Emilia Marcinkowska

radca prawny, redaktorka serwisu

Jestem Radcą Prawnym przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Toruniu i prowadzę własną Kancelarię, która specjalizuje się m.in. w prawie upadłościowym, w tym w upadłościach konsumenckich.
[Więcej >>>]

Branża windykacyjna stale rośnie. Jej przedstawiciele chwalą sobie rozwój procedur windykacyjnych, a za taką uważają właśnie Elektroniczne Postępowanie Upominawcze. Zauważalny jest wzrost znaczenia wierzytelności w funduszach sekurytyzacyjnych. W ciągu ostatnich 2 lat wartość ich aktywów urosła o 125%. I dlatego spraw w e-sądach będzie przybywać.

Ale pamiętaj, że inwestorzy portfele wierzytelności traktują jak długoterminowe lokaty kapitału. Wierzytelnościami tymi mogą obracać przez wiele lat, nawet przez 10. Nie wykluczone więc, że ostatni nabywca tego portfela, który kupi całość za 1% wartości, kupi wierzytelności już przedawnione.

Pamiętaj, że skutecznie podniesiony zarzut przedawnienia może być jedyną obroną przed nakazem z e-sądu!

Czy wiesz, jakie będą konsekwencje jazdy bez biletu? Jasne, mandat. A może jednak zupełnie coś innego?

Żeby zrozumieć co tak naprawdę wręcza Ci kontroler pamiętaj, że wsiadając do pojazdu komunikacji miejskiej w sposób dorozumiany zawierasz umowę przewozu, która regulowana jest ustawą Prawo przewozowe. Za przewóz powinieneś zapłacić czyli skasować bilet. A jeśli tego nie zrobisz? Dostaniesz ‘”mandat”. Ale tak naprawdę to nie jest żaden „mandat” tylko opłata dodatkowa nakładana na podstawie art. 33a ust. 1 ustawy Prawo przewozowe. [kliknij aby kontynuować…]

20.000 spraw w e-sądzie w jeden dzień!

Emilia Marcinkowska18 stycznia 2013Komentarze (0)

Czy w 2013 r. czeka Was więcej pozwów w e-sądzie a tym samym więcej nakazów zapłaty? Nie jest to wykluczone. Właśnie otrzymaliśmy nakaz zapłaty wydany w dniu 7 stycznia 2013 r. na rzecz znanej firmy z Luksemburga. Pozew został wniesiony 2 stycznia 2013 r. a więc w pierwszym dniu roku. Roszczenie oczywiście od lat przedawnione …

nakaz
Sygnatura tej sprawy to niemal 20.000!

Oznacza to, że w tym jednym dniu wniesiono tak ogromną ilość pozwów. Co będzie dalej? Raczej nie należy spodziewać się, że liczba pozwów będzie mniejsza. Przeciwnie.

Pamiętaj, że na złożenie wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od takiego nakazu masz mało czasu!

Nakaz zapłaty

Emilia Marcinkowska02 stycznia 2013Komentarze (0)

Doręczono Ci nakaz zapłaty. Ale co to w ogóle jest? Co to za dokument? Skąd się wzięły te „nakazy„?

Nakaz zapłaty to rodzaj orzeczenia sądowego, w którym sąd nakazuje zapłacenie pieniędzy. Nakaz sąd wydaje na posiedzeniu niejawnym (czyli bez obecności stron) i to tylko na podstawie pozwu i załączonych dokumentów (a w EPU tylko opisanych). Orzeczenie to jest wydawane w dwóch postępowaniach odrębnych, a dokładniej w postępowaniu nakazowym oraz postępowaniu upominawczym (w tym w Elektronicznym Postępowaniu Upominawczym).

Wydanie nakazu nie jest możliwe w każdej sytuacji, gdy powód żąda zapłaty pieniędzy. Chodzi bowiem o to, że roszczenia muszą być wiarygodne, wynikające z określonych dokumentów czy stanów faktycznych. EPU krytykowane jest m.in. właśnie  dlatego, że e-sąd za łatwo uznaje za wiarygodne twierdzenia zawarte w niektórych e-pozwach.

Nakaz zapłaty, jeżeli się uprawomocni, stanowi tak samo jak „zwykły” wyrok tytuł egzekucyjny. W tym zakresie nie różni się więc od wyroku, który wydawany jest zwykle po merytorycznym zbadaniu sprawy. Nakaz zapłaty po otrzymaniu klauzuli wykonalności staje tytułem wykonawczym, a więc podstawą egzekucji. Poza tym sam nakaz stanowi tytuł zabezpieczenia. Natomiast nakazowi wydanemu w EPU klauzula wykonalności jest nadawana z urzędu!

Mimo niejawności postępowania, wydanie nakazu zapłaty nie oznacza pozbawienia prawa do sądu ze względu na to, że pozwany przeciwko któremu wydano nakaz  może się bronić przez wniesienie sprzeciwu (lub zarzutów od nakazu nakazowego), po czym sprawa zostaje skierowana do sądu tradycyjnego. Dlatego pamiętaj, że sprzeciw to Twój przyjaciel.

Ciekawostką jest to, że w okresie PRL pozwy zawierające wnioski o wydanie nakazu zapłaty wnosiło się do Państwowego Biura Notarialnego. A więc nawet nie sądy orzekały o tym, czy pozwany ma zapłacić. Na szczęście po 1990 r. nakazy wydają sądy, zaś notariusze nie tęsknią za tymi „usługami”.

Jeżeli Twój nakaz zapłaty został uznany za doręczony w wyniku doręczenia zastępczego ( to jest tzw. „podwójnego awizowania”) w miejscu, które nie jest Twoim miejscem zamieszkania, możesz spać spokojnie. Doręczenie takie jest bowiem możliwe, gdy miejsce awizowania to rzeczywisty adres zamieszkania.

Jeżeli uprawdopodobnisz (a nie udowodnisz!), że nie zamieszkiwałeś w momencie awizowania w określonym na przesyłce adresie, Sąd stwierdzi zarządzeniem nieskuteczność doręczenia. W związku z tym, że nakaz zapłaty nie został doręczony prawidłowo, nie rozpoczął się termin do wniesienia sprzeciwu od tego nakazu.

W przypadku, gdy dowiadujesz się o tym, że nakaz taki w ogóle istnieje (np. dopiero od komornika w związku z zajęciem konta czy pensji) warto podjąć odpowiednie kroki. Gdy jako pozwany złożysz wniosek o przywrócenie terminu (wraz ze sprzeciwem od nakazu zapłaty) i uprawdopodobnisz, że awizowanie nie miało miejsca w Twoim miejscu zamieszkania, Sąd może wydać:

  • postanowienie, w którym odrzuca wniosek o przywrócenie terminu oraz stwierdza skuteczne wniesienie sprzeciwu, a także przekazuje sprawę do sądu „tradycyjnego” według właściwości – w jednym piśmie. Wygląda jak to tutaj.
  • dwa postanowienia, gdzie pierwsze będzie zawierało odrzucenie wniosku o przywrócenie terminu, a drugie stwierdzenie skutecznego wniesienia sprzeciwu i przekazanie sprawy do sądu „tradycyjnego” według właściwości. A to wygląda jak to tutaj.

To, czy otrzymasz dwa pisma czy jedno, zależy od praktyki osoby, która Twoją sprawę rozpoznaje. Oczywiście, warto czytać wszystko, co znajduje się w kopercie! Ale niezależnie od tego, czy Sąd wyda jedno czy dwa postanowienia – Twój sprzeciw od nakazu zapłaty zostaje uznany za skuteczny, co powoduje przekazanie sprawy do sądu tradycyjnego. I tam już musisz podjąć obronę merytoryczną.