłabym o pomoc a mianowicie.10 grudnia 2009 wystawiono mi dwa mandaty ZTM w Poznaniu. Pierwszy monit przedsądowy który posiadam przyszedł 16.02.2010 r. Nie wiem czy później jeszcze jakieś się pojawiały, ponieważ pisma przychodziły na adres zameldowania a nie na korespondencyjny z racji tego, że często zmieniałam pobyt zamieszkania. Kolejnym dokumentem jaki posiadam w tej sprawie jest już sądowy nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym 409,50 zł plus 67,50 dodatkowych kosztów postępowania. Dodam, że pismo jest z dnia 17.06.2011r. a sam pozew został wniesiony 31.05.2011 r. Czyli sprawa uległa przedawnieniu aczkolwiek wierzyciel i tak po terminie posłał sprawę przed sąd, niestety z racji tego iż byłam kilka dobrych km od miejsca meldunku nie zgłosiłam w ogóle sprzeciwu w terminie 2 tyg od doręczenia, ba nie jestem pewna czy w ogolę cokolwiek im odpisałam. Czytając wcześniejsze komentarze i odpowiedzi obawiam się, że wyrok się uprawomocnił a ja będę zobowiązana do pokryci kosztów sądowych jak i zapłaty długu w całości. Kolejne pismo jakie dostałam było wezwaniem do zapłaty niedopłaty już w wysokości ponad 300 zł. Pismo jest z dnia 02.02.2012r. od tamtej pory sąd milczy ale wspominał też coś o skierowaniu roszczenia na drogę postępowania egzekucyjnego. minęły 2 lata i cisza. ile sąd ma czasu by przekazać to w ręce komornika i czy ewentualnie da się to jakoś przyspieszyć, dodam, że zależy mi na umorzeniu zadłużenia gdyż póki co jeszcze samotnie wychowuję dziecko i jestem osobą bezrobotną ale od przyszłego roku dziecko planuję dać do przedszkola i podjąć pracę.

  102. Aleksandra pisze:

    Witam,
    Co mam zrobić w przypadku gdy mam 4 zaległe mandaty, które były nałożone na mnie w 2012 i 2013 roku za nieposiadanie biletu (2012), albo za nie pokazanie legitymacji studenckiej(2013).
    Ogólnie przyszło do mnie pismo z sądu które nakazuje uregulować opłatę razem z odsetkami.
    Czy istnieje jakaś możliwość by nie płacić tych mandatów?
    Moja sytuacja nie pozwala mi na uregulowanie swoich długów.
    Pozdrawiam serdecznie 😉

    • Rafał Rojek pisze:

      jeśli tym pismem jest nakaz zapłaty to zgodnie z pouczeniem jest 14 dni na złożenie od niego sprzeciwu. Jeśli od dnia w którym te “mandaty” miały zostać zapłacone do dnia w którym wierzyciel złożył do sądu pozew upłynęło więcej niż rok, to można w sprzeciwie podnieść zarzut przedawnienia i na tej podstawie żądać oddalenia powództwa.

      • Aleksandra pisze:

        Bardzo Panu dziękuję 😉 tzn domyślam się co to może byc za pismo, ponieważ dostałam je na adres zameldowania a akualnie przebywam ponad 450km od domu, więc nie mogę odebrać tego pisma. sprzeciw oczywiście wysylam na adres Sądu miejsca w którym ów mandat dostałam?

  103. Adam pisze:

    Dzień dobry . Tak więc moja sprawa przedstawia się następująco .. w roku 2013 dostałem 3 bądz 4 mandaty , ostatni 23 grudnia . W tym roku do swojego konta doliczyłem 2 niestety , obydwa za brak numeru legitymacji na bilecie mzk ostatni dziś tj. 12.12.2014 .. Za mandaty z 2013 roku do tej pory nie dostałem żadnych pism żądających zapłaty , od mzk , z sądu itd .. Jak rozumiem te mandaty z 2014 roku to jeszcze świeża sprawa i wszystko jest możliwe .. o tyle mandaty z 2013 – no nie licząc tego z grudnia jak by nie było z tego co czytam uległyby przedawnieniu w razie sprawy sądowej … Moje pytanie jest następujące . Czy jeśli faktycznie w roku 2015 dostanę wezwanie do zapłaty mandatów [ mówię tu o wszystkich , bo pewnie policzą wszystkie] to czy mogę ubiegać się o przedawnienie mandatów z 2013 roku natomiast zgodzić się z tymi nieprzedawnionymi ? sprawa wygląda nie ciekawie ponieważ uczę się w liceum by podtrzymać rentę rodziną którą oddaję na opłaty domowe , oraz pracuję 25 kilometrów od domu za najniższą krajową -tj. ok 1150-1200 gdzie też za nią się żyję tyle że jestem jedynym żywicielem 2 osób i jeśli obciążą mnie karą [napewno będzie to więcej niż 1000 zł] sytuacja domowa będzie nie ciekawa . Natomiast te przedawnione mandaty to już zawszę parę stów mniej . Proszę o poradę , pozdrawiam .

    • Rafał Rojek pisze:

      Oczywiście, w razie skierowania sprawy do sądu można podnieść zarzut przedawnienia tylko co do części żądania wierzyciela, a resztę można uznać i zapłacić tylko część (żeby nie narazić się na dodatkowe koszty postępowania egzekucyjnego).

  104. Patryk pisze:

    Witam.Panie Rafale mam pewien problem…jechałem sobie tramwajem pół roku temu i nie skasowałem biletu.Ostatnio przyszło mi wezwanie do zapłaty i jeśli tego nie zrobię sprawa pójdzie do sądu a następnie do egzekucji komorniczej. Co mam zrobić ? Mam dopiero 15lat Pomoże mi Pan ?

    • Rafał Rojek pisze:

      Patryk, no cóż, każdemu się może zdarzyć, może zacznij od rozmowy ze swoimi dorosłymi opiekunami. Może uznają że powinniście zapłacić ten dług. Jeśli sprawa trafi do sądu to powstaną dodatkowe koszty postępowania, nie mówiąc już o kosztach egzekucji komorniczej. Z drugiej jednak strony, jeśli wierzyciel skieruje sprawę do sądu już po upływie następnych 6 miesięcy to będzie można powołać się na przedawnienie i sąd oddali powództwo. Wszystko zależy od wierzyciela.

      • Patryk pisze:

        Jak powołać się na przedawnienie, żeby sąd oddalił powództwo ? Jak należy dobrze do nich napisać ?

  105. agata pisze:

    Mąz jakieś 7 lat temu jechał pociagiem do domu z Bydgoszczy,a mieszka na lubelszczyźnie. Pech chcial ze pociag wraz z jego rzeczami odjechal gdy On na chwile wyskoczyl po cos do picia. Wsiadl do nastepnego jadącego w te samą strone jednak nie mial przy sobie biletu ktory mial w poprzednim pociagu w swoich rzeczach osobistych.Kontroler mimo ze Mąz nie mial przy sobie dowodu otrzymal jego dane adresowe i po uplywie 7 lat wciaz przychodzi “kara za rzekomą jazde na gapę”.Czy po takim czasie nie powinno to ulec przedawnieniu i jak mozna uniknąc zaplaty za taki mandat skoro Mąz mial bilet ale nie przy sobie. To jest chore i tylko w tym kraju takie cos jest mozliwe.

  106. Agata pisze:

    Dzień dobry.
    W dniu dzisiejszym dostałam mandat za jazdę bez biletu w autobusie w Warszawie. Jestem osobą niepracującą, studentką, mieszkam tu tymczasowo. Jest możliwość uniknięcia tego mandatu w wysokości 188zł 40 gr ze względu na brak zatrudnienia i naukę?
    Z góry dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam

  107. Bartłomiej pisze:

    Witam.
    Mam pewien problem. Wczoraj tj. 19.12.2014 r otrzymałem wezwanie do zapłaty z firmy WindykacjaPL z Tarnowa. W wezwaniu napisane jest: Informujemy, że w związku z rozpoczęciem procedury windykacyjnej został do mnie wysłany list polecony z wezwaniem do zapłaty. Ze względu na brak podjęcia przesyłki w terminie, niniejszym ostatecznie wzywają mnie do natychmiastowego uregulowania należności. Poniżej jest tabelka w której jest tytuł oznaczony numerem rodzaj że nakaz zapłaty data wystania ( 2005-09-15)należność odsetki termin płatności ( znowu ten sam co wczesniej tj 2005-09-15) i ile pozostało do zapłaty. Dalej piszą że zawiadamiają że wierzytelność w wysokości 254,54 zł zasądzona sądowym Nakazem Zapłaty w sądzie w mojej miejscowości sygn akt.oraz wszelkie dodatkowe należności odsetki itp przysługujące firmie Przewozy Regionalne od ( i tu moje nazwisko) z tytułu niedopełnienia przez podróżnych obowiązku uiszczenia należności została ustawą z dnia 14.10.2014 przelana cesja na firme WindykacjaPL itp. Moje pytanie brzmi czy data wystawienia to data wystawienia mandatu?Czy wystawienia nakazu przez Sąd? Pozatym w tym okresie tj 2005 roku nie jeżdzilem nigdzie pociągami. A jeśli ta data tj. 15-09-2005 to był bodajże czwartek jak sprawdziłem to musiałem być w tygodniu w pracy wiec nie ma możliwości abym jeżdzil pociagiem w tym okresie. Pozatym nieotrzymywalem żadnych pism czy to z sądu czy skad indziej az do teraz. Proszę powiedzieć co móglbym zrobic Nieprzypominam sobie abym gdzies jedzil a płacić nie mam zamiaru jesli jestem przekonany ze nie jezdzilem. Czy mam im odpisac na to wezwanie czy zgłosic sie do sadu o wgląd do akt. Pozatym w pismie nigdzie nie jest podany mój pesel dane rodziców badz podany mój numer dowodu. A co jesli ktos podał moje dane. proszę pomóżcie

    • Rafał Rojek pisze:

      jeśli sąd jest z Pańskiej miejscowości to najlepiej jeśli po prostu przejrzy Pan akta na miejscu (podając sygnaturę sprawy z wezwania)- tam w treści pozwu wszystko powinno być wyjaśnione, a przede wszystkim będzie wskazany adres na jaki rzekomo wysłano pozew wraz z nakazem. Jeśli będzie on błędny to może Pan złożyć zażalenie na postanowienie o nadaniu nakazowi zapłaty klauzuli wykonalności. Ewentualnie wniosek o przywrócenie terminu na wniesienie sprzeciwu. Tylko tak można uchylić prawomocny tytuł.

  108. Gabrysia pisze:

    Co oznacza “podstawa nałożeia opłaty : 0138781” Czy cyfry te podają powód przyznania mi mandatu ? Jeśli tak czy ktoś mogłby podać co kryje się za tymi cyframi?

  109. Leszek pisze:

    wezwanie do zapłaty z windykacja PL.com z Tarnow jazda bez biletu sprawa w 2005 roku osoba nie zyje od 9 lat w dodatku zły adres odbiorcy list zwykly w skrzynce be potwierdzenia odbioru rozwodnik i nekaja zone styraszac komornikiem i przelaniem dlugu na nich.

  110. Basia pisze:

    Witam,
    Bede wdzięczna za pomoc w interpretacji pisma jakie dostałam 31.12.2014 listem zwykłym od firmy Ultimo. Pismo rozpoczęło sie życzeniami Noworocznymi a na samym końcu informacja o konieczności wpłaty kwoty 300 zł (bez informacji za co). W związku z tym, że nie miałam pojecia o co chodzi zadzwoniłam do Firmy i Pani poinformowała mnie, że rzekomo w roku 2002 jechałam bez ważnego biletu a firma w 2004 odkupiła mój dług od innej firmy windykacyjnej. A więc po 10 latach dostałam 1 raz informacje o zadłużeniu. Poproszono mnie o przedstawienie dokument, że spłaciłam zobowiązanie. Przyznaje ze nie pamiętam zeby takie zdarzenie miało miejsce tym bardziej skad miałabym posiadac dowód wpłaty. Jak powinnam sie ustosunkować do takiego pisma? Prosze o pomoc

  111. Mateusz pisze:

    itam.
    Prosze mi pomoc bo naprawde nie wiem czy da sie cos z tym zrobic. A napewno nie zaplace tego poniewaz nie pracuje. Nie posiadam takze zadnej wlasnosci.
    Pismo z dnia 09-01-2015
    Awozowane 14-01-2015
    “Koleje Mazowieckie-KM”
    WYDZIAL WINDYKACJI
    Tresc:
    Wezwanie Przedegzekucyjne !
    Informuje, ze w zwiazku z nieuregulowaniem nalwznosić z tytulu przejazdu w dniu 18-06-2012 bez waznego biletu zasadzonych sadowym nakazem o sygnaturze akt nr I NC 1242/13- zostal sporzadzony wniosek do komornika. Po raz ostatni wzywam Pana do zaplaty w terminie 7 dni od daty otrzotrzymania niniejszego wezwania zasadzonych nalzeznosci w kwocie 339,99
    Z każdym dniem zwłoki ww kwota ulega zwiekszeniu o doliczane odsetki od naleznosci glownej
    (propozycja uregulowania, nr rachunku adres banku itp, itd)
    Nieuregulowanie należności w ciagu 7 dni spowoduje skierowanie wniosku do komornika, co narazi Pana na dodatkowe koszty postepowania egzekucyjneg-zadluzenie wraz ze stale rosnacymi odsetkami podlega wyegzekwowaniu przez okres 10l
    I infprmacja o wpisaniu mnie do KRD

    Prosze o pomoc. Jest jakas mozliwosc na odwołanie sie co do tego ? Nie przypominam sobie zebym wczesniej dostal jakies pismo z sadu ! Jedynie pierwsze ponaglenie i informacja ze jak nie zaplace to dopiero tam trafi. Da sie to jakos zalatwic ? Nie mam zbyt wiele czasu. A napewno nie zaplace tak jak juz wspomnialem wczesniej.

  112. piotr pisze:

    witam mam pytanie bo nie wiem co robic w tej sprawie. a mianowicie bedac w wojsku w roku 1999/2000 dostalem mandat w pociagu za brak biletu. na poczatku ( przez pierwszy ro) przychodzily zwkle upomnienia do zaplaty. pozniej byla cisza. po ok 5 latach od zdarzenia zaczely przychodzic upomnienia wplaty od firmy windykacyjnej adimo egze. osobiscie nigdy nie przyjmowalem upomniej poniewaz od 10 lat mieszkam w wielkiej brytani lecz w najblizszych latach zamierzam zjechac do kraju, dlatego tez niechcialbym na sam poczatek splacac prawie 20letniego dlugu. dzisiaj po raz kolejny przyszed list z Adimo Egze o tresci “z uwagi na zakonczenie roku zwracamy sie z uprzejma prosba o kontakt telefoniczny celem potwierdzenia salda na rachunku (nr rachunku). Bardzo prosze o pilny kontakt telefoniczny pod nr 502680606, od poniedzialku do piatku w godz. Od 09:00 do 12:00″zacynam miec tego pomalu dosc bo jak dlugo bede dostawal jeszcze te powiadomienia. rodzinie kaze ignorowac te listy ktore przychodza juz od 15 lat na adres pod ktorym od dluzszego czasu juz nie mieszkam choc jestem tam zameldowany. prosil bym o doradzenie co zrobic i ogolne wyjasnienie o co tu wszystko chodzi i dlaczego tak dlugo oraz jakie moga byc tego konsekwencje. z gory dziekuje..

  113. Anna pisze:

    Witam , śledzę forum i już mam coraz lepsza orientacje w temacie, ale chciałabym sie upewnić.
    Zdarzyło mi sie niestety jechać trzy razy bez ważnego biletu, raz zostawiłam bilet miesięczny w pracy i z tego co pamietam wyjaśniłam to w ztm, ale miałam wtedy za dużo spraw na głowie, wiec nie do końca pamietam.
    To było w 2013 roku, i pozew tak został złożony , ze nie doszło do przedawnienie. Dostałam wyrok w postępowaniu nakazowym z informacja owykroczeniu z uiszczeniem mandatów i grzywnę,. Zapłacę , bo chce jak najszybciej zamknąć ta sprawę.Rozumiem ,ze to najlepsze wyjście?
    Bo nie wiem czy sprzeciw byłby tutaj dobrym wyjściem.
    Mam jeszcze pytanie, w przypadku wykroczenia nie ma wpisu do krk?
    Będę wdzięczna za odpowiedz.

  114. Paweł pisze:

    Witam.
    Moja sprawa wygląda tak, że mam wierzytelność z powodu trzech przejazdów bez biletu w PKP IC.
    Długi zostały sprzedane firmie WEH inwestycje z Wrocławia.
    1)Przejazd z 2003r, nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym 2005r. W tej sprawie działa już komornik, który zajął mi konto bankowe.
    2)Przejazd z 2004r, która to sprawa wg. WEH ma na dniach trafić do komornika, jeśli nie ureguluję u nich długu.
    3)Przejazd z 2007r, który jak mi wyjaśnili, na razie “może poczekać”.
    Jutro idę do sądu, żeby sprawdzić kwity i dowiedzieć się, czy sprawy się nie przedawniły. Rozumiem, że jeśli w trakcie roku od wystawienia mandatów PKP nie wystąpiło z pozwem do sądu, to sprawy są przedawnione? Czy we wszystkich trzech sprawach istnieje taka ewentualność. I jeśli tak, to w jaki sposób powinienem się odwołać(złożyć wniosek o przedawnienie)?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Rafał Rojek pisze:

      Każdy ma prawo złożyć pozew do sądu, zupełnie odmienną kwestią jest czy wniesione powództwo jest zasadne i czy powinna zostać udzielona ochrona prawna. Jeżeli został wydany nakaz zapłaty należy wnieść sprzeciw przytaczając fakty zakwestionowania długu oraz gotowość do zapłaty poprawnie naliczonej kwoty, a na poparcie przedstawić dowody (np. korespondencję z której jasno wynika, że dana faktura została źle naliczona). Jedynie przed sądem można bowiem skutecznie zakwestionować dług.

  115. Anna pisze:

    Witam,

    Mandat za jazde bez biletu z 2003 roku przyszedl do domu po 12 latach. Czy mandat jest ciagle wazny ?

    Dziekuje za odpowiedz
    Ania

  116. Lidka pisze:

    Witam.
    w 2010 roku otrzymałam mandat za jazdę bez biletu, w 2012 otrzymałam wyrok z esadu w Lublinie
    teraz otrzymałam wezwanie komornicze do natychmiastowego uregulowania zadłużenia
    209 mandat
    109 odsetki
    90 koszty sądowe
    30 radca prawy

    poszłam do wniosku że to już nie przelewki i od razu zapłaciła te 440 zł
    w dniu następnym otrzymałam kolejne pismo od komornika w którym podaje że łączna kwota do zapłaty to 850 zł
    Po telefonie do kancelarii dowiedziałam się że dodatkowe 410 zł to koszty komornicze
    Nie wiem co robić , czy płacić czy z nimi walczyć
    o umorzenie tych kosztów

  117. Kuba pisze:

    Czy istnieje takie odwołanie , aby nie płacić za mandat z powodu braku funduszy lub CIA w tym stylu XD . i jak takie odwołanie napisać

  118. Maciek pisze:

    Witam panie Rafale. Mam problem tego typu ze badac w banku i starajac sie o kredyt dowiedzialem sie ze jestem w BIG. W banku mi powiedziano ze wpisala mnie tam firma BVT Z Tarnowa. Dzwonilem do domu Rodziców u ktorych nie mieszkam od ponad 7 lat i pytalem czy byly jakies pisma z tej firmy. Mama powiedziala mi ze w tamtym roku byl jakis list ale ona go nie odebrala. W banku dowiedzialem sie ze firma BVT chce odemnie kwoty 750 zł i 979 zł za jade bez ważnego biletu w roku 2003-2004. Chce wyslac do nich zapytanie pisemne o sygnature akt sprawy. Wiec jesli dostane sygnaturę i wysle do nich wniosek o przedawnienie to oni beda musieli uznac przedawnienie długu???? Najważniejsze dla mnie jest to zeby mnie wykreślili z BIG. Prosze mi podpowiedziec jak mam to zrobic. pozdrawiam Maciek.

    • Rafał Rojek pisze:

      Jeśli otrzyma Pan sygnaturę, dopiero dowie się Pan kiedy prowadzone było postepowanie sądowe. Jeśli będzie z tego wynikało, że w chwili wystąpienia przez wierzyciela do sądu zadłużenie było przedawnione trzeba będzie “przywrócić sobie termin” – zarzut przedawnienia można skutecznie podnieść tylko w toku postepowania przed sądem.
      Jest kilka sposobów na wykreślenie z rejestru BIG. Jednak przedawnienie długu do nich nie należy. Przedawnienie oznacza bowiem, że nie trzeba już zapłacić długu, nie powoduje to jednak wygaśnięcia zobowiązania ponieważ sam dług nadal istnieje. Wykreślenie z BIG może nastąpić w przypadku wykonania zobowiązania. Informacje o dłużnikach są też usuwane przez Biuro jeżeli miną 3 lata od ich ostatniej aktualizacji.

  119. Ewa pisze:

    Witam
    Odebrałam pismo syna od komornika sądowego;zawiadomienie o wszczęciu egzekucji za mandat w komunikacji miejskiej z roku 2003.Nie pamiętamy tego mandatu ale ustawowe odsetki naliczane są od 20.11.2003. Nakaz zapłaty w post. upominawczym Sąd z dnia 27.10.2004 , klauzula wykonalności z dnia 16.09.2005 r. Pismem z dn.31.12.2008 r komornik poinformował o umorzeniu postępowania,ze względu na bezskuteczność.Teraz pismem z dn.04.02.2015r komornik informuje o wszczęciu egzekucji.Jest to kwota ponad 900,00 którą nawet w ratach trudno będzie synowi spłacić.Czy istnieje jeszcze coś takiego jak kwota wolna od zajęcia.Bardzo proszę o poradę.

    • Rafał Rojek pisze:

      Witam, o kwocie wolnej od zajęcia mówimy np. przy zajęciu wynagrodzenia za pracę, wtedy będzie to kwota minimalnego wynagrodzenia, również rachunek bankowy, jeśli znajduje się na nim mniej niż ok. 12/13 tys. zł, bank nie powinien przelać komornikowi żadnych środków. Jednak komornik jak najbardziej może prowadzić dalsza egzekucję z innego majątku, wierzytelności, itd. Z tego co Pani pisze wierzytelność ta na pewno nie jest przedawniona.

  120. Paweł pisze:

    Witam!
    Dostałem właśnie list od firmy windykacyjnej Adimo egze o rzekomym przejeździe bez biletu PKP z roku 2000 (2 lipca) ponoć w roku 2001 (16 marca) było postępowanie sądowe więc sprawa nie zdążyła się przedawnić-tak twierdzi kobieta z firmy windykacyjnej…Co zrobić płacić?????

    • Paweł pisze:

      Witam ponownie
      Sprawdziłem w Sądzie obydwie daty się zgadzają czekam do czwartku na potwierdzenie klauzuli wykonawczej która miała zostać nadana 28 października 2010 roku.Czy istnieje jakaś jeszcze opcja??Bardzo proszę o pomoc.
      Pozdrawiam.

  121. Krzysztof pisze:

    Witam Panie Rafale 🙂
    Serdecznie dziękuję za Pana bloga, bardzo nam pomógł 🙂 Teraz mam jednak pytanie ponieważ (w wielkim skrócie) :
    1. Komornik zajął wynagrodzenie – poprzez zajęcie wyn. dowiedzieliśmy się o długu. 31.12.2014
    2. Napisaliśmy do Sądu sprzeciw od nakazu zapłaty – 05.01.2015
    3. Otrzymaliśmy postanowienie z Sądu z dnia 15.01.2015 o przeniesieniu sprawy do Sądu wg miejsca zamieszkania oraz o utraty macy nakazy zapłaty w całości
    W dniu 27.01.2015 złożyliśmy do komornika ,,Wniosek dłużnika o umorzenie postępowania egzekucyjnego” – treść wniosku –
    ,,Wnoszę o niezwłoczne umorzenie postępowania egzekucyjnego w trybie art. 825 § 2 kpc, prowadzonego w niniejszej sprawie oraz o uchylenie zajęcia wynagrodzenia.
    Kosztami postępowania egzekucyjnego w całości obciążyć wierzyciela.
    W związku z postanowieniem z dnia 15.01.2015 (otrzymanym w dniu 20.01.2015) wydanym przez Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie VI Wydział Cywilny w sprawie o sygnaturze akt XXX stwierdzającym skutecznie wniesiony sprzeciw oraz utratę mocy nakazu zapłaty w całości, który to stanowi podstawę toczącego się postępowania egzekucyjnego w sprawie KM XXXX , na podstawie art. 825§ 2 kpc wnoszę o umorzenie postępowania egzekucyjnego w całości.
    Na podstawie przepisów ustawy o komornikach sądowych i egzekucji, koszty niniejszego postępowania w całości obciążają wierzyciela.
    Wnoszę o zwrot bezpodstawnie ściągniętych kwot na rzecz wierzyciela i przesłanie na konto wskazane przez mojego pracodawcę.
    Załączniki:
    1. postanowienie Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie VI Wydział Cywilny-kserokopia. ”

    Do dnia dzisiejszego nie dostaliśmy odpowiedzi na Nasz wniosek. Natomiast dzisiaj dostaliśmy ,,Postanowienie na wniosek wierzyciela o umorzeniu postępowania art 825 par 1” oraz ,, Postanowienie o obciążeniu kosztami dłużnika. Oba pisma jak czytamy w treści ,, Komornik XXX po rozpoznaniu wniosku wierzyciela XXXX z dnia 06-02-2015 postanowił przyznać wierzycielowi koszty zastępstwa adwokackiego oraz ustalić koszty postepowania egzekucyjnego w wysokości
    koszty doręczeń art 39.2.6
    koszty zapytań art 39.2.7
    doręczenie korespondencji art 39.2.8
    zlecenie poszukiwania majątku art 53 a.1
    opłata stosunkowa z art 49.1 8%
    i obciążyc nimi dłużnika… ”
    W związku z tym, mamy pytania
    Ponieważ nasz wniosek z dnia 27.01 – gdzie wnioskowaliśmy o obciążenie kosztami wierzyciela nie został rozpatrzony – brak odpowiedzi ze strony komornika
    Natomiast wniosek wierzyciela (późniejszy) bo dopiero z dnia 06-02-2015 został rozpatrzony i to na naszą niekorzyść.
    Co w związku z tymi nieszczęsnymi kosztami możemy zrobić ? Czy pisać jakieś dodatkowe pismo do komornika ? Czy pozostaje tylko złożenie skargi na czynności komornicze ?
    Dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam serdecznie i miłego wieczoru
    Pozdrawiam,

  122. Przemek pisze:

    Witam dostałem dziś list od komornika sądowego Warszawa Praga Południe że niby 9 lat temu (12.12.2005) dostałem list z nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym i miałem zapłacić za mandat, odsetki i koszty sądowe. Nie pamiętam czy w ogóle dostałem to pismo, ani czy zapłaciłem. Po 9 latach przypomniało im się i dostałem pismo że zamiast 220 teraz mam do zapłacenia 700 i mam 7 dni na wskazanie źródła z którego mogą sobie to zabrać.
    Czy oni w ogóle tak mogą nie odzywać się 9 lat i czekać aż się nazbiera ?
    I czy ja mogę coś zrobić, żeby nie płacić tych odsetek, oczywiście już zakładając że tego nie zapłaciłem, bo gdyby wysyłali jakieś powiadomienia to ja już bym dawno to zalecił, ale nie 700 zł.

  123. Szanowni Państwo,

    dalsze komentarze do tego wpisu są wyłączone.

    Z poważaniem,
    Zespół przedawnione.pl

Komentowanie jest wyłączone.