To pierwszy wpis w dwa tysiące czternastym . Wcześniej niestety nie miałem czasu – po całym roku pracy musieliśmy przygotować sprawozdania dla naszych klientów. Do spraw prawomocnie zakończonych trzeba załączyć protokoły przekazania akt i zwrócić dokumentację mocodawcom.
W minionym roku produkcja nakazów zapłaty przez Sąd Lublin-Zachód nawet na chwilę nie zwolniła tempa. Dlatego też sporo czasu poświęciłem na zaskarżanie tych nakazów, przywracanie terminów i uchylanie klauzul, uff.
Pozytywne zakończenie postępowania i odzyskanie ściągniętych kwot to zawsze duża satysfakcja zarówno dla klienta, jak i dla mnie. Pamiętaj jednak, że nawet po korzystnym dla Ciebie rozstrzygnięciu sprawy warto nadal mieć jej akta pod ręką.
Rynek obrotu wierzytelnościami jest bardzo duży. Największe firmy windykacyjne w Polsce egzekwują dziesiątki tysięcy należności. Nic więc dziwnego, że dochodzi do sytuacji, w których wierzyciele zgłaszają do Ciebie żądania zapłaty długu, mimo wcześniejszego prawomocnego i korzystnego dla Ciebie rozstrzygnięcia sądu.
Jeśli więc zostałeś pozwany przez tego samego lub innego wierzyciela w sprawie, która była już przedmiotem zakończonego postępowania sądowego – po prostu powołaj się na rozstrzygnięcie tego sądu. Warto znać chociaż sygnaturę akt tej sprawy.
A jeśli powierzyłeś prowadzenie postępowania w sprawie twojego zadłużenia profesjonalnemu pełnomocnikowi – dopilnuj żeby akta sprawy wróciły do Ciebie po jej zakończeniu. Wiele kancelarii w umowach z klientami wprowadza zapisy, zgodnie z którymi mogą zniszczyć akta, jeśli po upływie np. roku nie zostaną odebrane przez klienta. Trudno będzie Ci wtedy udowodnić fakt, iż wierzyciel dochodzi zapłaty tej samej wierzytelności po raz drugi.
Wygrałeś spór z Krukiem, Presco, Prokurą? Świetnie. A teraz sprawdź, czy masz na to dowody, którymi w razie czego będziesz mógł się pochwalić przed sądem.




