Wniosek wierzyciela o ogłoszenie upadłości

wniosek wierzyciela

Od prawie miesiąca polską gospodarkę do góry nogami wywraca rozprzestrzeniający się wirus COVID – 19. Rząd nie próżnuje i w zasadzie każdego poranka wszyscy stajemy przed koniecznością przestrzegania coraz to nowszych ograniczeń. Jedne z najpoważniejszych, zostały wprowadzone wraz z ogłoszeniem stanu epidemii – tj. od 13 marca 2020 r. Znacznie ograniczono działanie wielu restauracji, galerii, sklepów i punktów sprzedaży. Już nie tylko zatem brak klientów, którzy zostają w domu by uchronić się przed zarażeniem, ale też rosnące teraz jak grzyby po deszczu teraz zakazy ustawodawcy są ciosem dla małych firm. Gdy utrata płynności finansowej stanie się faktem, prawdopodobnie wielu jednoosobowych przedsiębiorców zdecyduje się „zamknąć” lub zawiesić swoje działalności. Były właściciel zostanie z długami, ale jeszcze z nadzieją, że jakoś je spłaci. Nie złoży wniosku o upadłość sam, ale w sądzie pojawi się wniosek wierzyciela o ogłoszenie upadłości konsumenckiej.

Nic w tym dziwnego. W obliczu epidemii koronawirusa każdy uczestnik obrotu, będzie rozpaczliwie poszukiwał pieniędzy. Wierzyciele już są skłonni do składania wniosków o ogłoszenie upadłości swoich kontrahentów. Teraz będą wręcz zmuszeni i to nie wykazując woli do prowadzenia jakichkolwiek rozmów ugodowych. Trzeba się spodziewać, że wierzyciele bacznie obserwują swoich dłużników, w tym zwłaszcza małych przedsiębiorców. Co gorsza, będą korzystać ze wszystkich możliwych furtek prawnych, by odzyskać swoje pieniądze.

Wniosek wierzyciela o ogłoszenie upadłości konsumenckiej – zasada czy wyjątek?

Zgodnie z nowym brzmieniem przepisów ustawy upadłościowej, wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej wyjątkowo może złożyć także wierzyciel. Dotyczy to sytuacji, gdy dłużnikiem jest osoba fizyczna, która wcześniej prowadziła działalność gospodarczą, a zaprzestała jej prowadzenia i obciążają ją długi z byłego przedsiębiorstwa. Jest to szczególna i nietypowa dla samej instytucji upadłości konsumenckiej sytuacja prawna. Co do zasady bowiem z wnioskiem o ogłoszenie upadłości konsumenckiej może wystąpić jedynie sam dłużnik. Prawo do wszczęcia postępowania zostało wprost przyznane wierzycielom tylko w stosunku do podmiotów mogących upaść w klasycznym trybie (np.: spółki). W opisywanej jednak sytuacji, mimo iż formalnie  dłużnik to osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej, wierzyciel zachowuje legitymację do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.

By skorzystać z tej możliwości wierzyciel jednak musi spełnić ustawowe przesłanki. Przede wszystkim, prawo upadłościowe przewiduje tutaj cezurę czasową jednego roku od wykreślenia z rejestru przedsiębiorców lub faktycznego zaprzestania wykonywania działalności gospodarczej. Uprawnienie to przysługuje wierzycielowi już od następnego dnia po wyrejestrowaniu prowadzonej przez dłużnika działalności gospodarczej lub faktycznego zaprzestania jej wykonywania. Jest to stosunkowo krótki, zwłaszcza dla dużych wierzycieli termin. Jeszcze jednak do 2016 r.  wynosił on zaledwie dwa tygodnie.

Jakie postępowanie?

W tym przypadku ogłoszenie upadłości z wniosku wierzyciela oznacza, że choć postępowanie toczy się według przepisów o upadłości konsumenckiej, to z wieloma skomplikowanymi rozwiązaniami szczególnymi. Ich zamysłem jest niestety zwiększenie zakresu ochrony interesów wierzycieli.

W praktyce sądów, w związku z opisaną możliwością pojawia się problem, w sytuacji gdy to sam dłużnik złoży własny wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Przepisy tego nie zabraniają, a wręcz dają mu takie uprawnienie. Przy tym też, regulacja ustawowa wyraźnie nie wyłącza takiej możliwości, gdy to wierzyciel pierwszy wystąpi do sądu. O ile bowiem sądy, nie widzą przeszkód by obie sprawy połączyć do wspólnego rozpoznania, o tyle często nie wiedzą, który tryb upadłości wybrać. Zazwyczaj zatem dochodzi do mieszanki obu postępowań.

Nowelizacja z 24 marca 2020 r.

Nowelizacja sprzed dwóch dni również nie rozwiała wątpliwości z tym związanych. Znawcy postępowania skłaniają się jednak ku rozwiązaniu by postępowanie to prowadzić według norm opisujących procedurę upadłości konsumenckiej. Należy chyba przyjąć, że składając własny wniosek to sam dłużnik decyduje o reżimie prawnym postępowania, które go dotyczy. I to nawet, gdy na krok taki decyduje się “w odpowiedzi” na wniosek wierzyciela.

Warto zatem nie bać się wziąć sprawy w swoje ręce. Tym bardziej działać, w obliczu liberalizacji przepisów upadłościowych. Szykuje się wielka burza gospodarcza i dłużnicy też muszą trzymać rękę na pulsie.

Emilia Marcinkowska
Podobne artykuły

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *