Jak liczyć termin 2 tygodni na wniesienie sprzeciwu od nakazu zapłaty?

Dwutygodniowy termin do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty to termin ustawowy. Oznacza to, że sąd nie ma władzy do tego, aby ten termin skrócić lub przedłużyć. Jedynym ratunkiem w przypadku jego przekroczenia, o ile nastąpiło to bez naszej winy, jest instytucja przywrócenia terminu (o czym była już mowa tutaj). Warto więc żebyś wiedział, w jaki sposób termin ten się oblicza.

Kodeks cywilny stanowi, że termin oznaczony w tygodniach kończy się z upływem dnia, który nazwą odpowiada początkowemu dniowi terminu. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że jeżeli doręczenie było dokonane w poniedziałek (1.12), to termin upływa także w poniedziałek (15.12).

Jeżeli ostatnim dniem terminu byłby dzień ustawowo wolny od pracy, to termin upływa następnego dnia. Dla przykładu, jeżeli ostatnim dniem naszego terminu byłby 26 grudnia to „zyskujemy” jeden dzień, ponieważ końcem terminu będzie 27 grudnia. Jednakże należy pamiętać, że soboty i święta kościelne, które nie są tzw. „czerwonymi kartkami w kalendarzu” to NIE są dni ustawowo wolne od pracy.

Za wniesiony w terminie będzie uznany sprzeciw od nakazu zapłaty, który został nadany w polskiej placówce pocztowej operatora publicznego do końca ostatniego dnia terminu, czyli do godziny 24:00. W przypadku, gdy w ostatniej chwili zdamy sobie sprawę, że nasz termin właśnie się kończy warto jest więc skorzystać z placówek pocztowych, które działają całodobowo. Poza tym należy pamiętać, że jedynie Poczta Polska S.A. jest operatorem publicznym. Nadanie przesyłki u innego operatora nie będzie wywoływać opisanych skutków. Obecnie trwają prace legislacyjne, które mają doprowadzić do sytuacji, w której za wniesione w terminie będą uznawane również pisma nadane w placówce zagranicznego pocztowego operatora publicznego.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: