Jeżeli czytasz te tekst, to znaczy, że najprawdopodobniej upłynął Tobie 14 dniowy termin do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty.

Jeśli wniesiesz sprzeciw po terminie to sąd go odrzuci. Jeżeli więc chcesz bronić swoich racji musisz złożyć wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu.

Podstawowym przesłanką przywrócenia terminu jest brak winy w jego uchybieniu. Przepisy nie rozwijają jednak pojęcia winy. Sąd każdą sprawę bada w sposób indywidualny, a jako kryterium przy ocenie winy przyjmuje obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Istotnym jest, że okoliczność braku winy musisz uprawdopodobnić. Powinieneś wiedzieć, że uprawdopodobnienie  nie jest pojęciem tożsamym z udowodnieniem. Nie wystarczy jednak przytoczenie samych twierdzeń, powinieneś również wskazać okoliczności, z których wynika przekonanie o prawdziwości tych twierdzeń. Możesz posłużyć się przy tym wszelkimi środkami, które uprawdopodobnią Twoją wersję.

Przyjmuje się, że doręczenie nakazu zapłaty pod nieaktualny adres może być przyczyną niezawinionego niezachowania terminu. Żeby tą okoliczność uprawdopodobnić powinieneś swoje twierdzenie poprzeć wykazaniem innych faktów czy środków dla potwierdzenia prawdziwości twierdzeń. Dla przykładu, do wniosku możesz załączyć zaświadczenie z biura meldunkowego, jak również oświadczenia sąsiadów, właściciela lokalu, celem potwierdzenia, że w dacie doręczenia nakazu zapłaty miałeś już inne miejsce zamieszkania. Jeśli dysponujesz umową najmu lokalu, do którego przeprowadziłeś się przed doręczeniem nakazu, czy rachunkami z tego lokalu to również możesz posłużyć się nimi.

Jak widzisz jest bardzo dużo środków na uprawdopodobnienie nieaktualności adresu, ja wskazałem tylko przykładowe.

Innymi przyczynami niezawinionego uchybienia terminu na wniesienie sprzeciwu może być choroba, która uniemożliwia Tobie podjęcie działania nie tylko osobiście, ale i skorzystania z pomocy innych osób, klęska żywiołowa, katastrofa, czy udzielenie mylnej informacji przez pracownika sądu.

Przykłady można mnożyć, ważne żebyś wykazał brak winy, tzn. że nie działałeś w sposób niestaranny.                                                                                                                                 

Wniosek o przywrócenie terminu powinieneś złożyć w formie pisemnej w ciągu tygodnia, licząc od dnia ustania przyczyny, z powodu której nie złożyłeś sprzeciwu, np. od dnia kiedy dowiedziałeś się o nakazie w sytuacji gdy nakaz był źle zaadresowany. Pamiętaj o tym bo jest to termin, który nie podlega przywróceniu.

We wniosku należy uprawdopodobnić zachowania tygodniowego terminu do złożenia wniosku.

Wydawać by się mogło, że sprzeciw od nakazu zapłaty należy złożyć dopiero po ewentualnym przywróceniu terminu. Tak jednak nie jest, ustawa wymaga aby sprzeciw był wniesiony razem z wnioskiem o przywrócenie terminu. Konsekwencją braku sprzeciwu będzie wezwanie przez sąd do uzupełnienia wniosku.

Szczęśliwie, wniosek o przywrócenie terminu jak mało co wolny jest od opłat sądowych.

Pamiętaj żeby wniosek złożyć (zaadresować) do sądu który wydał nakaz zapłaty. Nawet jeśli nakaz został wydany przez Sąd Rejonowy w Lublinie (w elektronicznym postępowaniu upominawczym), przez tzw. e-sąd to wniosek kierujemy do tego sądu.

Poza tym wniosek należy złożyć w formie odpowiedniej dla pism procesowych. Należy wskazać oznaczenie sądu (np. Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie, VI Wydział Cywilny),  imię i nazwisko lub nazwę stron (powoda i pozwanego), przedstawicieli ustawowych i pełnomocników, oznaczenie rodzaju pisma np. wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty, podpis oraz sygnaturę akt. Należy również załączyć odpis dla strony przeciwnej.

Celem tej strony jest pokazanie Tobie,  że warto podejmować obronę, gdy wierzyciel żąda, abyś zapłacił stary, przedawniony dług.  Jeśli spotkałeś się już w praktyce z egzekucją, to pewnie wiesz, że  wiąże się ona  z pobieraniem opłat za czynności komornika. Zasadniczo, koszty czynności komorniczych ponosi dłużnik. Nie zawsze jednak tak jest.

Przepisy ustawy o komornikach sądowych i egzekucji przewidują, że w przypadku niecelowego wszczęcia postępowania egzekucyjnego opłaty stosunkowe, liczone od wartości wyegzekwowanego świadczenia (8 % lub 15 %), a w przypadku umorzenia postępowania egzekucyjnego na wniosek wierzyciela albo z powodu bezczynności wierzyciela – liczone od wartości świadczenia pozostałego do wyegzekwowania (5 %) uiszcza wierzyciel.

Jaka egzekucja może być uznana za niecelową?

Tę kwestię wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale z 17 grudnia 2010 r. w sprawie III CZP 93/10. W uzasadnieniu tej uchwały Sąd, w kontekście niecelowości egzekucji, odwołał się do pojęcia egzekucji efektywnej, czyli prowadzącej do zaspokojenia roszczenia wierzyciela w całości lub w części, przy kosztach niezbędnych do uzyskania takiego celu. Prowadzenie egzekucji ma na celu zaspokojenie roszczenia, a nie szykanowanie dłużnika groźbą ponoszenia wygórowanych, nieuzasadnionych kosztów. Bezcelowe powodowanie kosztów lub ich powiększenie przeczą tej zasadzie.

Sąd Najwyższy przyjął, że niecelowość przeprowadzenia egzekucji zachodzi np. wtedy, gdy brak było podstaw do złożenia wniosku o wszczęcie egzekucji, ponieważ wierzyciel wykorzystał tytuł wykonawczy, który obejmował należności już zapłacone.

Podobnie, niecelowa jest egzekucja, gdy tytuł wykonawczy został pozbawiony wykonalności albo jeżeli wierzyciel wszczął egzekucję z majątku dłużnika, chociaż posiadał zastaw zabezpieczający pełne zaspokojenie roszczenia, chyba że egzekucja skierowana była do przedmiotu zastawu. Jak możesz dowiedzieć się z innych wpisów na stronie, podstawą do pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności może być np. przedawnienie.

Obciążenie wierzyciela kosztami jest zatem swoistą sankcją ekonomiczną, która ma zapobiegać wszczynaniu postępowań egzekucyjnych bez powodu.

Powinieneś wiedzieć, że nakaz zapłaty jest decyzją sądu, która zawsze uwzględniająca w całości żądanie powoda, a w przypadku nie zakwestionowania jej w określonym czasie, uprawomocnia się i jest wiążąca dla obu stron.

Wystarczy, że w pozwie zwarte będzie oświadczenie, że określona osoba nie zapłaciła pewnej kwoty pieniędzy. Sąd wyda nakaz zapłaty, jeżeli ta okoliczność nie będzie budziła wątpliwości, bez formalnego przeprowadzania dowodów.

Mało tego, w elektronicznym postępowaniu upominawczym, z którego często korzystają firmy windykacyjne, banki i inni masowi wierzyciele, do e-sądu wnosi się samo pismo (pozew), bez dowodów. Jeżeli pozew spełnia warunki formalne, to sąd co do zasady wyda nakaz zapłaty, od którego co prawda istnieje możliwość wniesienia sprzeciwu, jednak znikoma ilość osób z niej korzysta.

Z czego to wynika? Przecież wniesienie sprzeciwu powoduje, że nakaz zapłaty wydany przez e-sąd traci moc.

Przyczyn jest kilka. Czasami bywa tak, że roszczenie zawarte w pozwie po prostu jest zasadne. Często pozwany przecenia moc wiążącą nakazu zapłaty wychodząc z błędnego założenia, że samo jego wydanie oznacza uznania przez sąd racji powoda.

Nierzadko jednak pozwany do momentu uprawomocnienia się nakazu zapłaty w ogóle nie wie, że toczy się przeciwko niemu jakieś postępowanie. Znaczna część nakazów zapłaty nie dociera do pozwanego, bo w pozwie podano nieaktualny adres zamieszkania – np. na podstawie zapisów starej umowy. O nakazie zapłaty dłużnicy dowiadują się dopiero na etapie egzekucji.

Niewnoszenie sprzeciwu dotyczy również osób, które poczty nie odbierają oraz tych które nie wiedzą jak bronić się przed przedawnionymi długami.

Niekiedy dłużnicy celowo nie odbierają pism urzędowych, licząc że dzięki temu pismo wróci do sądu jako niedoręczone. Jest to założenie błędne, gdyż pismo sądowe nie podjęte w ciągu 14 dni od pozostawienia awiza jest traktowane jako doręczone (zakładając przesłanie go na właściwy adres) i od tego momentu zaczyna biec termin do wniesienia sprzeciwu.

Tu właśnie swoją szansę wykorzystują firmy windykacyjne, które występują do sądu o zapłatę przedawnionych już roszczeń. Liczą na to, że nie wniesiesz sprzeciwu i wtedy pozbawisz się szansy obrony przed starymi zobowiązaniami.

Długi trzeba płacić, trzeba również ich dochodzić w przewidzianym prawem czasie, dlatego też warto i należy powoływać się na zarzut przedawnienia. Odbierz zatem przesyłkę z sądu i sprawdź, czy wierzyciel zmieścił się w terminie dla danego roszczenia – zachowując się biernie z pewnością na tym nie skorzystasz.

Czasami najprostsze z pozoru czynności sprawiają najwięcej trudności. Tak może być w przypadku obliczania terminów. Wprawdzie sądy pouczają, w jakim czasie możesz zaskarżyć nakaz zapłaty, jednak nie wyjaśniają w jaki sposób powinieneś ten termin liczyć, np. czy uwzględniać dzień doręczenia nakazu oraz dni wolne od pracy?

Poniżej przedstawiam podstawowe zasady, które pomogą Ci określić kiedy upływa 14- dniowy termin do wniesienia sprzeciwu albo zarzutów od nakazu zapłaty.

Pierwszy krok to oznaczenie początku biegu terminu. Ustalając go, nie uwzględniaj dnia, w którym nakaz został Ci doręczony. Przykładowo, jeżeli otrzymałeś pismo w środę, pierwszym dniem będzie czwartek, a termin upłynie w środę dwa tygodnie później.

Koniec biegu terminu to upływ ostatniego dnia, zatem godzina 23.59 i do tej pory musisz złożyć pismo w sądzie albo nadać w placówce Poczty Polskiej. Zwracam Cię uwagę, że wyłącznie korzystając z usług Poczty Polskiej korzystasz z przywileju złożenia pisma w chwili jego nadania w placówce. W przypadku firmy kurierskiej albo innego operatora pocztowego, pismo będzie złożone w dacie doręczenia go do sądu, a nie nadania przesyłki.

Powinieneś również pamiętać, że termin biegnie przez siedem dni w tygodniu, a nie, jak niektórzy sądzą, tylko w dni robocze. Jedynie gdy ostatnim dniem dla złożenia pisma będzie dzień ustawowo wolny od pracy, to termin zakończy się z upływem dnia następnego.

Ale uwaga: tym dniem nie jest sobota! Czyli jeżeli termin upływa w sobotę to nie ulega on przedłużeniu.

Zgodnie z ustawą o dniach wolnych od pracy, dniami wolnymi są wszystkie niedziele oraz tylko i wyłącznie następujące dni: 1 stycznia – Nowy Rok, 6 stycznia – Święto Trzech Króli, pierwszy dzień Wielkiej Nocy, drugi dzień Wielkiej Nocy, 1 maja – Święto Państwowe, 3 maja – Święto Narodowe Trzeciego Maja, pierwszy dzień Zielonych Świątek, dzień Bożego Ciała, 15 sierpnia – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, 1 listopada – Wszystkich Świętych, 11 listopada – Narodowe Święto Niepodległości, 25 grudnia – pierwszy dzień Bożego Narodzenia, 26 grudnia – drugi dzień Bożego Narodzenia.

Prawidłowe doręczenie w procesie cywilnym ma kluczowe znacznie, gdyż od jego momentu zaczynają biec terminy: dla odpowiedzi na pismo albo zaskarżenie orzeczenia.

Sądy najczęściej doręczają pisma w formie przesyłki listowej, niektóre zatrudniają osoby roznoszące je bezpośrednio do adresatów. Ciekawą formą doręczeń jest wiadomość wysyłana przez Internet w ramach elektronicznego postępowania upominawczego (dla pozwanego tylko w przypadku, gdy wniesie pismo również drogą elektroniczną).

Pismo powinno trafić do rąk jego adresata, przede wszystkim w mieszkaniu, ewentualnie w miejscu pracy; nie jest jednak wykluczone doręczenie w innym miejscy, gdzie akurat adresata się zastanie. Dowodem prawidłowego doręczenia jest tzw. „zwrotka”, z niej wynika zarówno data odebrania pisma, jak i tożsamość odbierającego.

Doręczenie adresatowi nie zawsze jest jednak możliwe – wówczas konieczne jest sięgnięcie po metody alternatywne (tzw. doręczenie zastępcze). Może ono polegać na doręczeniu pisma dorosłemu domownikowi, dozorcy domu, czy sołtysowi na wsi, jeżeli te osoby zadeklarowały, że oddadzą pismo adresatowi.

I tu dochodzimy do doręczenia przez awizo.

Jeżeli nie było możliwe doręczenie do rąk adresata, ani domownikowi, pismo zostanie pozostawione w placówce pocztowej na maksymalny okres 14. dni, a zawiadomienie (powtórzone po 7. dniach) umieszczone w drzwiach mieszkania adresata lub w skrzynce pocztowej. Awiza nie zostawia się, gdy odmówiono odebrania pisma, o tym listonosz czyni wzmiankę na kopercie, a pismo uznaje się za doręczone w dacie odmowy.

Pismo traktowane jest jako doręczone z upływem 14. dnia od pierwszego awizowania i od tej daty rozpoczyna się bieg terminów w procesie.

Doręczenie przez awizo nie powinno mieć miejsca przy pierwszym piśmie w sprawie, np. przy nakazie zapłaty – szczególnie mając na uwadze przypadki podawania adresów nieaktualnych albo fikcyjnych. Prawidłową reakcją sądu na informację o niemożności doręczenia nakazu zapłaty nie powinno być stwierdzenie doręczenia po 14. dniach od pierwszego awizowania, lecz wezwanie powoda do wskazania miejsca zamieszkania pozwanego pod rygorem uchylenia nakazu zapłaty i zawieszenia postępowania.

Jeżeli powód udowodni, że pozwany mieszka w miejscu, które wskazał w pozwie, pierwsze doręczenie przez awizo będzie skuteczne.

Inaczej jest w toku postępowania – tu konieczne jest zawiadomienie sądu o zmianie miejsca zamieszkania, pisma kierowane na stary adres będą bowiem traktowane jako doręczone.

Nieprawidłowe uznanie przez sąd doręczenia nakazu zapłaty przez awizo za skuteczne, otwiera drogę dla żądania przywrócenia terminu dla wniesienia sprzeciwu albo zarzutów, a nawet wznowienia postępowania w oparciu o zarzut pozbawienia prawa do obrony.

1 19 20 21 22 Strona 21 z 22