Jednym z podstawowych elementów wniosku o ogłoszenie upadłości jest spis wierzycieli. W spisie tym należy podać nazwę wierzyciela, adres, wysokość wierzytelności i termin zapłaty. Kluczową rolę w kontekście tematu dzisiejszego wpisu spełnia wskazanie terminu zapłaty. Często zdarza się bowiem tak, że długi, które ciążą na naszych barkach pochodzą z odległych czasów. Badając ich terminy wymagalności i historię dochodzenia uświadamiamy sobie, że są to długi przedawnione. W związku z tym, niejednokrotnie już pytano mnie, czy podawać przedawnione długi we wniosku o ogłoszenie upadłości? Jeśli tak, to jaki jest ich dalszy los w postępowaniu upadłościowym?

Przedawnienie – co to jest?

Znane powiedzenie mówi „Wieczne są diamenty – nie długi”. To właśnie sedno przedawnienia, o którym najwięcej stanowi się w kodeksie cywilnym. Najprościej ujmując to coś co pozwala na skuteczne uchylenie się od zapłaty długu po upływie przewidzianego w ustawie terminu. Nie ma tu mowy o całkowitym wygaśnięciu zadłużenia. Przybiera ono tylko nieco inną postać. Wierzyciel może bowiem nadal żądać od swojego dłużnika zapłaty, ale ten może użyć zarzutu przedawnienia by dzięki temu nie musieć spełniać tego żądania. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, roszczenia majątkowe przedawniają się z upływem 6 lat. Krótszy o połowę termin przewidziano dla świadczeń okresowych oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej (3 lata).

Przedawnione długi we wniosku o ogłoszenie upadłości

W art. 491 (2) ust. 4 pkt 5 i 6 ustawodawca nie rozróżnił jakiego charakteru długi powinno umieścić się w spisie. Nie wskazał przede wszystkim czy mają to być długi dochodzone sądownie czy też nie. Choć na pewno znane jest mu pojęcie przedawnienia, nie wspomina również o tej kwestii. Już sama treść przepisu niejako nakazuje ujawnić w spisie przedawniony dług. Jest to także zasadne z uwagi na to, że przedawnienie długu nie oznacza jego całkowitego wygaśnięcia  Okoliczność, że zobowiązanie względem danego wierzyciela uległo przedawnieniu nie ma zatem żadnego znaczenia. Jest to taki sam dług jak wszystkie inne w spisie. 

Nie pomijaj !

Dlaczego to tak ważne? Nieujawnienie danego długu w spisie ani w toku postępowania może skutkować wątpliwościami co do zakresu oraz skuteczności umorzenia danego zobowiązania. Zobowiązań przedawnionych nie uwzględnia się w podziale środków z masy upadłości. Nie ujmuje się ich także w planie spłaty wierzycieli.

Sąd nie umorzy przecież takiego zobowiązania, o którym nie wiedział. A co jeśli wierzyciel pozwie Cię i nie podniesiesz zarzutu przedawnienia?

Widać zatem, że szczegółowe zbadanie swojego zadłużenia już na początku ma duże znaczenie dla dalszego postępowania. Tu sprawdza się zasada – lepiej więcej, niż mniej. Przedawnienie jest też ważnym pojęcie przy okazji innych rozważań dotyczących upadłości konsumenckiej.

 

Wszystkich czytelników mojego bloga zapraszam także do polubienia profilu na Facebooku Upadłość konsumencka w Toruniu – Fundacja Pomocy Twoja Latarnia oraz obserwowania profilu na Instagramie. Zwłaszcza na Instagramie codziennie znajdziecie krótkie informacje w formie Q&A na temat upadłości konsumenckiej. 🙂

 

W swoim najnowszym raporcie Międzynarodowa Organizacja Pracy szacuje, że przez pandemię na świecie pracę straci  25 milionów. Straty w dochodach wyniosą zaś nawet 3,4 biliona dolarów. Wirus sieje spustoszenie gospodarcze także w Polsce. Mamy bowiem do czynienia z rosnącym zadłużeniem małych przedsiębiorców czy nagłą utratą pracy. Największe problemy będą dotyczyć jednak tych dłużników, którzy już zmagali się z problemami finansowymi. Obecna sytuacja epidemiologiczna jedynie pogłębi ten stan. Już krótko po wybuchu epidemii w Polsce postawiono pod znakiem zapytania sytuację finansową wielu firm i osób prywatnych. Upadłość konsumencka w stanie epidemii prawdopodobnie stanie się faktem w wielu przypadkach.

W jednym z poprzednich wpisów na blogu analizowałam podstawową przesłankę ogłoszenia upadłości konsumenckiej – niewypłacalność. Rosnące ograniczenia gospodarcze sprawiają, że zgłasza się do mnie coraz więcej osób, które sygnalizują przyszłe problemy ze spłatą zadłużenia. W związku z tym, pojawiło się pewne pytanie. Czy niewypłacalność to zawsze brak możliwości spłaty zadłużenia teraz i już? Czy zawsze ten stan musi trwać minimum 3 miesiące? Upadłość konsumencka w stanie epidemii przy takim założeniu mogłaby być trudna do ogłoszenia..

Niewypłacalność w przyszłości a upadłość konsumencka

Stan niewypłacalności występuje również wtedy, gdy dłużnik powziął już wiedzę o tym, że z uwagi na zaistniałe okoliczności nie będzie w stanie regulować swoich zobowiązań. Będzie to na przykład sytuacja, kiedy dłużnik stracił pracę lub kontrahenci zrezygnują z usług lub produktów małego przedsiębiorcy, co i tak w ostateczności doprowadzi do utraty płynności finansowej. Doprowadzi w niedalekiej przyszłości. W takiej sytuacji niewypłacalny jest ten, kto wie, że nie będzie w stanie płacić. Podkreślić przy tym trzeba, że utrata płynności rzutująca na uchwycenie momentu niewypłacalności przedsiębiorcy jest zawsze związana z finansowym aspektem oceny kondycji dłużnika na przyszłość.

W takim przypadku czekanie na upływ powyżej wskazanego terminu jest bezcelowe, ponieważ już można uznać, ze stan niewypłacalności wystąpił. Przy tak elastycznym ujęciu omawianego pojęcia, wydaje się, że nie jest konieczne spełnienie przesłanki niewypłacalności wprost. Ocenę w zakresie płynności finansowej przyszłego upadłego pozostawia się jednak do swobodnej oceny sądu upadłościowego i tu warto mieć dobrą argumentację.

Takie szerokie podejście staje się pewnego rodzaju uzupełnieniem marcowej i liberalnej nowelizacji upadłościowej. Szczególnie jednak jest ono istotne w obecnej, coraz gorszej sytuacji gospodarczej. Wiemy już, że zakażony wirusem COVID-19 rynek doprowadzi do jeszcze większych oraz poważniejszych problemów finansowych wśród konsumentów i jednoosobowych działalności.

Warto zatem dokładnie analizować możliwe scenariusze i podejmować działania minimalizujące negatywny efekt epidemii. Często najlepszym z nich będzie ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Rozwiązania tego nie wolno się bać, a należy wziąć pod uwagę póki dług nie osiągnął kolosalnych rozmiarów. Zwłaszcza, że od 24 marca 2020 r. ustawa daje dłużnikowi większe szanse na ogłoszenie upadłości konsumenckiej. 

 

Od prawie miesiąca polską gospodarkę do góry nogami wywraca rozprzestrzeniający się wirus COVID – 19. Rząd nie próżnuje i w zasadzie każdego poranka wszyscy stajemy przed koniecznością przestrzegania coraz to nowszych ograniczeń. Jedne z najpoważniejszych, zostały wprowadzone wraz z ogłoszeniem stanu epidemii – tj. od 13 marca 2020 r. Znacznie ograniczono działanie wielu restauracji, galerii, sklepów i punktów sprzedaży. Już nie tylko zatem brak klientów, którzy zostają w domu by uchronić się przed zarażeniem, ale też rosnące teraz jak grzyby po deszczu teraz zakazy ustawodawcy są ciosem dla małych firm. Gdy utrata płynności finansowej stanie się faktem, prawdopodobnie wielu jednoosobowych przedsiębiorców zdecyduje się „zamknąć” lub zawiesić swoje działalności. Były właściciel zostanie z długami, ale jeszcze z nadzieją, że jakoś je spłaci. Nie złoży wniosku o upadłość sam, ale w sądzie pojawi się wniosek wierzyciela o ogłoszenie upadłości konsumenckiej.

Nic w tym dziwnego. W obliczu epidemii koronawirusa każdy uczestnik obrotu, będzie rozpaczliwie poszukiwał pieniędzy. Wierzyciele już są skłonni do składania wniosków o ogłoszenie upadłości swoich kontrahentów. Teraz będą wręcz zmuszeni i to nie wykazując woli do prowadzenia jakichkolwiek rozmów ugodowych. Trzeba się spodziewać, że wierzyciele bacznie obserwują swoich dłużników, w tym zwłaszcza małych przedsiębiorców. Co gorsza, będą korzystać ze wszystkich możliwych furtek prawnych, by odzyskać swoje pieniądze.

Wniosek wierzyciela o ogłoszenie upadłości konsumenckiej – zasada czy wyjątek?

Zgodnie z nowym brzmieniem przepisów ustawy upadłościowej, wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej wyjątkowo może złożyć także wierzyciel. Dotyczy to sytuacji, gdy dłużnikiem jest osoba fizyczna, która wcześniej prowadziła działalność gospodarczą, a zaprzestała jej prowadzenia i obciążają ją długi z byłego przedsiębiorstwa. Jest to szczególna i nietypowa dla samej instytucji upadłości konsumenckiej sytuacja prawna. Co do zasady bowiem z wnioskiem o ogłoszenie upadłości konsumenckiej może wystąpić jedynie sam dłużnik. Prawo do wszczęcia postępowania zostało wprost przyznane wierzycielom tylko w stosunku do podmiotów mogących upaść w klasycznym trybie (np.: spółki). W opisywanej jednak sytuacji, mimo iż formalnie  dłużnik to osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej, wierzyciel zachowuje legitymację do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.

By skorzystać z tej możliwości wierzyciel jednak musi spełnić ustawowe przesłanki. Przede wszystkim, prawo upadłościowe przewiduje tutaj cezurę czasową jednego roku od wykreślenia z rejestru przedsiębiorców lub faktycznego zaprzestania wykonywania działalności gospodarczej. Uprawnienie to przysługuje wierzycielowi już od następnego dnia po wyrejestrowaniu prowadzonej przez dłużnika działalności gospodarczej lub faktycznego zaprzestania jej wykonywania. Jest to stosunkowo krótki, zwłaszcza dla dużych wierzycieli termin. Jeszcze jednak do 2016 r.  wynosił on zaledwie dwa tygodnie.

Jakie postępowanie?

W tym przypadku ogłoszenie upadłości z wniosku wierzyciela oznacza, że choć postępowanie toczy się według przepisów o upadłości konsumenckiej, to z wieloma skomplikowanymi rozwiązaniami szczególnymi. Ich zamysłem jest niestety zwiększenie zakresu ochrony interesów wierzycieli.

W praktyce sądów, w związku z opisaną możliwością pojawia się problem, w sytuacji gdy to sam dłużnik złoży własny wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Przepisy tego nie zabraniają, a wręcz dają mu takie uprawnienie. Przy tym też, regulacja ustawowa wyraźnie nie wyłącza takiej możliwości, gdy to wierzyciel pierwszy wystąpi do sądu. O ile bowiem sądy, nie widzą przeszkód by obie sprawy połączyć do wspólnego rozpoznania, o tyle często nie wiedzą, który tryb upadłości wybrać. Zazwyczaj zatem dochodzi do mieszanki obu postępowań.

Nowelizacja z 24 marca 2020 r.

Nowelizacja sprzed dwóch dni również nie rozwiała wątpliwości z tym związanych. Znawcy postępowania skłaniają się jednak ku rozwiązaniu by postępowanie to prowadzić według norm opisujących procedurę upadłości konsumenckiej. Należy chyba przyjąć, że składając własny wniosek to sam dłużnik decyduje o reżimie prawnym postępowania, które go dotyczy. I to nawet, gdy na krok taki decyduje się “w odpowiedzi” na wniosek wierzyciela.

Warto zatem nie bać się wziąć sprawy w swoje ręce. Tym bardziej działać, w obliczu liberalizacji przepisów upadłościowych. Szykuje się wielka burza gospodarcza i dłużnicy też muszą trzymać rękę na pulsie.

Do stworzenia dzisiejszego wpisu zainspirowała mnie jedna z osób, która ostatnio zgłosiła się do Fundacji Pomocy Twoja Latarnia o pomoc. Był to Pan prowadzący gospodarstwo rolne. Wszyscy wiemy, że prowadzenie gospodarstwa rolnego, jak żadna inna działalność, wiąże się z  ryzykiem. Branża ta jest często narażona na sytuacje i zdarzenia, na które nikt nie ma wpływu. Raz susza, raz nadmierne opady lub mróz. Za chwilę produkcja roślinna i zwierzęca jest pustoszona przez choroby lub nieopłacalna z uwagi na dostawy surowców z zagranicy. Nic więc dziwnego, że pojawiają się problemy finansowe. Dziury łata się oczywiście kredytami oraz pożyczkami. Potem do drzwi puka komornik. Nikomu nie trzeba chyba przypominać o słynnym zajęciu ciągnika?  Czy zatem obraz “rolnik w upadłości konsumenckiej” jest możliwy?

Ustawa Prawa Upadłościowe przewiduje dwa tryby postępowania upadłościowego. Jeden z nich przeznaczony jest tylko dla przedsiębiorców (ale od 24.03.2020 r. jakby z wyłączeniem jednoosobowych działalności gospodarczym, o czym pisałam w poprzednim wpisie). W drugim, oddłużenia mogą dochodzić osoby fizyczne. Przynajmniej na pierwszy “rzut oka” upadłość konsumencka wydaje się być prostszym i szybszym rozwiązaniem.

Która upadłość?

Obecnie rolnik w zasadzie ma możliwość ogłoszenia zarówno upadłości tradycyjnej, jak i konsumenckiej. Sytuacja dłużników pracujących na wsi nie była jednak od początku tak jednoznaczna. Jeszcze do 2015 roku rolnik nie był traktowany jak konsument. Tym samym nie mógł ubiegać się o upadłość konsumencką. Ówczesny art. 6. pkt 5 ustawy wprost nie pozwalał ogłosić upadłości „osób fizycznych prowadzących gospodarstwo rolne”. Nowelizacja ustawy z 2014 r. do wskazanej wyżej treści przepisu dodała bardzo ważne sformułowanie. Czytane w związku z brzmieniem art. 491 (1) Prawa Upadłościowego, całkowicie zmieniło sytuację niewypłacalnych rolników. Obecna regulacja art. 6 pkt. 5 ustawy upadłościowej. stanowi, że “Nie można ogłosić upadłości osób fizycznych prowadzących gospodarstwo rolne, które nie prowadzą innej działalności gospodarczej lub zawodowej”.

Bezspornym stało się zatem, że rolnik może ogłosić upadłość konsumencką. Warunkiem posiadania przez niego zdolności do upadłości konsumenckiej jest jednak nie prowadzenie przez niego innej działalności gospodarczej lub zawodowej.

Czy zawsze się uda?

Nie ulega wątpliwości, że każdy prowadzący gospodarstwo rolnej jest swego rodzaju przedsiębiorcą. Ustawa nie precyzuje przy tym, czy z upadłości konsumenckiej mogą skorzystać tylko kilkuhektarowi właściciele czy też zajmujący się konkretną działalnością rolną. Przy próbie określenia jak dalece skomplikowane musi być działanie, aby uznać je za wychodzące poza zakres definicji “prowadzenia gospodarstwa rolnego” pojawia się problem. Wydaje się jednak, że każdy sposób przetwarzania płodów rolnych, wykraczający poza ich przechowanie i przygotowanie do sprzedaży (pakowanie, oczyszczenie), ma charakter działalności przetwórczej. Tym samym wykracza poza zakres “prowadzenia gospodarstwa rolnego. Intencją ustawodawcy było bowiem chronienie niewielkich gospodarstw rolnych. Najlepiej, by fakt  posiadania ziemi uprawnej był tylko podstawą utrzymania rolnika i jego rodziny.

Ocena, czy dany rolnik prowadzi inną działalność gospodarczą lub zawodową za każdym razem odbywa się zatem indywidualnie. Przykładowo, za uznaniem, że rolnik jest przedsiębiorcą zawodowo trudniącym się rolnictwem przemawiać będzie  sprzedaż znacznej ilości produktów rolnych czy wystawianie faktur. Oznacza to też, że nie zawsze rolnik będzie mógł powołać się na brak wpisu w CEiDG, Nie zawsze zatem droga do upadłości będzie prosta.

Rolnik w upadłości – czyli jak?

Postępowanie o ogłoszenie upadłości konsumenckiej rolnika nie różni się niczym od tych, które prowadzone są z udziałem konsumentów. Tak jak pisałam w poprzednich artykułach przede wszystkim trzeba ustalić ilość wierzycieli, wysokość zadłużenia i stwierdzić niewypłacalność. W przypadku składania wniosków do 24 marca 2020 r. koniecznym będzie też wykazanie braku przesłanek negatywnych do ogłoszenia upadłości. W stosunku do rolników ustawa wprowadza jeszcze dwa dodatkowe ograniczenia, o którym opowiem w kolejnym wpisie.

Czy nowe przepisy będą swego rodzaju wyczekiwanym deszczem podczas suszy dla polskiego rolnika? Już za niespełna tydzień, wszystkie ułatwienia, które niesie nowelizacja będą miały zastosowanie także do takiej osoby.   

We wszystkich poprzednich wpisach zwracałam uwagę na wiele korzystnych zmian dla konsumentów, które niesie marcowa nowelizacja upadłościowa. Projekt zmian ustawy Prawo Upadłościowe już od początku zakładał jednak również zrównanie pozycji osób fizycznych oraz przedsiębiorców wpisanych do CEiDG. Szereg uprawnień, z których dotychczas mogli korzystać tylko konsumenci, przyznano małym przedsiębiorcom. Jeszcze do 24 marca 2020 r. drobny przedsiębiorca zazwyczaj nie będzie miał szans na ogłoszenie upadłości konsumenckiej, z uwagi na trudne do spełnienia przesłanki ustawowe.  Ustawodawca zdecydował się jednak na radykalne zrezygnowanie z dotychczasowych wymagań. Czeka nas nowa upadłość małego przedsiębiorcy.

Nowa upadłość małego przedsiębiorcy w marcu 2020 r.

Najważniejszą zmianą jest uchylenie przepisu, który obligował sąd upadłościowy do oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości złożonego przed upływem owych dziesięciu lat. Wprowadzono także możliwość automatycznego oddłużenia – tj. umorzenia zobowiązań bez konieczności sporządzania planu spłaty. Rozwiązanie takie jest jednak możliwe tylko wtedy, gdy przedsiębiorca będzie trwale niezdolny do spłaty jakiejkolwiek kwoty. Będzie tak przykładowo w sytuacji orzeczenia całkowitej niepełnosprawności i niezdolności do pracy.

Jednoosobowy przedsiębiorca nie zostanie jednak oddłużony jeżeli do swojej niewypłacalności doprowadził sam lub istotnie zwiększył jej stopień w sposób celowy. Będzie tak, jeśli mały przedsiębiorca trwonił majątek lub celowo nie regulował swoich wymagalnych zobowiązań.  Te okoliczności będą jednak skrupulatnie badane dopiero na etapie planu spłaty. Jego czas trwania będzie bowiem zależał od zachowania dłużnika przed złożeniem wniosku i ogłoszeniem upadłości. Najbardziej niesumienny – działający umyślnie lub w sposób rażąco niedbały – będzie spłacać swoich wierzycieli nawet przez 7 lat. Natomiast tzw. „rzetelni dłużnicy” będą regulować swoje zobowiązania w okresie aż 4 lata krótszym.

Mieszkanie też

Ważną zmianą jest też to, że przedsiębiorca będzie mógł zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe z masy upadłości. Przepis dotychczas zarezerwowany tylko dla konsumentów, przewidywał możliwość wydzielenia upadłemu „Kowalskiemu” oraz członkom jego rodziny środków uzyskanych ze sprzedaży nieruchomości chociażby na najem nowego lokum. Na podstawie nowych rozwiązań przedsiębiorca będący osobą fizyczną, będzie miał prawo do zachowania części środków ze sprzedaży w postępowaniu upadłościowym mieszkania lub domu jednorodzinnego. Środki te będzie mógł przeznaczyć na zapewnienie sobie dachu nad głową. A to często niemałe kwoty, bo nawet 60 tysięcy złotych. 

 

Jak zaproponowane zmiany wpłyną na ilość wniosków o ogłoszenie upadłości przez małych przedsiębiorców? Zarówno ministerstwo, jak i praktycy prawa twierdzą, że należy spodziewać się dużego skoku statystycznego. Po zapoznaniu się z nowelizacją i przy świadomości problemów gospodarczych drobnych przedsiębiorców zmianę tę wstępnie można ocenić jako pozytywną. Światło latarni rozjaśnia drogę także raczkującym podmiotom gospodarczym..

 

 

1 2 3 4 5 22 Strona 3 z 22