Emilia Marcinkowska

radca prawny, redaktorka serwisu

Jestem Radcą Prawnym przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Toruniu i prowadzę własną Kancelarię, która specjalizuje się m.in. w prawie upadłościowym, w tym w upadłościach konsumenckich.
[Więcej >>>]

Kliknij tutaj aby przeczytać najświeższe informacje dotyczące skargi na czynności komornika!

Witaj po dłuższej wakacyjnej przerwie.

W tym czasie nie próżnowałem. 😉 Miałem okazję podziwiać najlepszych tenisistów na kortach londyńskiego Wimbledonu. W Monachium raczyłem się regionalnymi piwami w tłocznych biergarten. A na koniec miałem okazję wyciszyć się nad polskim „posezonowym” wybrzeżem. Ech, nie chce się wracać za biurko, ale trzeba.

Teraz jednak będę miał więcej czasu żeby pomóc Ci w sporach z windykatorami.

Najwięcej pytań kierowanych do mnie dotyczy samego zaskarżenia nakazu zapłaty, jego uchylenia, utraty mocy, itd. W komentarzach do wpisów na blogu co chwila wyjaśniam, jak zaskarżyć postanowienie o nadaniu nakazowi zapłaty klauzuli wykonalności albo jak skutecznie wnieść sprzeciw od tego nakazu. Jednak często, mimo utraty mocy tytułu wykonawczego Komornik nadal obciąża Cię kosztami prowadzonej uprzednio egzekucji. Pisałem już wcześniej o skardze na czynności komornika, w której można żądać obciążenia tymi kosztami wierzyciela. W jednym z poprzednich wpisów pokazywałem Ci też, że nie zawsze skarga ta zostanie rozstrzygnięta przez sąd. Czasami Komornik sam uderzy się w pierś i pod wpływem skargi zmieni swoje wcześniejsze postanowienie – zgodnie z Twoim żądaniem.

Jednak znacznie częściej zdarza się, że komornik nie zmieni swojego postanowienia i skarga musi zostać rozpoznana przez sąd. Dzisiaj pokażę Ci jak takie rozstrzygniecie sadu może wyglądać. Oczywiście rozstrzygnięcie korzystne dla dłużnika, którego w tym sporze reprezentowałem. 🙂 Warto zapoznać się z tym uzasadnieniem. Jeśli będziesz w sytuacji, w której sam będziesz musiał odwołać się od postanowienia komornika, który obciążył Ciebie kosztami niecelowo wszczętego postępowania egzekucyjnego – będziesz mógł przytoczyć kilka argumentów na jakie powołał się sąd w tej sprawie. A więc proszę bardzo:

skarga1

skarga2-page-001

Obrona przed windykacją w Polsce

Emilia Marcinkowska09 czerwca 201420 komentarzy

Wpis ten skierowany jest przede wszystkim do tych z Was, którzy przebywają obecnie na emigracji. W najnowszym wydaniu miesięcznika Praca Za Granicą ukazał się mój artykuł dotyczący możliwości uchylenia się od zapłaty starych długów w Polsce przez osoby na stałe mieszkające poza granicami kraju. Zapraszam do lektury.

 

artykul_prawo_za_granica

Na tym blogu pojawiło się dziś jedno z najczęściej zadawanych mi pytań:

MONIKA Maj 21, 2014 o 12:44

WITAM SERDECZNIE
WŁASNIE OTRZYMAŁAM INFORMACJĘ OD MOJEGO PRACODAWCY O ZAJĘCIU WYNAGRODZENIA PRZEZ PROKURA NSFIZ.SPRAWA DLA MNIE JEST BARDZO NIE JASNA PO PIERWSZE JA OSOBIŚCIE NIE OTRZYMAŁAM ŻADNEJ WIADOMOŚCI O POSTĘPOWANIU, EGZEKUCJACH ITD. PO DRUGIE DZIĘKI GRZECZNOŚCI PANI Z KADR W MOIM ZAKŁADZIE PRACY DOSTAŁAM KSERO PISMA JAKIE OTRZYMAŁ PRACODAWCA , I CO NAJCIEKAWSZE ADRES NA KTÓRY KOMORNIK WYSYŁAŁ POWIADOMIENIA IPISMA, JEST ADRESEM NIE AKTUALNYM OD 14 LAT CO W TAKIEJ SPRAWIE CZYNIĆ /?GDZIE SIĘ ODWOŁAĆ ? JA NIE MIAŁAM ŻADNEJ MOŻLIWOŚCI OBRONY PROSZĘ O POMOC!

Stwierdziłem, że zdecydowanie ułatwię sobie zadanie, gdy zamiast udzielać dziesiątek podobnych odpowiedzi przygotuję jeden wpis na bloga. Tu krok po kroku pokażę Tobie jakie czynności należy podjąć w takiej sytuacji.

1)       W pierwszej kolejności musisz ustalić na jakiej podstawie działa komornik. W piśmie od niego powinieneś znaleźć najważniejsze informacje o tytule wykonawczym, m.in.: czy jest to nakaz zapłaty, kiedy został wydany, przez jaki sąd i pod jaką sygnaturą oraz kiedy zostało wydane postanowienie o nadaniu temu tytułowi klauzuli wykonalności. Jeśli nie dysponujesz żadnym pismem komornika, możesz go odwiedzić lub skontaktować się z nim telefonicznie.

2)       Na podstawie uzyskanych informacji możesz również skontaktować się z sądem, który orzekał w Twojej sprawie. W ten sposób uzyskasz więcej informacji na temat sprawy, np. czego dotyczyła albo na jaki adres został wysłany pozew.

3)       Gdy na podstawie powyższych ustaleń podejmiesz decyzję, że należy zaskarżyć ww. orzeczenie, bo np. zasadne było podniesienie zarzutu przedawnienia, musisz się spieszyć – masz 7 dni na podjęcie obrony.

4)       W takim wypadku jedynym właściwym środkiem zaskarżenia jest zażalenie na postanowienie sądu o nadaniu klauzuli wykonalności nakazowi zapłaty!

5)       Zażalenie zaadresuj do sądu, który wydał nakaz zapłaty. Wskaż postanowienie, które chcesz zaskarżyć oraz sygnaturę sprawy, w której nakaz został wydany. W uzasadnieniu wskaż okoliczności i dowody potwierdzające to, że mieszkałeś gdzie indziej oraz to, że dochowałeś 7-dniowego terminu na złożenie zażalenia. Dowodem może być zaświadczenie o zameldowaniu pod innym adresem, kopia dowodu osobistego, umowa najmu, rachunki za media, a nawet zeznania świadka. Musisz również zwrócić się do sądu o ponowne doręczenie nakazu zapłaty, już na właściwy adres. Opłata od takiego zażalenia wynosi 30 zł i wnosi się ją na rachunek właściwego w sprawie sądu. Uwaga! Jeśli postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności zostało wydane przez referendarza sądowego, właściwe będzie nie zażalenie, a skarga na orzeczenie referendarza. Gdy sąd uwzględni zażalenie/skargę powinien uchylić postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności i ponownie wysłać pozew, już na Twój właściwy adres.

6)       Po otrzymaniu pozwu wraz z nakazem zapłaty masz 14 dni na ustalenie, czy powództwo jest zasadne. Jeśli nie – powinieneś w tym czasie wnieść sprzeciw od nakazu zapłaty zgodnie z otrzymanym pouczeniem. W sprzeciwie możesz przedstawić wszystkie zarzuty przemawiające za oddaleniem powództwa, np. zarzut przedawnienia.

7)       Jeśli sąd uwzględni Twój sprzeciw to nakaz zapłaty utraci moc. Poinformuj o tym niezwłocznie komornika i zażądaj aby umorzył egzekucję i obciążył jej kosztami wierzyciela.

Zaznaczam jednak, że powyższa praktyka jest właściwa tylko w przypadku, gdy pierwszy raz uzyskałeś informację o sprawie sądowej dopiero od komornika, a to z uwagi na podanie przez wierzyciela nieaktualnego adresu w pozwie. Jeśli, więc pozew był nadany na właściwy adres, a Ty nie dowiedziałeś się o nim z innych przyczyn, np. przebywałeś w tym czasie w szpitalu – właściwy będzie wniosek o przywrócenie terminu, tak jak to wynika z treści ulotki jaką można znaleźć niemal w każdym sądzie. Swoją drogą dziwne, że nie ma w niej ani słowa o zażaleniu na klauzulę, które jest jednym z najczęstszych sposobów zaskarżania tego typu spraw.

SCAN0002

W sprawach związanych z upadłością konsumencką oraz nadmiernym zadłużeniem zapraszamy do kontaktu na e-mail: kontakt@twojalatarnia.pl oraz na strony: www.prawnikdlakonsumenta.pl oraz www.twojalatarnia.pl

W postępowaniu egzekucyjnym obowiązuje zasada, zgodnie z którą dłużnik powinien zwrócić wierzycielowi koszty niezbędne do celowego przeprowadzenia egzekucji. Innymi słowy przyjmuje się, że do egzekucji komorniczej dochodzi niejako „z winy” dłużnika. W związku z tym powinien on zostać obciążony opłatą, proporcjonalną do nakładu pracy komornika. Do niedawna jedynym odstępstwem od tej zasady był ust. 4 art. 49 Ustawy o komornikach sądowych i egzekucji, przewidujący możliwość obciążenia tymi kosztami wierzyciela w przypadku egzekucji niecelowej – więcej na ten temat pisałem tu .

W ostatnim czasie, a dokładnie 26 grudnia 2013 r., weszła w życie nowelizacja art. 49 ww. ustawy, przerzucająca (w niektórych sytuacjach) ciężar ponoszenia tej opłaty z dłużnika na wierzyciela.

Tytułem wyjaśnienia – we wcześniejszej wersji ustawy funkcjonowała reguła, zgodnie z którą, jeśli postępowanie egzekucyjne zostało umorzone na wniosek wierzyciela lub na podstawie art. 823 K.p.c., to koszty postępowania ponosił zawsze dłużnik. Art. 823 K.p.c. dotyczy umorzenia postępowania egzekucyjnego z mocy samego prawa z uwagi na bezczynność wierzyciela. Sytuacja taka powodowała, że nawet w przypadku, gdy faktyczną przyczyną umorzenia postępowania egzekucyjnego była utrata mocy tytułu wykonawczego, to i tak dłużnik musiał zapłacić koszty prowadzonej egzekucji. Warto zaznaczyć, że opłaty egzekucyjne potrafią przewyższać nawet kwotę dochodzonej przez wierzyciela należności głównej.

Nowelizacja ustawy wprowadziła procedurę uprawniającą dłużnika do wystąpienia z żądaniem uchylenia postanowienia komornika o obciążeniu go opłatą egzekucyjną lub zwrotu już uiszczonej opłaty.

Kiedy dłużnikowi przysługuje takie uprawnienie?

Gdy wykaże, że orzeczenie na którym oparto klauzulę wykonalności zostało uchylone lub zmienione w taki sposób, iż nie nadaje się do wykonania, utraciło moc lub tytuł wykonawczy został pozbawiony wykonalności z przyczyn innych niż zaspokojenie wierzyciela. Chodzi więc np. o uchylenie klauzuli wykonalności nakazu zapłaty w wyniku złożenia zażalenia na postanowienie o jej nadaniu. W tym zażaleniu dłużnik musi wykazać na przykład, że nakaz zapłaty nigdy się nie uprawomocnił, tym samym wierzyciel nie mógł uzyskać klauzuli wykonalności, ponieważ pozew został wysłany na błędny adres. Z kolei uchylenie klauzuli powoduje, iż nakaz zapłaty nie może stanowić tytułu wykonawczego, a tym samym komornik na jego podstawie nie może prowadzić egzekucji. Nakaz zapłaty (będący tytułem wykonawczym) może utracić moc również w wyniku skutecznego wniesienia sprzeciwu.

Tak więc obecnie, w ww. wypadkach, wykorzystując dowolne środki, np. wniosek do komornika, czy też skargę na czynności komornika, dłużnik może spowodować uchylenie postanowienia o obciążeniu go opłatami za prowadzenie egzekucji komorniczej.

Często jednak dłużnik nie ma możliwości przedstawienia komornikowi orzeczenia potwierdzającego utratę mocy tytułu wykonawczego przed zakończeniem postępowania egzekucyjnego. W takiej sytuacji dłużnik nie traci swego uprawnienia, może bowiem wystąpić ze stosownym wnioskiem do komornika w terminie trzech miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia stwierdzającego np. utratę mocy nakazu zapłaty.

Dlaczego ustawodawca nagle postanowił wprowadzić do ustawy o komornikach zapisy korzystne dla dłużników? Odpowiedź znajdziesz w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 26 czerwca 2012 r. (sygn. akt P 13/11) stwierdzającym niezgodność przepisu art. 49 ust. 2 zd. pierwsze ww. ustawy z art. 2 Konstytucji RP. Celem uchwalonej nowelizacji jest więc wykonanie obowiązku dostosowania systemu prawa do postanowień zawartych w tym orzeczeniu. Warto zapoznać się z uzasadnieniem sporządzonym przez Trybunał, którego treść znajdziesz tu.

Od początku stycznia Poczta Polska już nie obsługuje listów wysyłanych z sądów i prokuratur. Przetarg wygrała prywatna spółka Polska Grupa Pocztowa. Doręczenia tych przesyłek zleca natomiast podwykonawcy firmie InPost. W środowiskach prawniczych zawrzało. Ze świecą szukać prawnika, który nie narzeka na nowego operatora. Podążając więc za najnowszymi trendami i ja dorzucę swoje trzy grosze do tego ogólnego lamentu.

Nie będę tu jednak skarżył się na to jakie utrudnienia spotkały mnie (choć doręczanie przesyłek do kancelarii raz w tygodniu to lekka przesada). Postaram się skupić wyłącznie na tym, co dotyczy bezpośrednio Ciebie. Na co musisz uważać, gdy będziesz adresatem sądowej przesyłki.

A więc do rzeczy. W piątek (24 stycznia) znalazłem w skrzynce pocztowej awizo z dnia 14 stycznia. Przesyłkę mogę odebrać w punkcie oferującym tzw. pożyczki chwilówki – super, mogło być gorzej. Coś mnie jednak pokusiło i postanowiłem sprawdzić jak działa system śledzenia przesyłek na stronie internetowej nowego operatora. No i ku mojemu zaskoczeniu dowiedziałem się, że trzy dni wcześniej, tj. 21 stycznia „doręczono drugie awizo”. Hmmm, dość szybko. Poza tym w skrzynce nie ma po nim śladu. Na pewno się nie zgubiło – od ponad tygodnia nikt w naszym „biurowcu” nie widział żadnego tzw. doręczyciela InPostu. Gdybym zajrzał do skrzynki cztery dni później przesyłka byłaby już w drodze powrotnej do sądu – a nie powinna.

inpost

Co tu jest nie tak? Ano to, że pracownicy InPostu to nie urzędnicy, listonosze z doświadczeniem, itd. (choć liczę że to tylko przejściowe problemy, a doświadczenie przyjdzie z czasem). Niestety na razie uczą się na błędach.  Wiedzą tylko tyle, że przesyłka polecona musi być awizowana dwa razy co siedem dni. Zakładają więc z góry, że po 14 dniach trzeba ją odesłać do nadawcy – Błąd!

Mam nadzieję, że zaglądają tu również tegoroczni, świeżo upieczeni „listonosze”. Musicie zapamiętać, że adnotacja „doręczono drugie awizo” to nie jest informacja, którą automatycznie wprowadza się do systemu po siedmiu dniach od pierwszego zawiadomienia o przesyłce. Jest to POŚWIADCZENIE FAKTU DOKONANIA TEJ CZYNNOŚCI, tj. pozostawienia przez doręczyciela w skrzynce, w drzwiach lub innym miejscu adnotacji o drugiej próbie doręczenia listu! Jeśli więc nowy doręczyciel ma za duży rejon i pojawia się pod jednym adresem raz na… powiedzmy 10 dni – to nie ma fizycznej możliwości, aby wcześniej stwierdzić, że przesyłka została ponownie awizowana. Wtedy siłą rzeczy adresat musi mieć więcej czasu na odbiór przesyłki. Termin na odbiór przesyłki wynosi siedem dni i liczony jest od dnia faktycznego pozostawienia drugiego awizo u adresata!

Do czego może doprowadzić tego rodzaju praktyka naszych nowych pocztowców? E-sąd produkuje od ok. 100 do 200 tys. nakazów zapłaty miesięcznie. Doręczaniem wszystkich tych przesyłek zajmuje się spółka PGP korzystająca z usług InPostu. Mamy teraz okres zimowych wyjazdów – białe szaleństwo. Natomiast czarny scenariusz jest taki, że po powrocie z ferii tysiące osób nie odbierze już awizowanych przesyłek, bo te zostaną przedwcześnie odesłane do sądów i uznane za prawidłowo doręczone. Nie zdążysz zaskarżyć nakazu zapłaty obejmującego przedawnione wierzytelności, ba, nawet nie będziesz wiedział o jego wydaniu. Mimo, że był wysłany na prawidłowy adres. O tym, że toczyło się przeciwko Tobie postępowanie sądowe dowiesz się od komornika za kilka miesięcy lub nawet za kilka lat. Firmy windykacyjne mogą tylko zacierać ręce.

Jeśli nie zdążysz odebrać przesyłki, a wynika to z błędu po stronie nowego operatora – koniecznie złóż reklamację na tę okoliczność – będziesz miał dowód, żeby w razie czego wykazać w sądzie, że uchybienie terminu nie nastąpiło z Twojej winy.

Bardzo liczę na to, że obecna sytuacja to tylko przejściowe problemy, a za jakiś czas wszystko wróci do normy. Może jednak zarząd nowego operatora postara się, żeby ta chwila przyszła jak najwcześniej. Może warto zorganizować dla swoich pracowników parę szkoleń z obowiązującego w zakresie doręczeń prawa? Na początek proponuję zapoznać się z K.p.c. i Rozporządzeniem Min. Sprawiedliwości z dnia 12.10.2010 r. w sprawie szczegółowego trybu i sposobu doręczania pism sądowych w postępowaniu cywilnym. Może się przydać.