Dostałeś nakaz zapłaty z e-sądu, a nawet wniosłeś sprzeciw od tego nakazu na piśmie. Okazało się jednak, że zapomniałeś ten sprzeciw podpisać.

Co stanie się z tym sprzeciwem?

Otóż właściwy Sąd wezwie Cię do uzupełnienia braków formalnych tego pisma poprzez jego podpisanie w terminie tygodnia od dnia otrzymania wezwania. Jeżeli tego nie zrobisz, to Twój sprzeciw zostanie odrzucony.

Do sprzeciwu powinieneś dołączyć też jego odpis przeznaczony dla powoda. Można ten odpis sprzeciwu podpisać, ale nie ma takiego obowiązku.

Problem braku podpisu nie występuje za to w przypadku wniesienia sprzeciwu z wykorzystaniem systemu elektronicznego. Wykorzystując ten system podpisujesz sprzeciw poprzez bezpłatny certyfikowany podpis pobrany ze strony internetowej i jest to tzw. zwykły podpis elektroniczny bądź przez wykupienie takiego certyfikatu u jednej z firm, które prowadzą taką sprzedaż i jest to tzw. bezpieczny podpis elektroniczny.

Jeżeli więc przez roztargnienie nie podpiszesz sprzeciwu to nie oznacza to końca świata. Będziesz mieć szansę na naprawienie tej omyłki.

Ostatnio coraz częściej pojawiają się głosy świadczące o nadużywaniu przez firmy windykacyjne procedur związanych z postępowaniem przed e-sądem. Główne zarzuty dotyczą uzyskiwania elektronicznych nakazów zapłaty na wierzytelności już zapłacone, przedawnione lub po prostu nieistniejące, poprzez podanie w pozwie błędnego bądź nieaktualnego adresu dłużnika.

Jak można bronić się przed praktyką firm windykacyjnych polegającą na używaniu wadliwego adresu? Więcej przeczytasz na portalu wyborcza.biz.

W mediach pojawiając się informacje o działaniach spółki Incasso VGT SA. Jej przedstawiciele wysyłają enigmatyczne wezwania do zapłaty niewielkich kwot, stanowiących rzekomy, nieudokumentowany dług. Sprawa może mieć jednak poważne konsekwencje i może stanowić usiłowanie oszustwa.

O tym, co zrobić w przypadku otrzymania wezwania do zapłaty, przeczytasz na portalu wyborcza.biz.

Jeżeli czytasz te tekst, to znaczy, że najprawdopodobniej upłynął Tobie 14 dniowy termin do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty.

Jeśli wniesiesz sprzeciw po terminie to sąd go odrzuci. Jeżeli więc chcesz bronić swoich racji musisz złożyć wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu.

Podstawowym przesłanką przywrócenia terminu jest brak winy w jego uchybieniu. Przepisy nie rozwijają jednak pojęcia winy. Sąd każdą sprawę bada w sposób indywidualny, a jako kryterium przy ocenie winy przyjmuje obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Istotnym jest, że okoliczność braku winy musisz uprawdopodobnić. Powinieneś wiedzieć, że uprawdopodobnienie  nie jest pojęciem tożsamym z udowodnieniem. Nie wystarczy jednak przytoczenie samych twierdzeń, powinieneś również wskazać okoliczności, z których wynika przekonanie o prawdziwości tych twierdzeń. Możesz posłużyć się przy tym wszelkimi środkami, które uprawdopodobnią Twoją wersję.

Przyjmuje się, że doręczenie nakazu zapłaty pod nieaktualny adres może być przyczyną niezawinionego niezachowania terminu. Żeby tą okoliczność uprawdopodobnić powinieneś swoje twierdzenie poprzeć wykazaniem innych faktów czy środków dla potwierdzenia prawdziwości twierdzeń. Dla przykładu, do wniosku możesz załączyć zaświadczenie z biura meldunkowego, jak również oświadczenia sąsiadów, właściciela lokalu, celem potwierdzenia, że w dacie doręczenia nakazu zapłaty miałeś już inne miejsce zamieszkania. Jeśli dysponujesz umową najmu lokalu, do którego przeprowadziłeś się przed doręczeniem nakazu, czy rachunkami z tego lokalu to również możesz posłużyć się nimi.

Jak widzisz jest bardzo dużo środków na uprawdopodobnienie nieaktualności adresu, ja wskazałem tylko przykładowe.

Innymi przyczynami niezawinionego uchybienia terminu na wniesienie sprzeciwu może być choroba, która uniemożliwia Tobie podjęcie działania nie tylko osobiście, ale i skorzystania z pomocy innych osób, klęska żywiołowa, katastrofa, czy udzielenie mylnej informacji przez pracownika sądu.

Przykłady można mnożyć, ważne żebyś wykazał brak winy, tzn. że nie działałeś w sposób niestaranny.                                                                                                                                 

Wniosek o przywrócenie terminu powinieneś złożyć w formie pisemnej w ciągu tygodnia, licząc od dnia ustania przyczyny, z powodu której nie złożyłeś sprzeciwu, np. od dnia kiedy dowiedziałeś się o nakazie w sytuacji gdy nakaz był źle zaadresowany. Pamiętaj o tym bo jest to termin, który nie podlega przywróceniu.

We wniosku należy uprawdopodobnić zachowania tygodniowego terminu do złożenia wniosku.

Wydawać by się mogło, że sprzeciw od nakazu zapłaty należy złożyć dopiero po ewentualnym przywróceniu terminu. Tak jednak nie jest, ustawa wymaga aby sprzeciw był wniesiony razem z wnioskiem o przywrócenie terminu. Konsekwencją braku sprzeciwu będzie wezwanie przez sąd do uzupełnienia wniosku.

Szczęśliwie, wniosek o przywrócenie terminu jak mało co wolny jest od opłat sądowych.

Pamiętaj żeby wniosek złożyć (zaadresować) do sądu który wydał nakaz zapłaty. Nawet jeśli nakaz został wydany przez Sąd Rejonowy w Lublinie (w elektronicznym postępowaniu upominawczym), przez tzw. e-sąd to wniosek kierujemy do tego sądu.

Poza tym wniosek należy złożyć w formie odpowiedniej dla pism procesowych. Należy wskazać oznaczenie sądu (np. Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie, VI Wydział Cywilny),  imię i nazwisko lub nazwę stron (powoda i pozwanego), przedstawicieli ustawowych i pełnomocników, oznaczenie rodzaju pisma np. wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty, podpis oraz sygnaturę akt. Należy również załączyć odpis dla strony przeciwnej.

Celem tej strony jest pokazanie Tobie,  że warto podejmować obronę, gdy wierzyciel żąda, abyś zapłacił stary, przedawniony dług.  Jeśli spotkałeś się już w praktyce z egzekucją, to pewnie wiesz, że  wiąże się ona  z pobieraniem opłat za czynności komornika. Zasadniczo, koszty czynności komorniczych ponosi dłużnik. Nie zawsze jednak tak jest.

Przepisy ustawy o komornikach sądowych i egzekucji przewidują, że w przypadku niecelowego wszczęcia postępowania egzekucyjnego opłaty stosunkowe, liczone od wartości wyegzekwowanego świadczenia (8 % lub 15 %), a w przypadku umorzenia postępowania egzekucyjnego na wniosek wierzyciela albo z powodu bezczynności wierzyciela – liczone od wartości świadczenia pozostałego do wyegzekwowania (5 %) uiszcza wierzyciel.

Jaka egzekucja może być uznana za niecelową?

Tę kwestię wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale z 17 grudnia 2010 r. w sprawie III CZP 93/10. W uzasadnieniu tej uchwały Sąd, w kontekście niecelowości egzekucji, odwołał się do pojęcia egzekucji efektywnej, czyli prowadzącej do zaspokojenia roszczenia wierzyciela w całości lub w części, przy kosztach niezbędnych do uzyskania takiego celu. Prowadzenie egzekucji ma na celu zaspokojenie roszczenia, a nie szykanowanie dłużnika groźbą ponoszenia wygórowanych, nieuzasadnionych kosztów. Bezcelowe powodowanie kosztów lub ich powiększenie przeczą tej zasadzie.

Sąd Najwyższy przyjął, że niecelowość przeprowadzenia egzekucji zachodzi np. wtedy, gdy brak było podstaw do złożenia wniosku o wszczęcie egzekucji, ponieważ wierzyciel wykorzystał tytuł wykonawczy, który obejmował należności już zapłacone.

Podobnie, niecelowa jest egzekucja, gdy tytuł wykonawczy został pozbawiony wykonalności albo jeżeli wierzyciel wszczął egzekucję z majątku dłużnika, chociaż posiadał zastaw zabezpieczający pełne zaspokojenie roszczenia, chyba że egzekucja skierowana była do przedmiotu zastawu. Jak możesz dowiedzieć się z innych wpisów na stronie, podstawą do pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności może być np. przedawnienie.

Obciążenie wierzyciela kosztami jest zatem swoistą sankcją ekonomiczną, która ma zapobiegać wszczynaniu postępowań egzekucyjnych bez powodu.

1 18 19 20 21 Strona 20 z 21