Emilia Marcinkowska

aplikantka radcowska, redaktorka serwisu

Jestem aplikantem radcowskim przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Toruniu i współpracuję z Kancelarią Radcy Prawnego Macieja Sokolnickiego, która zajmuje się m.in. upadłościami konsumenckimi
[Więcej >>>]

Czy upadłość konsumencka zawsze oznacza utratę mieszkania?

Emilia Marcinkowska13 sierpnia 2021Komentarze (0)

Jak wiadomo po ogłoszeniu upadłości zarząd nad majątkiem upadłego, który od tej chwili stanowi masę upadłości, sprawuje syndyk. Syndyk podejmuje również wszelkie czynności związane z likwidacją (przede wszystkim sprzedażą) tego majątku. Co do zasady w skład masy upadłości wchodzi cały majątek należący do upadłego w dniu ogłoszenia upadłości oraz nabyty przez upadłego w toku postępowania upadłościowego – w tym także nieruchomości. Decydując się zatem na upadłość, należy mieć na uwadze, że konsument z dużym prawdopodobieństwem utraci dotychczasowe miejsce zamieszkania. Czy upadłość konsumencka zawsze oznacza utratę mieszkania?

Wyłączenia z masy upadłości

Likwidacja masy upadłości prowadzi bezpośrednio do zaspokojenia wierzycieli z ceny uzyskanej ze zbycia składników masy. Prawo upadłościowe przewiduje jednak wyjątki i możliwość wyłączenia pewnych składników z masy upadłości.

Sędzia-komisarz może w drodze postanowienia wyłączyć określone składniki majątku z masy upadłości, w tym nieruchomość lub jej ułamkową część, jeżeli są one trudno zbywalne lub wręcz niezbywalne. Nierzadko zdarza się tak, że skomplikowane sytuacje majątkowo-rodzinne konsumenta powodują przedłużanie postępowania likwidacyjnego. Jeśli zatem nieruchomość (mieszkanie, dom jednorodzinny itd.) nie może zostać zbyta z zachowaniem przepisów ustawy (np. pomimo kilkukrotnych prób sprzedaży nie zgłasza się żaden nabywca) a jednocześnie dalsze trwanie postępowania będzie niekorzystne dla wierzycieli, w związku z koniecznością ponoszenia kosztów obsługi masy upadłości, należy taką nieruchomość wyłączyć z masy upadłości.

Będzie to korzyścią zarówno dla upadłego – który zachowa dach nad głową – jak i dla wierzycieli, którzy nie będą musieli frustrować się przedłużającym się postępowaniem upadłościowym i przejść do fazy wykonania planu spłaty.

To, czy dana nieruchomość jest niezbywalna czy nie będzie każdorazowo decydował sędzia-komisarz, biorąc pod uwagę całokształt okoliczności danej sprawy. W jednej sprawie wystarczy, że syndyk zorganizuje trzy przetargi na sprzedaż nieruchomości, które nie zakończą się wyłonieniem nabywcy, a w innych niewystarczającym będzie podjęcie dziesięciu prób sprzedaży. Przykładowo zbycie udziału w nieruchomości zawsze będzie dla syndyka bardziej kłopotliwe niż zbycie całej nieruchomości. Charakter każdego postępowania jest inny i należy oceniać je indywidualnie.

Istotne jest, że skutkiem wyłączenia mieszkania z masy upadłości jest odzyskanie wszelkich atrybutów związanych z prawem własności – zatem upadły znowu będzie mógł zarządzać nieruchomością, rozporządzać nią i korzystać z niej.

Syndyk jednak sprzedał mieszkanie – co dalej?

Jeżeli nie udało się wyłączyć nieruchomości z masy upadłości, a syndyk przystępuje do likwidacji tego składnika majątku, jest jeszcze jedna droga ochrony upadłego konsumenta.

Jeżeli upadły jest osobą fizyczną i w skład masy upadłości wchodzi lokal mieszkalny albo dom jednorodzinny, w którym zamieszkuje upadły, a konieczne jest zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych upadłego i osób pozostających na jego utrzymaniu, z sumy uzyskanej z jego sprzedaży wydziela się upadłemu kwotę odpowiadającą przeciętnemu czynszowi najmu lokalu mieszkalnego w tej samej lub sąsiedniej miejscowości za okres od dwunastu do dwudziestu czterech miesięcy.

Nie ma przy tym znaczenia, czy upadły posiada meldunek w tym lokalu czy domu jednorodzinnym. Istotne jest, by w dniu ogłoszenia upadłości rzeczywiście stale tam zamieszkiwał. Konieczne jest również, by posiadał na swoim utrzymaniu inne osoby. Osoby te niekoniecznie muszą być spokrewnione. Wystarczy, że upadły wykaże, iż prowadzi z tymi osobami wspólne gospodarstwo i że łączy ich więź ekonomiczna.

Jeśli zatem syndyk sprzeda mieszkanie lub dom upadłego, sędzia-komisarz na wniosek upadłego wydzieli z uzyskanej ze sprzedaży sumy kwotę, która będzie odpowiadała przeciętnemu czynszowi najmu lokalu mieszkalnego w miejscowości, w której zamieszkuje upadły, lub w miejscowości sąsiedniej, za okres od dwunastu do dwudziestu czterech miesięcy.

Kwota odpowiadająca – czyli jaka?

Reguły wydzielenia przedmiotowej kwoty wskazuje Prawo upadłościowe. Ustala ją sędzia-komisarz, ale nie jest w tym względzie zupełnie dowolny. Okoliczności, jakie powinien wziąć pod uwagę to:

  1. potrzeby mieszkaniowe upadłego, w tym liczbę osób pozostających na jego utrzymaniu,
  2. zdolności zarobkowe upadłego,
  3. suma uzyskana ze sprzedaży lokalu mieszkalnego albo domu jednorodzinnego
  4. oraz opinia syndyka.

Zatem przedmiotowy wniosek musi zostać stosownie umotywowany – zarówno co do samej słuszności wydzielenia kwoty na pokrycie kosztów najmu, jak i jej wysokości i długości wypłacania. Upadły we wniosku musi wskazać, ile osób pozostaje na jego utrzymaniu, jakiego mieszkania potrzebuje – opisać metraż, ilość pomieszczeń, lokalizację w której nastąpiła koncentracja dotychczasowego życia zawodowego i prywatnego. Istotnym jest, by nowe lokum nie było oddalone nadmiernie np. od miejsca pracy czy nauki upadłego i pozostających na jego utrzymaniu osób. Warto też, jaki byłby koszt najmu takiego mieszkania wraz z powołaniem się na przykładowe oferty dot. wynajmu nieruchomości w podobnym standardzie w danym mieście.Nowo wynajmowana nieruchomość nie musi odpowiadać standardom dotychczas posiadanego lokum, a także w żadnym stopniu wydzielona kwota nie może być taką, za którą można wynająć nieruchomość bardziej atrakcyjną.

Kiedy środki będą wypłacone?

Co istotne wydzieloną kwotę wypłaca się upadłemu dopiero po opuszczeniu przez niego zajmowanego lokum. W przeciwnym razie postępowanie upadłościowe może być umorzone z uwagi na niewydanie przez upadłego syndykowi całego swojego majątku (art. 491(13) ust. 2 Prawa upadłościowego). To uregulowanie chroni również przed nabywaniem w toku postępowania upadłościowego lokali z mieszkańcami, co w konsekwencji może rodzić obowiązek eksmisyjny (choć obecnie na mocy przepisów covidowych – z pewnymi wyjątkami – wykonywanie orzeczeń eksmisyjnych zostało zawieszone na czas trwania stanu epidemii).

Wydzielona kwota jest wypłacana upadłemu do rąk własnych lub na wskazany rachunek bankowy przed wszystkimi wierzycielami (nawet tymi zabezpieczonymi hipoteką). Ponadto wypłacana jest raczej jednorazowo, a nie miesięcznie ze względów praktycznych. Nie podlega ona również planowi podziału.

Co ciekawe, ustawa przewiduje możliwość wypłacenia upadłemu zaliczki na poczet wydzielonej kwoty nawet przed zbyciem przez syndyka lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego. Jednakże dzieje się tak tylko, gdy fundusze masy upadłości na to pozwalają.

Brak opisu.

A gdyby w ogóle nie likwidować majątku upadłego…? Czy istnieje taka możliwość? Wydaje się, że tak…ale o tym w kolejnym wpisie.

-Marta Czarzasta

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Radcy Prawnego Maciej Sokolnicki w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

Poprzedni wpis: