Wpis niekoniecznie merytoryczny

Zawód prawnika często kojarzony jest z tym co możemy zobaczyć oglądając w TV klasyki z gatunku amerykańskich dramatów sądowych. Podobne spojrzenie na ten zawód znajdziesz w książkach Grishama, czy dziesiątkach seriali o tematyce prawniczej. Ba, nawet na naszym rodzimym poletku znajdziemy takie gwiazdy palestry jak eM Magdy, czy Agaty. Z tego przekazu wynika często, że praca prawnika jest pasjonująca niczym film sensacyjny, na każdym kroku czeka nas zaskakujący zwrot akcji, emocje sięgają zenitu, a na końcu czarny charakter na sali sądowej odkrywa, że posiada sumienie i przyznaje się do wszystkich złych uczynków.

Niestety w rzeczywistości to często po prostu stosy otrzymanej korespondencji i niezliczona ilość przygotowanych pism.

Dziś  jednak przyszedł na adres kancelarii e-mail od jednego z Klientów. To jedna z tych wiadomości, dzięki której zza stosów papierów na biurku można dostrzec, że nasza praca to przede wszystkim pomoc ludziom w rozwiązywaniu ich problemów. Problemów, na których rozwiązanie nie masz czasu, albo takich, które po prostu Cię przerastają.

Nie jest proste wystawić sobie samemu laurki, niemniej chciałbym podzielić się czytelnikami bloga fragmentem tego maila. Może trochę przerysowany, pompatyczny nawet, ale za to daje sporo satysfakcji z wykonanej pracy.

Witam.

Chciałbym bardzo podziękować państwa kancelarii za okazaną mi pomoc w odzyskaniu moich pieniędzy.
W szczególności dla pana radcy Rafała Rojka.

Od samego początku wspierał moją osobę. Pełny profesjonalizm i fachowa pomoc. Powiem szczerze ,że nigdy bym się nie spodziewał, że można wygrać z tak potężną instytucją w naszym kraju jak komornik czy firmy windykacyjne.
Jeszcze raz bardzo dziękuje.
                                                               z poważaniem Piotr M.

Panie Piotrze, cieszę się, że mogłem pomóc i że dołączył Pan do coraz większego grona zadowolonych Klientów.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: